Jak bardzo Wasze życie jest zaplanowane?

Odpowiedz Nowy wątek
Sebuku
2017-09-29 21:31
Sebuku
0

Macie jakąś mapę myśli z celami na najbliższą przyszłość (rok) lub jakąś tablicę "To Do It" w ciągu najbliższego tygodnia, czy żyjecie z dnia na dzień i co Wam przyjdzie do głowy danego dnia, tym się zajmujecie? Da się w ogóle rozwijać i osiągać sukces, bez planowania, bez stawiania sobie konkretnych celów i ich kontroli i weryfikacji?

Pozostało 580 znaków

2017-09-29 22:06

Rejestracja: 9 lat temu

Ostatnio: 4 minuty temu

Lokalizacja: Grudziądz/Bydgoszcz

2

step by step, nigdy nie planuje spraw zawodowych dalej niż 2-3 miesiące a prywatnego dalej niż pare dni.


It's All About the Game.

Pozostało 580 znaków

Zimny Karp
2017-09-29 22:13
Zimny Karp
1

Mam jako tako zaplanowane jakie seriale obejrzeć i gdzie bym chciał na wakacje pojechać, a poza tym to yolo.

Pozostało 580 znaków

2017-09-29 22:23

Rejestracja: 10 lat temu

Ostatnio: 43 minuty temu

0

Mamy, nienawidzę żyć bez ogólnego chociaż zarysu, planu.

Pozostało 580 znaków

2017-09-29 23:17
Moderator Delphi/Pascal

Rejestracja: 8 lat temu

Ostatnio: 10 godzin temu

Lokalizacja: Tuchów

4

Zaplanowane mam jedynie projekty – jest ich kilka (kolejność bliżej nieokreślona), nie wszystkie związane z programowaniem (czy ogólnie IT), czas wykonania lekko licząc 10 lat. Jak je wykonam i wszystko pójdzie po mojej myśli to już niczym martwić się nie będę musiał – planować tym bardziej.


edytowany 2x, ostatnio: furious programming, 2017-09-29 23:23
coś mi się przypomniało... - Julian_ 2017-09-29 23:21
Rozszerzone samobójstwo? - loza_szydercow 2017-09-30 12:46
nie, Łk, 12, 15-21 - Julian_ 2017-09-30 14:35

Pozostało 580 znaków

Pijany Kura
2017-09-30 12:32
Pijany Kura
0

Ja od jakiegoś roku mam zaplanowane kilka rzeczy.

  1. Po wstaniu kilka pompek, brzuszków, przysiadów, podciągnięć. Całość max 5 minut.
  2. Co sobotę 10 minut na zrobienie fizycznej listy co bym chciał w sobie zmienic i jak
  3. Co sobotę 10 minut na spisanie wymyślanie i zapisywanie pomysłów na potrzebne projekty
  4. Co miesiąc 10 minut na analizę wydatków i jakieś postanowienia.
  5. Pomodoro na technologie przeplatane z grami
  6. Odkurzanie i mycie kibla co sobotę - to też plan :D

Nauki wychodzi ok 4h tygodniowo więc nie duzo, ale w pełnym skupieniu więc rezultaty są niesamowite w porównainu z tym co było przed planowaniem.
Okazuje się, że niewielkim wysiłkiem można sobie całkiem nieźle poprawić sylwetkę i sporo w życiu ogarnąć.

Pomodorro wlasnie, na uciekające myśli..;) - kate87 2017-09-30 13:09

Pozostało 580 znaków

Krwawy Wąż
2017-09-30 12:55
Krwawy Wąż
1

Jako, że gadać można bez myślenia, dobry przykład obrazują sieci neuronowe.

Tak wszystko inne jeśli pomyślisz o tym wcześniej, to zalicza się do planowania.

Ogólnie to kobiety jak pokazują badania, częściej żyją chwilą, a faceci podejmują długo dystansowe decyzje, ale są czasem drobne odstępstwa od normy.

Kobieta, zakocha się bo ktoś przebywał w jej towarzystwie i ją zbajerował, a facet burzę mózgów przeprowadził i zaplanował sobie, że chce z nią być i wszystko już wiedział, a potem depresja :)

Co za doglebna analiza, ale cos w tym jest:) - kate87 2017-09-30 13:10

Pozostało 580 znaków

Złoty Rycerz
2017-09-30 13:10
Złoty Rycerz
2

Tak, wszystko mam dokładnie rozplanowane i zarządzane. Ja jestem product ownerem swojego życia ale żeby wszystko szło zgodnie z metodologią to mam swojego scrum mastera (certyfikowanego!!). Do każdej czynności robię sobie kanban board i zaznaczam kolorowymi karteczkami na, którym etapie planu jestem . To mi pomaga mieć bardziej szczegółowe spojrzenie na moje życie bo mam tendencje to bycia zbyt sfokusowanym na big picture.
Staram się realizować moje plany z pewnym rytmem, dlatego też dzień zaczynam od stand-upu, potem kawa, potem przeglądanie internetu do wieczora ale niekoniecznie, bo jestem otwarty na zmiany.

Pozostało 580 znaków

2017-09-30 13:24
Moderator

Rejestracja: 10 lat temu

Ostatnio: 1 godzina temu

0

Mam cele długodystansowe i mam listy zadań na dany dzień. Nie codziennie, tylko jak jest dużo do zrobienia albo czuję się po prostu przytłoczona. Takie spisanie na kartkę i wykreślanie po kolei świetnie działa na psychikę.

Da się w ogóle rozwijać i osiągać sukces, bez planowania, bez stawiania sobie konkretnych celów i ich kontroli i weryfikacji?

Czy można dotrzeć do celu, jeśli nie wie się, gdzie on jest? Może i tak, ale IMHO z konkretnym planem jednak dużo łatwiej.

Zwłaszcza wykreślanie zrobionych rzeczy na liście TODO jest super - nawet nie wiem czy nie było badań, że to aktywuje ośrodek nagrody. - Ktos 2017-09-30 15:48

Pozostało 580 znaków

2017-10-02 11:35

Rejestracja: 17 lat temu

Ostatnio: 3 godziny temu

0

Ja podobnie jak @aurel Mam swoje większe cele, ale skupiam się na mniejszych zadaniach co najwyżej na 2, 3 dni wprzód. A planuję zazwyczaj następny dzień.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0