Trudne zadania

Odpowiedz Nowy wątek
2020-08-03 22:30

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 2 godziny temu

0

Cześć,
Jaka jest Wasza perspektywa na to, że programista (w moim przypadku junior) nie daje rady wykonać danego taska przypisanego do niego?

Aktualnie właśnie pracuję nad takim zadaniem i podobno nie jest ono mega trudne. Takie stwierdzenie mnie jeszcze bardziej sfrustrowało, ponieważ siedzę nad zadaniem i się wkurzam ciągle.
Denerwuje mnie deficyt wiedzy biznesowej w zakresie tego zadania, a inni by to zrobili kilka razy szybciej pewnie.
Technicznie nic mnie nie zaskakuje za bardzo, tylko ten lakoniczny opis ticketu i domyślanie się wielu rzeczy, czytanie kodu, łażenie po nitce do kłębka i gmeranie.

Nikt do mnie się nie spina, ale zastanawiam się jak się tłumaczyć w razie zgrzytu, bo nie wiem czy brak wiedzy biznesowej w danym zakresie systemu jest dobrym argumentem.
I ogólnie jak się wk****ię to rzucę to wszystko i już. Zamiast realizować zadanie, to kolejny dzień mam się dowiadywać jak to wszystko działa, a ticket wyceniony.

Ogólnie nigdy nie było takich spin, ale ja sam siebie terroryzuję, bo mam chyba nawyki z innych prac (fizycznych lub w korpo na najniższych szczeblach) i tam gonili i rozliczali ostro już po pierwszym miesiącu pracy.

Ludzie którzy mają po 3-4 lata doświadczenia proszą innych o pomoc, a Ty ile masz? Rok? :P - scibi92 2020-08-04 09:05
No właśnie ;) - scibi92 2020-08-04 09:08
Nie przejmuj się, wczoraj współestymowałem zadanie na małe a dziś znoszę przy nim strusie jajo - to Cię nie przestanie prześladować :D - superdurszlak 2020-08-04 10:08

Pozostało 580 znaków

2020-08-04 10:08

Rejestracja: 5 miesięcy temu

Ostatnio: 21 godzin temu

2

Moim zdaniem trudność w wykonywaniu zadań może mieć kilka przyczyn. Mnie osobiście zawsze najbardziej dobijało tworzenie rzeczy, których nie rozumiałem (np. feature który miał słabo opisane wymagania i był z obszaru który nie za bardzo lubię) i moim zdaniem takie problemy mogą pojawić się na każdym szczeblu od juniora do seniora i niekoniecznie musi to być jego wina...

Bywały też sytuacje gdzie problem był bardziej techniczny i najczęściej traciłem czas na rozmyślanie godzinami jak by to najlepiej obejść zamiast po prostu usiąść i nakodzić choćby troche sphagetti, który potem poprawie. Nie zmienia to faktu, że rozprawienie się z takim problemem zawsze dawało sporo satysfakcji i motywacji do kolejnej pracy.

Pozostało 580 znaków

2020-08-04 10:15
Moderator

Rejestracja: 16 lat temu

Ostatnio: 13 minut temu

2

A tu się okazuje, że jest coś niezbyt zrozumiałego w kodzie, bo ktoś kilka lat temu podjął taką decyzję, a ja nie mam szans o tym wiedzieć.

Witamy w prawdziwym świecie :) Ja bym patrzył w testy, bo jest szansa ze są jakieś test-case które opisują to zachowanie.

Zamiast realizować zadanie, to kolejny dzień mam się dowiadywać jak to wszystko działa, a ticket wyceniony.

Normalna sprawa. Przecież na tym polega cała trudność pracy programisty:

  1. Musisz ogarnąć domenę i zrozumieć "jak to ma działać" i jeszcze musisz tą wiedzę pozyskać od jakiegoś analityka/PO
  2. Musisz ogarnać jak dodać to do istniejącego kodu, tak żeby się wszystko nie posypało

Samo zaklepanie kilku pętli i warunków to mogła by zrobić nawet małpa i to jest zupełny szczegół.

Anyway, idź do analityków/PO i niech ci wyjaśnią aktualne zachowanie i tą nową rzecz którą masz napisać. Po to tam są właśnie.


