Rozmowa o podwyżce - pracodawca proponuje kwote

1

Zakładając, że jesteś młody i nie masz rodziny na utrzymaniu to hajs postaw na drugim miejscu, skoro masz dobry zespół. Weź propozycję szefa, nabij jeszcze trochę doświadczenia, a jak zbliżysz się do 3 lat to bez większego wysiłku powinieneś móc utargować 5krotność obecnej pensji w wielu firmach.

0

Wlasnie rodzina jest i $ bedzie coraz bardziej potrzebne z powodu roznych problemow prywantych, ale nie chce tego argumentu uzywac w rozmowie.

Dzieki bardzo za rady :) liste argumentow juz przygotowalem, mysle, ze merytorycznie jestem przygotowany do spotkania.

Bardziej interestuje mnie teraz kwestia psychologiczna. Co jesli rozmowa zacznie sie w ten sposob:

  • Cześć, pracujesz juz u nas rok. (...) w zwiazku tym proponuje Ci wynagrodzenie w wysokości 4,2k netto. Rozmiem, ze akceptujesz?

Nie moge znaleźć dobrej kontynuacji takiej rozmowy. Inne scenariusze spokojnie mam opanowane.

Firma duzo inwestuje poza wynagrodzeniem, szkolenia, certyfikaty, kurs angielskiego sa standardem.

0

Bardziej interestuje mnie teraz kwestia psychologiczna. Co jesli rozmowa zacznie sie w ten sposob:

Cześć, pracujesz juz u nas rok. (...) w zwiazku tym proponuje Ci wynagrodzenie w wysokości 4,2k netto. Rozmiem, ze akceptujesz?

Jakby tak miały wyglądać negocjacje o podwyżkę, to by ci maila wysłał, zamiast marnować czas na zbędne gadu gadu, a już na pewno nie pytał o żadną akceptację.

Mógłbym napisać ci scenariusz, co masz mówić, ale no bądźmy poważni.. Mów bez ogródek, jakie są twoje oczekiwania, przedstaw argumenty i już (no tylko kulturalnie i grzecznie, żeby ci to kariery nie skróciło). Najwyżej się nie zgodzi albo wyjdzie z kontr propozycją.

1
MortaliKombat napisał(a):

Wlasnie rodzina jest i $ bedzie coraz bardziej potrzebne z powodu roznych problemow prywantych, ale nie chce tego argumentu uzywac w rozmowie.

Dzieki bardzo za rady :) liste argumentow juz przygotowalem, mysle, ze merytorycznie jestem przygotowany do spotkania.

Bardziej interestuje mnie teraz kwestia psychologiczna. Co jesli rozmowa zacznie sie w ten sposob:

  • Cześć, pracujesz juz u nas rok. (...) w zwiazku tym proponuje Ci wynagrodzenie w wysokości 4,2k netto. Rozmiem, ze akceptujesz?

Nie moge znaleźć dobrej kontynuacji takiej rozmowy. Inne scenariusze spokojnie mam opanowane.

Firma duzo inwestuje poza wynagrodzeniem, szkolenia, certyfikaty, kurs angielskiego sa standardem.

Ehh. Mówisz dziękuje za docenienie mojego wkładu w prace firmy, poprzez ową ofertę, jednakże szacuje swoje umiejętności na kwotę 5.5 k, bys mógł targować do 5k.
Nie wyrzuci cie. Najwyżej ci nie da podwyżki, a tez będzie wiedział, ze się cenisz.

Jak przez to dostaniesz więcej obowiązków to tylko się cieszyć, ze więcej do nauki :)

0

Propozycja rozmowy o podwyżce wyszła od Ciebie czy od pracodawcy?

1
DKN napisał(a):

Nie wyrzuci cie. Najwyżej ci nie da podwyżki, a tez będzie wiedział, ze się cenisz.

Jesteś mu to w stanie zagwarantować ? Jak pracodawca nie jest w stanie zrealizować wymagań pracownika to wie, że ten wcześniej czy później odejdzie. Nie, którzy działają zapobiegawczo i szukają kogoś na niego miejsce i mu dziękują.

A od cenisz się a przeceniasz jest cienka linia. Jak się nie ma dobrych argumentów to się można nieładnie poślizgnąć.

0

@UglyMan: to jest kilkaset zł a nie kilkatysięcy różnicy. Jak boi się bardzo to niech powie Od razu mniejsza kwotę.
Wyrzucać dobrego pracownika bo zapytał się o większą kwotę jest głupie.
Dodając, ze wyszkolenie nowego kosztuje duzo, a rekrutowanie doświadczonego to większe wynagrodzenie niż 5k brutto.

0

Jakby OP zachował się jak mężczyzna i poszedł na rekrutacje, to spałby spokojnie i nie śniły mu się koszmary "Wyrzuci nie wyrzuci?" nad ranem przebudzenie po śnie "między ceni a przecenia cienka linia".

Ale to trzeba mieć twardą dupę która nie przyzwyczaja się do pierwszego w życiu krzesła.

0
N3 napisał(a):

Propozycja rozmowy o podwyżce wyszła od Ciebie czy od pracodawcy?

Od pracodawcy. Jest w firmie system podwyzek.

2

"Kto pierwszy poda kwotę przegrywa" - jeśli ktoś Ci powie jakąś kwotę to ona na dzień dobry ma 15% buforu.

Cześć, pracujesz juz u nas rok. (...) w zwiazku tym proponuje Ci wynagrodzenie w wysokości 4,2k netto. Rozumiem, ze akceptujesz?

Cześć Szefie, dziękuję za to spotkanie, atmosfera w firmie jest bardzo dobra, podoba mi się tutaj. Ciesze się że dzialania ktore robie w firmie sa zauważalne. Kwota którą podałeś niestety nie jest dla mnie satysfakcjonująca, uważam że wartosc która doostarczam w rozwój projektu / firmy / ludzi z którymi pracuję wynosi x.xx. Przez ostatni rok osiągnąłem xyz, projekty które zrealizowałem zostały wybrane oraz stanowiły solidny filar dla rozwoju firmy.

50% to tak średnio bym powiedział, jak miałem tyle doświadczenia co Ty dostawałem 30% podwyżki co roku. Jeśli szef powie że Niestety 5k nie jest możliwe do zrealizowania 4.5k to już naprawdę jest max to:
a) skróć czas do kolejnego performance review
b) zapytaj się co miałbyś osiągnąć (jakie skille poprawić) żeby dostać 5.5k, 6k - mówimy tutaj już o kolejnej podwyżce
c) negocjacje zaczynają się wtedy kiedy tego nie wiesz oraz wszystko jest do negocjacji: max to 4.5k? Może szkolenia, praca w innej grupie, dodatkowe certyfikaty.

Jeśli to twoja pierwsza rozmowa o podwyżkę powinieneś za wczasu przygotować grunt, tzn jak powiesz że chcesz 50% to prawie na pewno będzie zaskoczenie. Na temat podwyżki / osiągnieć warto rozmawiać cały czas a nie co ~pół roku, rok.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0