Czy śpicie w trakcie pracy?

6

W tym czasie na komunikatorach miał "nie przeszkadzać" i jakiegoś mauser movera, żeby się komp nie wylogował.

To tylko pokazuje absurd pracy umysłowej rodem z taśmociągu PRL. 8h gapienia się w monitor nie oznacza 8h produktywnej pracy. Nie mniej, dalej panuje przeświadczenie, że jak nie patrzysz w monitor i nie klikasz, to znaczy, że się obijasz. Niestety ma to swoje odzwierciedlenie w statystykach, bo kult "zap**dolu" przynosi lepsze korzyści w PL niż praca swobodna.

Kiedyś czytałem, że drzemki w południe bardzo pozytywnie wpływają na pracę i na osobę która tę pracę wykonuje. Ale wiecie, dupogodziny muszą się zgadzać, wykresiki i komórki w Excelu na zielono, wypłaty i nagrody dla tych na górze niczym złoty deszcz. Kto by tam się przejmował jakimiś bzdetami skoro każdego specjalistę można zastąpić skończoną liczbą studentów :)

Czasem się zastanawiam, gdzie wy wszyscy pracujecie? Wątek o spaniu, cmon... Co zmieniałem robotę, to zawsze wdeptywałem w to samo bagno. Co gorsza, zaliczyłem już firmy każdej wielkości... korpo, średnie, małe do 10 os. Wszędzie to samo

1

Jak bym potrafił zasnąć na siedząco to bym spał, jak siedzę na remote to godzinkę się zdrzemnę około 12 bo odrabiam w nocy, porze która mogłaby dla mnie trwać całą dobę ;-)

8
jurek1980 napisał(a):

(...)
Z poziomu pracownika irytują mnie ludzie, którzy śpią w pracy. Przecież w tym czasie powinni pracować.

Palacze, kawosze lub ci na obiedzie, ci w toalecie, ci którym się system uruchamia lub aktualizuje - te grupy też Cię irytują? Przecież też w tym czasie powinni pracować.

0

@TurkucPodjadek:
Palacze tak. Inni z wymienionych grup nie.
Co do palaczy to większość firm obecnie już zabrania wolnego wychodzenia na dymka ponad okres przerwy ustalonej w umowie.
Nie popadajmy w skrajności.

2

@cerrato: w pełni się zgadzam. Poszedłbym nawet dalej i powiedział coś co niektórym nie przeszłoby przez gardło a szefom Janusz-Softów śni się jako najgorszy koszmar. Czasem siedzenie przy kompie tylko i wyłącznie przeszkadza. Są problemy (mi się czasem takie trafiały) które trzeba było przeanalizować a potem bardzo dobrze przemyśleć. W tym czasie można wyskoczyć sobie na spacer, na siłownię, na zakupy. Można naprawić auto albo napić się piwa. To nie robota przy taśmie że trzeba stać i dokręcać śrubeczkę albo kopanie rowów gdzie wydajność liczy się metrami.

Oczywiście, jeśli trzeba klepnąć formatkę albo jakiś dobrze zdefiniowany moduł to powyższe się raczej nie sprawdzi. Natomiast przy rzeczach bardziej abstrakcyjnych już tak.

Co do palaczy to większość firm obecnie już zabrania wolnego wychodzenia na dymka ponad okres przerwy ustalonej w umowie.

Kolejny z uroków B2B - można takie zakazy olać ciepłym moczem jeśli nie ma ich w umowie

2

Nie - z definicji nie śpię w czasie pracy. Gdyż bowiem ponieważ - jak śpię to nie pracuję. Zdarzało mi się za to zdrzemnąć w czasie pracy kompilatora jak korzystałem z dość leciwego blaszaka do budowania kernela plus świata. Co bywało, że zajmowało mu jakieś 6 godzin.

3

Na zdalnej jak potrzebuje to tak. Niemniej jednak u mnie jest to źle w pracy odbierane i w biurze nie byłoby takiej możliwości. Ja natomiast uważam że bezsensu mam siedzieć i być niewydajny aniżeli przespac się te 2-3 h i później być na pełnych obrotach. Jak komuś się to niepodobna - niech mnie zwolni.

1

Zasypianie na zebraniach to u mnie norma - fakt, że wyelimonawałem w ostatnich latach prawie wszystkie zebrania (zwłaszcza te z więcej niż 3 uczestnikami).
W poprzedniej firmie miałem tzw. forum architektów, zasypiałem chyba nawet zanim rozkręcil się rzutnik i podawali plan spotkania...
Dostałem za to nawet oficjalną opierdolkę :-)
Powiedziałem, że nie jestem w stanie nie spać na tak fascynujących zebraniavh i udało się wydelegować człowieka do chodzenia za mnie na te zebrania (total win).

Jak chodziłem do biura (też w tej poprzedniej firmie) to około 13 tej po prostu robiłem drzemkę na ławce w parku.
Pracuję w domu i bywa, że idę spać gdzieś koło 13-14 - do łóżka. Raczej raz w tygodniu, zauważyłem że ma to związek z siedzeniem - raczej pracuję na stojąco... jak siądę
-> zaczynam zasypiać.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0