Masz problem? Pisz na forum, nie do mnie. Nie masz problemów? Kup komputer...
edytowany 1x, ostatnio: Shalom, 2020-08-04 10:16

Pozostało 580 znaków

2020-08-04 10:22

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 18 minut temu

3

Do powyższych porad mogę tylko dodać, że jest duża szansa, że task który dostałeś jest po prostu za duży. U nas w pracy jest prosta zasada - Nie wiadomo o co chodzi lub jak coś zrobić to rozbijamy to na części pierwsze - sub taski tak długo, aż wszystko jest jasne i praca rusza.

Pozostało 580 znaków

2020-08-04 10:51

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 1 dzień temu

1

@NeutrinoSpinZero: psycholog - lub ktos inny kto Cie naprostuje. Poklepali Cie juz po plecach wiec tego nie bede robic (zreszta slaby w tym jestem). Mialem podobne przypadki (ludzi) i jest to meczace :). Dostajesz zadanie ktore powinienes byc w stanie zrobic - nie znaczy to jednak ze zrobisz je w 5 sekund. Z mojego punktu widzenia wyglada ze dostales zadanie ktore moze Cie rozwinac, ktore powinienes byc w stanie zrobic, ktore pozwoli Ci zrozumiec domene i projekt co przyda sie zapewne pozniej. Naturalne jest ze potrzebujesz na to czasu (z tego co piszesz nikt nie ma z tym problemu wiec zakladam ze masz normalny zespol). Ty jednak sie martwisz, wymyslasz jakies historie ze sobie nie dasz rady, ze za wolno i sie nakrecasz. Bo powinienes to zrobic od razu bez wgryzania sie w projekt i domene. Dodatkowo nie wiem czy rozumiesz co oznacza w miare proste - to nie jest rownoznaczne ze mozna to zrobic szybko (wybudowanie domu jest proste ale nie robi sie tego w tydzien). To oznacze ze nie bedziesz tam potrzebowal tworzyc jakiejs magii i tyle. Uwierz mi ze nikt nie uwaza Cie za bohatera ktory rozwiaze problem/zadanie od reki. Wiecej pewnosci siebie (zapisz sie moze na silke - nie wiem czy pomoze ale moze bedziesz mial wiecej testosteronu dzieki temu).

Zastanow sie co by bylo jesli kazal bym Ci przebiec 5km. Zalamalbys sie bo nie ma szans aby to osiagnac od razu (jesli nie biegasz) czy zalozylbys ze po paru miesiacach uda Ci sie to zrobic w dobrym czasie. Bo na razie wyrzucasz sobie ze na poczatku Ci to nie wychodzi.

edytowany 1x, ostatnio: tamtamtu, 2020-08-04 12:19

Pozostało 580 znaków

2020-08-04 10:56

Rejestracja: 11 miesięcy temu

Ostatnio: 1 tydzień temu

1
NeutrinoSpinZero napisał(a):

Cześć,
Jaka jest Wasza perspektywa na to, że programista (w moim przypadku junior) nie daje rady wykonać danego taska przypisanego do niego?

To normalne, junior powinien być w stanie wykonywać swoje zadania, ale z pomocą kogoś.

Aktualnie właśnie pracuję nad takim zadaniem i podobno nie jest ono mega trudne. Takie stwierdzenie mnie jeszcze bardziej sfrustrowało, ponieważ siedzę nad zadaniem i się wkurzam ciągle.
Denerwuje mnie deficyt wiedzy biznesowej w zakresie tego zadania, a inni by to zrobili kilka razy szybciej pewnie.
Technicznie nic mnie nie zaskakuje za bardzo, tylko ten lakoniczny opis ticketu i domyślanie się wielu rzeczy, czytanie kodu, łażenie po nitce do kłębka i gmeranie.

No u mnie ticket to zwykle jedno zdanie tytułowe, opisu nie uświadczysz, najwyżej jakieś załączone maile. A potem większość roboty to dowiedzieć się o co chodzi.
Czytanie kodu itepe, czasem to i z tydzień w debugerze bez napisania linijki, żeby ogarnąć co się dzieje. Tak wygląda praca z legacy code i trudną domeną biznesową.

