2 etaty przy zdalnej

3

@mechanix no ja wiem ze heheszki, tylko że to jest fakt ;)

  1. https://opensource.google/docs/iarc/
  2. https://www.quora.com/Does-Go[...]-non-commercial-side-projects
  3. https://twitter.com/marcan42/status/1207234468928356352

As part of your employment agreement, Google most likely owns intellectual property (IP) you create while at the company. Because Google’s business interests are so wide and varied, this likely applies to any personal project you have. That includes new development on personal projects you created prior to employment at Google.

(Czyli mają prawa nawet jak zrobiłeś nowego commita do swojego starego projektu który napisałeś na długo przed rozpoczęciem tam pracy xD)
To dla Google, ale dokładnie tak samo wygląda to dla innych firm robiących oprogramowanie.

4

Dla znacznej mniejszości to tak wygląda, w większości firm jest normalnie.

2

Tak czy siak rozchodzi się o czas, jeżeli ktoś jest w stanie robić 2 etaty to równie dobrze jest w stanie robić z tym czasem co innego.
Pytanie czy najlepiej przesiedzieć życie na etacie :P

2

@Shalom: @mechanix:

Powiem wam, że miałem w umowach i tak i tak. W jednej firmie będą sobie rościć prawa majątkowe nawet, jak roczne dziecko pracownika w wyjątkowo twórczy sposób zwymiotuje Wibowit na kartkę papieru, a w innej róbta co chceta i można sobie robić wszystko i posiadać wszystko, dopóki nie robisz konkurencji (i jest napisane czym jest wg nich konkurencja).

Z tego, co kojarzę z plotek i opowieści, w USA faktycznie jest tak, że mogą sobie zastrzec co tylko chcą. Ale to w USA, w Polsce wydaje mi się, że nie wystarczy klikać w kąkuter żeby pracodawca mógł sobie wszystko przejąć:
Pierwszy lepszy link z kapelusza

6

Powiem wam, że miałem w umowach i tak i tak

Tylko jest jedna ważna rzecz, o której trzeba pamiętać. Do umowy można wpisać wszystko - także cotygodniowy seks, oddanie nerki szefowi czy obowiązek dostarczenia kości dinozaura. Ale to, że coś jest wpisane, wcale nie oznacza, że ma to moc prawną. To, co Szalom podał to są zapisy z Google. W USA czy innych krajach mogą być inne przepisy, ale raczej w polskim KP (bo skoro wątek dotyczy "dwóch etatów" to zakładam, że mówimy o polskiej UoP) nie ma stosownych zapisów. Można jedynie zakazać prowadzenia działalności konkurencyjnej - nie wymaga to (w czasie trwania stosunku pracy) płacenia dodatkowego odszkodowania i nie wymaga zgody pracownika, po prostu - pracodawca jednostronnie oświadcza, że zakazuje pracownikowi pracy u konkurencji (lub np. prowadzenia własnej działalności).

Ale wizja że wszystko co sobie napiszesz - łącznie z projektami prywatnymi, niekomercyjnymi itp. przechodzi na własność pracodawcy to jakiś absurd. To jakby @furious programming musiał oddać prawa do swoich tetrisowych aplikacji pisanych w Delph* pracodawcy, mimo że zawodowo robiłby coś całkowicie innego - np. strony w PHP. Może w innych krajach taki zapis by przeszedł, ale wydaje mi się, że w świetle polskiego prawa to zapis pozbawiony mocy prawnej.

Często jak rozmawiam z naszym firmowym prawnikiem i sugeruję żeby dodać coś do umowy to on mnie pyta - czy to ma być straszak, czy chodzi o zapis, który można realnie wyegzekwować. Bo jako straszak można wpisać cokolwiek, ale w razie pójścia do sądu, łatwo można wykazać, że pewne zapisy były zwyczajnie pozbawione mocy i bezsensowne.


  • wiem, że to Lazarus - ale nie każdy musi kojarzyć co to za wynalazek, a Delphi jest chyba rozpoznawane przez wszystkich ;)
1

Też o tym myślałem zeby jedną prace ciagnąc dalej na 1/2 etatu a drugą na full ale szkoda na to życia i zdrowia. A hajsu i tak wydaje mniej niz polowe tego co zarabiam wiec pytanie po co to?

6

@Shalom: @mechanix z komentarza do posta, bo widzę, że dyskusja tu o tych prawach autorskich się rozrosła. Nie mylcie proszę USA czy UK (bo te zapisy to jest klasyka w rzeczywistości anglosaskiej) z Polską.

Miałem takie klauzule w UoP, konsultowałem to z prawnikiem i wiem, że w moim przypadku były po prostu nieważne w świetle naszego prawa; paru kolegów u innych pracodawców również było w podobnej sytuacji i również te zapisy były nieważną „copy-pastą” z umowy zagranicznej, które u nas nie dają nic. Nie chcę tu się wypowiadać za innych (a za b2b to w ogóle), polecam wydać tę stówkę w kancelarii w razie wątpliwości.

0

No wlasnie jest cos takiego jak klauzule zabronione. A napisac w umowie to sobie moga nawet ze jak oddajesz porannego stolca to przenosisz prawa autorskie na pracodawce ;) papier przyjmie wszystko

3

Spróbowałem od paru miesięcy i pracuję na B2B dla 2 firm, większość czasu obłożenie pracą jest takie że spokojnie w 8-9 godzin idzie ogarnąć swoje w obu. Planuję tak właśnie do końca roku, ew. +1 rok, aby pozbyć się kredytu hipotecznego i mieć spokój.

3

A mi się zdarzało robić 2 etaty i to w 10h pracy dziennie + jakieś uzupełnienie w weekend. Do tego nawet w godzinach pracy udawało mi się mieć ustawki z pannami. Można? Można. Grunt to potem szybko pracować, a jak coś nie wyjdzie to zwalić na innych (bo ktoś czegoś nie dostarczył, bo komuś trzeba było pomóc itp.).
Ogólnie widzę jak ludzie pracują - chodzą na 2 godzinne obiady, gadają ciągle, grają w piłkarzyki itp., to aż mnie boli takie marnotrawienie czasu.
Jeszcze dodam, że mam opinie świetnego pracownika w pracy, który szybko pracuje.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0