Zwolnienie dyscyplinarne - koniec kariery?

2

Ale skąd w ogóle pracodawca ma się dowiedzieć że miałeś dyscyplinarkę? Świadectwo pracy zawsze dostarczałem już dawno po tym jak mnie zatrudnili i zacząłem pracę do kadr celem wyliczenia urlopu - myślisz że na tym etapie mogliby za to zwolnić? I jeśli tak to czy jest wymóg przedłożenia wszystkich świadectw pracy?

W rosji mają wewnętrzne "paszporty" w których dostają pieczątkę od każdego pracodawcy na początku i końcu pracy - jak dzienniczki ucznia :) tam prawdopodobnie się nie uda ukryć takiego faktu

7

W sumie OP wymienił kolejna zaletę B2B, a raczej brak wady B2B która ma UOP :D

0
obscurity napisał(a):

Ale skąd w ogóle pracodawca ma się dowiedzieć że miałeś dyscyplinarkę?

Bo OP kombinuje jak koń pod górę, raz dyscyplinarka, drugi raz wpis do rejestru skazanych.

U mnie pochmurno, lekko pada, gobliny zalatują mokrą sierścią

3

Fakt, że w PL trzeba do pracodawcy dostarczyć ostatnie świadectwo pracy.
Miałem przypadek współpracownika z dyscyplinarką, który właśnie został zatrudniony, nie dostarczał świadectwa bo zapominał przez pół roku. Jak sprawa wyszła na jaw nie przedłużono mu umowy. Niestety z tego co wiem nie znalazł już pracy w IT.
Potencjalnie widzę możliwość pracy potem np. pracy klika miesięcy gdzieś indziej i ponownego zatrudnienia jak sprawa przycichnie.

1
scibi92 napisał(a):

W sumie OP wymienił kolejna zaletę B2B, a raczej brak wady B2B która ma UOP :D

Przed ukryciem bycia skazanym B2B nie uchroni.
Ale przed dyscyplinarką po pożegnaniu Janusza słowami - S... Skąpiradło - obroni :)

1

W ostateczności trzeba zmienić kraj pracy ;)

4

Żeby dostać dyscyplinarkę to trzeba się naprawdę postarać. Znam kilka przypadków gdzie tak naprawdę zwolniono kogoś, ale zawsze było to "za porozumieniem stron" i w delikatny sposób - oficjalnie to pracownik się zwalniał a nie jego. W przypadku b2b było to po prostu zerwanie umowy. Nikt nikomu w papierach nie bruździł.

2

Koniec kariery nie, ale nie da się dostać przez jakiś czas pracy w niektórych firmach. Rząd, wojsko, firmy, które pracują na ich rzecz itp. Korpo, w którym pracuję robiło mi sprawdzenie CV, czyli wypełniłem formularz o sobie, podpisałem, że to prawda i jakaś zewnętrzna firma próbowała potwierdzić doświadczenie zawodowe i wykształcenie. Skończyło się tym, że wszystkie szkoły i firmy, do których dzwonili kazały im spadać na drzewo, bo RODO, poprosili ponownie o świadectwa pracy i ksero dyplomów, część miałem, część nie, bo b2b więc zadowolili się potwierdzeniami z banku, że dostałem przelewy od konkretnych firm. Nie wiem, co by było, gdybym też im kazał spadać, bo przecież nie muszę mieć takich dokumentów wiecznie.
I tutaj jest istotna sprawa - spora część umów w IT to b2b, więc świadectwa pracy nikogo nie interesują, bo rzadko kto je ma. Zawsze można takiego nie pokazywać. Z drugiej strony zastanawiam się co trzeba zrobić, żeby faktycznie dostać dyscyplinarkę, a nie zwykłe "przyszedłeś nawalony do roboty, weź podpisz, że się zwalniasz".

2
piotrpo napisał(a):

Z drugiej strony zastanawiam się co trzeba zrobić, żeby faktycznie dostać dyscyplinarkę, a nie zwykłe "przyszedłeś nawalony do roboty, weź podpisz, że się zwalniasz".

Przyszedł przed 11-stą nawalony do roboty. Szef działu wydarł się - Spieprzaj do domu, widzimy się jutro.
Może było trochę mniej kulturalnie powiedziane;) Akcja w tej samej małej sali, 3 metry za moimi plecami, udawałem, że bardzo intensywnie wpatruję się w ekran i piszę na klawiaturze. Reszta też 100% skupienia na monitorach
Następnego dnia każdy udawał, że nie było tematu. I nie było.

PS
Czy byłaby dyscyplinarka gdyby się akcja powtarzała? Nie wiem. Gdy tam pracowałem to już się nie powtórzyła.

0

Znam kilka przypadków gdzie tak naprawdę zwolniono kogoś, ale zawsze było to "za porozumieniem stron" i w delikatny sposób - oficjalnie to pracownik się zwalniał a nie jego.

Moja znajoma mówiła że w pewnej firmie kilkanaście osób ni z gruszki ni z pietruszki zwolnil, w świadectwie pracy mieli że dostali wypowiedzenie. Wcześniej nie było żadnego "ostrzeżenia", a nie byli to ludzie którzy pracowali 2 miesiące.
Raczej mało kto by chciał mieć takie świadczenie pracy :D

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0