Nikt do mnie się nie spina, ale zastanawiam się jak się tłumaczyć w razie zgrzytu, bo nie wiem czy brak wiedzy biznesowej w danym zakresie systemu jest dobrym argumentem.
I ogólnie jak się wk****ię to rzucę to wszystko i już. Zamiast realizować zadanie, to kolejny dzień mam się dowiadywać jak to wszystko działa, a ticket wyceniony.

Brak wiedzy domenowej to jest właśnie argument, jesteś młodym programistą, a nie specjalistą od strony biznesowej. Pogadaj z nim kto ogarnia domene.

Pozostało 580 znaków

2020-08-04 11:49

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 2 minuty temu

3

Brak wiedzy biznesowej to norma. Nie dość, że każdy projekt ma inny stosunek wiedzy domenowej do technicznej, to jeszcze sposób przekazania tej wiedzy jest inny. Nie wszystko da się załapać tak od razu. Ważne, żeby próbować samemu dojść czemu coś działa w taki a nie inny sposób. To, że czego się nie umie, nie znaczy, że nie warto się przygotować na spotkanie w zespole. Można spytać gdzie ogólnie szukać jakiejś rzeczy i samemu próbować. Jeśli nie wyjdzie, powiedzieć na spotkaniu: szukałem tu i tu, znalazłem to i nie znalazłem czegoś innego. Efekt? Koledzy z zespołu widzą starania i wiedzą, że nowy pracownik nie jest supermanem i nie przeskoczy pewnych rzeczy.


Nie sztuka uciec gdy w dupie sztuciec
ja bym jednak starała się też to oznajmić na piśmie jeżeli można np. dodać komentarz do tego zadania - Miang 2020-08-04 12:05
To fakt. Zawsze warto mieć podkładkę, że coś się robiło. - PerlMonk 2020-08-04 12:05

Pozostało 580 znaków

2020-08-04 11:52

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 5 godzin temu

2

A. I jakby co to nie sugeruj się za bardzo ludźmi z internetowego forum. Jednak większość z nich pracowała w góra kilku firmach i jest całkiem spora szansa, że zwyczajnie w żadnej z nich nie mieli projektu mocno osadzonego w kontekście biznesowym. Jeśli ktoś po prostu dostawał dokumentację i polecenie "zrób to" to zwyczajnie Cię nie rozumie i nawet nie odnosi się do tego co napisałeś, tylko do swojego wyobrażenia o tym, co napisałeś.

edytowany 1x, ostatnio: ToTomki, 2020-08-04 11:52

Pozostało 580 znaków

2020-08-04 12:04

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 2 godziny temu

0

Dziękuję za wypowiedzi. Dobrze, że napisaliście jak to wygląda z perspektywy innych programistów.
Wygląda na to, że naoglądałem się za dużo Silicon Valley i za bardzo chcę być wymiataczem, który siądzie i zacznie napierniczać w klawiaturę, a o 5 nad ranem wyjdzie całkiem super feature.
Może za bardzo jestem perfekcjonistą, chciałem, żeby mnie postrzegano jako super developera, ale jednak życie to film.

Od początku kierowałem się tą słynną prezentacją Wojciecha Seligi


Więc zacząłem postrzegać ten zawód, że nie jesteś dobry jak nie siądziesz i nie zaczniesz napierniczać ficzer za ficzerem jak szalony, ledwo łapiąc powietrze w płuca jak Pan Wojciech w swoim wystąpieniu.

Wiem, że to nie prawda. W sumie też tak byłem wychowany, czyli ochrzan za powolną/nieefektywną/niedoskonałą pracę, mimo że często nie wiedziałem jak daną rzecz zrobić.

Ale dzisiaj już nie mam takiego ciśnienia, robię w swoim tempie i niech będzie co ma być.

