Jak nie wypaść z branży IT?

4

Nie wchodź w branżę, to nie będziesz miał szansy z niej wypaść, o!

2

Tymczasem ja mam problem, ponieważ dręczy mnie przeczucie, że mogę przespać trochę czasu, zatrzymać się w rozwoju i wylecieć z branży...

Właśnie dlatego zrezygnowałem z programowania. Kto by za tym nadążył? Są ciekawsze rzeczy do roboty niż ciągłe uczenie się nowych frameworków.

6

Właśnie dlatego zrezygnowałem z programowania. Kto by za tym nadążył? Są ciekawsze rzeczy do roboty niż ciągłe uczenie się nowych frameworków.

Jeśli skupiasz się na nauce frameworków, to rzeczywiście ta branża nie jest dla Ciebie :)

1

Właśnie dlatego zrezygnowałem z programowania. Kto by za tym nadążył? Są ciekawsze rzeczy do roboty niż ciągłe uczenie się nowych frameworków.

Nowe technologie to nie pokemony, nie trzeba znać wszystkiego. Poza tym jeśli coś jest dodatkowo potrzebne to dobry pracownik wymagana rzecz sam ogarnie w trakcie pracy.

3
NeutrinoSpinZero napisał(a):

Pytanie brzmi: Jak nie wypaść z branży IT?
Jestem Java developerem, mam dopiero co niecały rok doświadczenia i czuję oddech bootcampowych hord na plecach.

Rób swoje i szlifuj jedną rzecz do poziomu master. Wystarczy mieć te 2-3 lata realnego doświadczenia i nikt ani nic Ciebie nie wygryzie. Ten oddech bootcampowców jest nieświeży także spokojnie.
Co do pytania fullstack vs devops. Nie jest to łatwe. Obydwie ściezki mają masę podścieżek. Proponowałbym wybrać jedną rzecz z nowej ścieżki i systematycznie ją zagłębiać. Która ścieżka? Obojętne. Najlepiej ta bardziej interesująca dla Ciebie. Nie wszystko na raz, bo idzie zgłupieć, a samo zapominanie to naturalny proces. Różnica między zapominajacym, a nie umiejącym jest taka, że ten pierwszy sobie zerknie w internety i przypomni, a ten drugi musi wiedzieć gdzie znaleźć, co znaleźć, przeczytać, zrozumieć i zastosować w praktyce.
Easy.

3
NeutrinoSpinZero napisał(a):

Ciągle szturm ludzi na IT trwa mimo, że przepustek do "ziemi obiecanej" nie wiele.

Tymczasem ja mam problem, ponieważ dręczy mnie przeczucie, że mogę przespać trochę czasu, zatrzymać się w rozwoju i wylecieć z branży na zbity pysk, a moje miejsce zajmie ambitny Oskar z bootcampa, który chce pracować za 2.5k PLN.
(...)

Cóż, jeśli jakiś Janusz, który po dniówce w Biedrze sobie szlifuje Javę, ogarnia do tego swoje codzienne sprawy, i miałby Ciebie wycisnąć z branży, to się wtedy okaże, że jemu chyba jednak bardziej zależało niż Tobie.

9

Jestem True Backend Developerem i udało mi się nie dotykać frontu od 2016 roku a wcześniej tylko JQuery używałem.
Dlaczego? Bo kiedyś odkryłem że dynamiczne typowanie daje choroby psychiczne i nie chce mieć z tym żadnego kontaktu. Co prawda jest już trochę lepiej odkąd jest TS, ale uraz pozostał

Jakie są moje przemyślanie? Ofert pracy jest mniej, to prawda. Tak średnio 1 na 10 jest dla Czystego Backend Developera, ale istnieją projekty bez fronendu, albo gdzie frontendem zajmuje się osobny zespół. Oczywiście manago wolą Fullstaków bo łatwiej się tym zarządza i przesuwa zasoby w exelu. Ale Fullstack to prawie zawsze jakiś kompromis. Zamiast seniora Javy lub JS masz regulara znającego trochę Javę i trochę JSa. W rezultacie nie jesteś dobrym, ani w jednej technologii, ani w drugiej.

3

Wystarczy programować w językach, w których wystarczy znać standard sprzed 20 lat jak np w c++. W wielu korpo jak się dostaniesz to tak na prawdę nie musisz się uczyć, bo projekt, który utrzymujesz nigdy już nie przejdzie do c++17 a ktoś ten system musi utrzymywać a więc ... po dostaniu się do firmy nie musisz się już uczyć. Ewentualnie latać na obowiązkowe szkolenia.

0
Czitels napisał(a):

nie musisz się uczyć, bo projekt, który utrzymujesz nigdy już nie przejdzie do c++17 a ktoś ten system musi utrzymywać a więc ...

Do momentu kiedy projekt nie zostanie wchłonięty przez inny projekt przy okazji przejmowania biznesów.
Zebrałoby się trochę takich projektów, które były spokojnie utrzymywane gdzieś tam, aż większy biznes skonsolidował mniejszy biznes, a utrzymanie tego całego przejętego bałaganu wrucił np. do Europy Wschodniej (i przyjmowano praktycznie z dnia na dzień dziesiątki ludzi do każdego jednego projektu).

Oczywiście z takich korporacji i projektów raczej się odchodzi świadomie a nie jest się "wysabrowywowanym" na ulicę. #pd...

Więc nawet gdy "jest ciepła woda w kranie" warto nie spoczywać na laurach

7

Taka dygresja, czyżby zmierzch IT w Polsce nadchodził, skoro nastroje sprzed kilku lat typu "Po kursie HTML i CSS dostałem pierwszą pracę" się przesuwają w kierunku "Jak nie wypaść z branży IT"? :D

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0