Pierwsza umowa B2B, jak się nie dać podejść?

0

Hej. Dostałem ofertę na tyle dużą, że rozważam założyć własną działalność. Szukam jednak prawnika, który by przejrzał ze mną umowę i ewentualnie ją poprawił. Może być online, znacie kogoś takiego? To by była moja pierwsza działalność i chciałbym się zabezpieczyć jak tylko się da, np. dodać zapis, że nie mogą rościć sobie więcej niż 3 moje pensje (nie wiem, czy tak w ogóle można). Będę wdzięczny, za każdą pomoc.

4

Ogólnie w takiej umowie B2B można negocjować najczęściej takie rzeczy jak:

  • wysokość kary za upublicznienie wrażliwych danych (niby ludzie gadają, że można to negocjować, ale z doświadczenia moich i kolegów - nie można.)
  • wysokość kary za złamanie zakazu konkurencji (niby ludzie gadają, że można to negocjować, ale z doświadczenia moich i kolegów - nie można.)
  • okres wypowiedzenia (faktycznie, do negocjacji - lepiej nie dać się wrzucić w 3 miesięczny okres wypowiedzenia)
3
Dregorio napisał(a):

np. dodać zapis, że nie mogą rościć sobie więcej niż 3 moje pensje (nie wiem, czy tak w ogóle można).

No nie bardzo, bo na B2B nie masz pensji. :)
Trzeba to ująć inaczej, ale generalnie w umowie można wpisać praktycznie to, na co obie strony się zgodzą. Nie można jedynie pisać nic o narkotykach ani organach wewnętrznych, bo to niezgodne z prawem.

9

To by była moja pierwsza działalność i chciałbym się zabezpieczyć jak tylko się da

Co do zasady JDG to najniebezpieczniejsza forma ze wszystkich dostępnych w PL.

Szukam jednak prawnika, który by przejrzał ze mną umowę i ewentualnie ją poprawił

W większości te umowy B2B wyglądają bardzo podobnie. Już lepiej żeby prawnik po prostu ją przeczytał i wypunktował ci ryzyka bo poprawienie umowy na własne zapisy często nie wchodzi w grę (lub to chlebodawca będzie chciał wpisać twoje uwagi i standardowo wpisze to tak żeby były nieważne).
Ja np. Wypisuję sobie na kartce wszystkie moje bolączki co do wzoru umowy. Potem umawiam się na spotkanie i mówię jak jest, że kary są za duże, że za łatwo je wyegzekwować, a co jeżeli cośtam.
W stopce mam wątek w którym pisałem cały felieton o B2B. Sprawdź sobie.

0

a ja dostałem umowę b2b która jest jeden do jeden jak umowa o prace normalnie mam urlop, sprzęt firmowy, stanowisko pracy, 3 miesięczny okres wypowiedzenia, umowa ma z 30 stron nawet nie chciało mi się tego czytać. Co ciekawe wielkie korpo wiec umowa na pewno zweryfikowana przez prawiników i wszyscy taką mają. Teraz myślę o ip box i boję się że urząd skarbowy podwarzy że to nie jest b2b

5

umowa ma z 30 stron nawet nie chciało mi się tego czytać.

Ciekawe. Dla mnie w sumie umowa B2B naćkana syfem to dobry test, żeby sprawdzić, czy ktoś umie czytać i jest dokładny w swoich działaniach. Jeżeli nie chciało się komuś nawet przeczytać umowy (w której może być dosłownie wszystko) to słaby materiał na programistę. Nie wiem, czy zatrudniłbym kogoś, kto propaguje takie niedbalstwo. Dokumenty od klientów, dokumentację itd. też tak czytasz?

Co ciekawe wielkie korpo wiec umowa na pewno zweryfikowana przez prawiników i wszyscy taką mają.

A zdajesz sobie sprawę, że dział prawny firmy jest dla firmy, a nie dla ciebie? On ma chronić interesy firmy, a nie twoje. Tym samym połknąłeś jak młody pelikan cegłę. Nie zakładam od razu, że firma będzie nieuczciwa lub chce zrobić kogoś w balona, ale to najzwyklejsze w świecie podkładanie się. Tylko czekać na jakąś tragedię i zacznie się kurczowe czytanie umowy z miną na twarzy "co.. to ja to podpisałem?".

EDIT

i wszyscy taką mają.

A to takie fajne powiedzonko znam. "Wszyscy równo, mają g***o" :)

2

Z mojego doswiadczenia a podpisywalem 2 umowy to negocjowalem.

  • wysokosc kar, bo ktos 100k wpisal :D zeszlismy na luzie do 50k bez problemu
  • termin platnosci za faktury bo jedna firma chciala mi 35 dni na platnosc wcisnac xD. Spuscilismy do 21 co i tak jest dla mnie wyzyskiem ale przyjalem to.

Nie bylem u prawnika bo wiekszosc zapisow umowy wygladala tak jak na uz i nie zbudziala jakis specjalnych zastrzezen. A firmy z ktorymi podpisywalem to nie byly januszowe. W sumie poprawka :D umowe pierwsza z b2b dalem konczacemu studia prawnikowi zrwocil uwage na wszystkie te same zastrzezenia co sam znalazlem. Moim zdaniem jesli umowa wyglada legit i wszystko z niej rozumiesz to nie ma co do prawnika leciec. Jedna z tych 2 umow udalo mi sie roziwzac i jeszcze komornik nie puka pod drzwi wiec luz

1

Dla wszystkich co mówią że kary są wszędzie takie same i wszyscy mają na nie tak samo wyj****. Zróbcie prosty test - powiedzcie że chcecie by umowa była na spółkę (osobowość prawną) ;)

2

Nie podpisuj żadnej umowy z karami większymi niż 2x wysokość miesięcznego wynagrodzenia.

1

Zależy jeszcze, za co te kary są. Bo o ile za błąd to zgadzam się, ale kary mogą dotyczyć także setek innych rzeczy - wycieku danych klientów, sprzedawania tajemnic firmowych konkurencji, celowego wywalenia produkcji itp. Tutaj uważam, że kary nie są niczym złym. Tak samo jak nie uważam, że 25 lat za gwałt i morderstwo nie jest wysoką karą. Mi to nie przeszkadza, bo nie planuję gwałcić ani mordować ;)

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0