jak będziesz się tak stresował to stracisz wszystkie włosy przed 30stką :D wrzuć na luz i pamiętaj, że błądzić jest rzeczą ludzką ;) - Skoq 2020-08-04 12:09
Trzeba byc realista a nie marzycielem. Latwiej zniesc kolejne dni zycia majac swiadomosc ze jest sie niewiele mogacym czlowiekiem niz obierac sobie marzycielskie plany. Cytaty z Epikteta: "Jeśli podejmiesz się roli ponad siły, nie tylko źle ją odegrasz, ale również zaniechasz innej, którą mógłbyś dobrze odegrać. " "Nie usiłuj naginać biegu wydarzeń do swojej woli, ale naginaj wolę do biegu wydarzeń, a życie upłynie ci w pomyślności." "Jest tylko jedna droga do szczęścia – przestać się martwić rzeczami, na które nie masz wpływu." - diodoros 2020-08-04 13:52
@diodoros: pełno teraz kołczów, którzy nawołują, aby samemu kształtować rzeczywistość, a więc naginać bieg wydarzeń do własnej woli :) Ale zdaję sobie sprawę jakie są realia. - NeutrinoSpinZero 2020-08-04 14:05
w ten sposob coachowie chca zaprogramowac innych, wzbudzic w nich dzialanie w kierunku ustalonego celu, tylko nieraz trzeba sie zastanowic i realnie ocenic czy ma sie na tyle duzo sil, potencjalu, zdolnosci, talentu, zdrowia, srodkow i determinacji w celu osiagniecia tego celu - i czy nie lepiej byloby skierowac swoje dzialanie w innym kierunku: "Jeśli podejmiesz się roli ponad siły, nie tylko źle ją odegrasz, ale również zaniechasz innej, którą mógłbyś dobrze odegrać. " "Nie należy ani okrętu przytwierdzać do jednej kotwicy, ani życia opierać na jednej nadziei." - diodoros 2020-08-04 14:13

Pozostało 580 znaków

2020-08-04 12:06

Rejestracja: 6 lat temu

Ostatnio: 3 dni temu

0

10-cio tysieczniki w 20letnich projektach, w 30letnich technologiach bez dokumentacji i testow - norma xD Nie przejmuj sie, tez mi sie zdarza utknac nawet i tydzien czasami ale nikt pretensji za to nie ma wrecz przeciwnie, sa zachwyceni ze tak szybko udalo sie rozwiazac problem bo kazdy wie w jakim gownie trzeba grzebac. Ja pytam analityka / testera o to zeby mi okreslil:
JAK JEST TERAZ oraz JAK MA BYC, konkretnie palcem pokazal jak dziecku, ze o tu klikam i to to mi sie pokazuje i to jest zle bo powinno byc tak. Zaczynam od tego gdzie klikal, przebijajac sie przez rozne serwery aplikacyjne, kolejky, protokoly i tak po nitce do klebka :P

Ten algorytm stosuje w sytuacji w ktorej kompletnie nie znam projektu, najczesciej go widze pierwszy raz wiec o znajomosci domeny w ogole nie ma mowy. Najczesciej to taki jednorazowy strzal raz na miesiac / dwa sie zdarza

edytowany 1x, ostatnio: pedegie, 2020-08-04 12:13

Pozostało 580 znaków

2020-08-04 12:18

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 57 sekund temu

Lokalizacja: Warszawa

1
NeutrinoSpinZero napisał(a):

Więc zacząłem postrzegać ten zawód, że nie jesteś dobry jak nie siądziesz i nie zaczniesz napierniczać ficzer za ficzerem jak szalony, ledwo łapiąc powietrze w płuca jak Pan Wojciech w swoim wystąpieniu.
Wiem, że to nie prawda.

Sz. P. Wojciech kilka lat później zachwycał się bootcampami, wszyscy mieli zapierniczać jeszcze szybciej ale za miskę ryżu.

Każda firma chciałby mieć wymiataczy, 10+ w zawodzie, 5+ w domenie, płacić max 70 brutto za godzinę (bez urlopów itp). - nie piszę konkretnie o firmie p. WS

Robiłeś to tej pory taski na czas, i dobrze. Teraz masz kłopot - zdarza się.
Mistrzowie świata, Europy też przegrywają jakiś mecz w eliminacjach. Potężnym innowacyjnym firmom przytrafiają się wtopy. Imperia powstawały ale przegrywały bitwy.
Spokojnie, nie jesteś Aleksander Macedoński, jesteś junior. Rób swoje, tylko może nie trzymaj niespodzianki do ostatniego dnia "Tym razem nie ugryzłem tematu. Nie spodziewaliście się, co?! :)"


"Ktoś sobie uświadomił, że pisał pod pseudonimem rzeczy, które lepiej żeby w firmie nie wypatrzyli :-)"
"Kiedy wiedzieć czy zacząć nauke Springa? bo w czystej Javie to nic ciekawego nie zrobie chyba"

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0