W IT jest bańka? I dlaczego wkrótce pęknie?

Odpowiedz Nowy wątek
2020-07-10 22:59

Rejestracja: 3 miesiące temu

Ostatnio: 21 godzin temu

0

Hej,

jestem studentem, programistą. Od jakiegoś czasu dochodzą do mnie głosy w stylu "IT to obecnie bańka która wkrótce pęknie". Skąd takie stwierdzenia? Dlaczego pęknie? Czy wkrótce programiści będą zarabiać tyle co "normalni" ludzie?

Będę wdzięczny za odpowiedź i oświecenie w temacie ;)

edytowany 1x, ostatnio: thematthew173, 2020-07-10 22:59
Bańka jest tylko w biznesie "szkol programowania", reszta IT ma sie dobrze. - Ideaman 2020-07-11 08:39

Pozostało 580 znaków

2020-07-11 11:11

Rejestracja: 17 lat temu

Ostatnio: 4 godziny temu

Lokalizacja: Monachium

2

Bańka może być w wycenie firm IT które na siebie nie zarabiają. Inne firmy zarabiają, więc się ich nie zamknie i pracownicy będą mieć pracę.

Pytanie jaki procent miejsc pracy w Polsce to praca dla firm (też pośrednio przez outsourcing) które generują straty (zwykle nazywane startupami)

Kolejne pytanie o ile spadną średnie płace w branży jeśli powiedzmy 10% programistów zatrudnionych w takich firmach straciłoby pracę. To się powinno dać policzyć.

edytowany 3x, ostatnio: Darck, 2020-07-11 11:13
W kolejnej iteracji następne 10% programistów dostaje obniżkę wynagrodzenia, a następnej znowu 10%. Granica ciągu = 0 - BraVolt 2020-07-11 11:32
Podobnie powinny się zachowywać ceny nieruchomości, wszystkich, biurowych, użytkowych, magazynowych, mieszkalnych - BraVolt 2020-07-11 11:33
Wystarczy więc poczekać, tysiące programistów w Warszawie, do tego dziesiątki tysięcy innych specjalistów straciło(straci wkrótce) pracę. Będą pracować za miskę ryżu. Już niedługo apartament w Śródmieściu będzie można sobie kupić za jedną wypłatę i poczuć się jak Lewandowski na Złotej 44 (naiwny chłop, przepłacił parę milionów) - BraVolt 2020-07-11 11:36
W końcu Dolina Krzemowa zostanie przeniesiona do Korei Północnej, bo tam milion programistów wykosi resztę świata stawką 100g ryżu za 12 godzin dniówki. - BraVolt 2020-07-11 11:37

Pozostało 580 znaków

2020-07-11 11:18

Rejestracja: 6 lat temu

Ostatnio: 4 minuty temu

0

Za granicą nie ma aż takich różnic w zarobkach między innymi zawodami a IT, w Polsce ta różnica jest duża.

Pokaż pozostałe 7 komentarzy
@karsa: to kogo stać? - itsme 2020-07-13 16:05
No jak wszędzie są ludzie co lepiej zarabiają i ich stać. A są też tacy co płacą straszne sumy za wynajem 9m2 mieszkanie w HK. - karsa 2020-07-13 19:06
Hmm, mój manager ze stanów (nie z Kalifornii) powtarzał, że zarabiają dobrze, tak jak lekarze. Twierdzenie, że za granic różnic nie ma, czy też są niewielkie, to bzdura i wprowadzanie w błąd. Trzeba mieć odpowiedni kontekst. Są zawody w Polsce wymagające odpowiednio wysokich kwalifikacji, a mimo wszytko słabo płatne, jak chemik. Są też takie, których stawka jest najprawdopodobniej na odpowiem poziomie, jak kasjerka w biedronce. Więc o różnicy w wynagrodzeniu pomiędzy którymi zawodami mówisz? - nalik 2020-07-14 11:23
Stany to jest dziki kraj. Tam różnice społeczne są ogromne, podobnie jak w Polsce. - hadwao 2020-07-14 11:30
"nie ma aż takich różnic" =/= "niewielkie" , są różnice ale nie jest to często przepaść. Elektryk potrafi wyciagnąć w UK tyle co programista albo zblizyc sie do tego. - karsa 2020-07-14 11:36

Pozostało 580 znaków

2020-07-11 12:16

Rejestracja: 12 lat temu

Ostatnio: 5 minut temu

6

Problem widzę trochę inny. Obecnie stawki idą w górę i niewiele firm z polskim kapitałem robiących coś ciekawego jest w stanie zawalczyć o pracownika. Co za tym idzie, z Polski robią się takie Indie Europy - mnóstwo utrzymania i rzeźbienia w kale za dobrą kasę. Silnik systemu, ML-e powstają u Niemca, a Polak dorabia crudy i adminki. Mało prawdopodobne, aby robić coś innowacyjnego - oczywiście są wyjątki.


IT mikromenadżer
edytowany 2x, ostatnio: Charles_Ray, 2020-07-11 12:20
Pokaż pozostałe 23 komentarze
IT to by mogło być dużo bardziej efektywne pod względem efektywności pracy. Strumienie pieniędzy się marnują na bzdury. Procesy z takiej logistyki i produkcji są dużo bardziej optymalne a tam mamy do czynienia z fizycznym towarem. A w IT potrzebni są tylko ludzie i kompy więc z defaultu powinno być to bardziej zwinne. - karsa 2020-07-11 14:21
W Polsce mamy R&D które nie robi R&D haha - karsa 2020-07-11 14:23
@karsa: w Polsce jak najbardziej jest R&D. ANS, sposób na produkcję grafenu - to wszystko działo się na uczelniach, tylko uczelnia-biznes nie umieją współpracować. Nawet na mojej bieda uczelni robili R&D. - part 2020-07-11 14:33
Ja wiem. Ale część tych działów R&D w firmach z kolei to jest tylko z nazwy. - karsa 2020-07-11 14:36
@karsa: R&D w nazwie to bardzo ważny element oferty w IT. Dzięki temu można obniżać widełki i poprawia to morale w zespole. - part 2020-07-11 14:42

Pozostało 580 znaków

2020-07-11 12:32

Rejestracja: 6 lat temu

Ostatnio: 3 godziny temu

Lokalizacja: Jelenia Góra

5

Jaka bańka? 2 do 5 tysiący euro pensji to jakaś bańka? To, że sprzedaje się nasze usługi na zachód nam służy i stąd wyższe zarobki w porównaniu do innych zawodów, i tylko tyle.

edytowany 1x, ostatnio: adhed, 2020-07-11 12:34
Zawsze mogli kręcić o nas dokumenty jak o plantacjach kawy, gdzie ludzie zarabiają dolara na miesiąc (i jak zapewne podejrzewasz marża jest ciut większa niż dolar) - part 2020-07-11 12:49

Pozostało 580 znaków

2020-07-11 13:14

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 22 minuty temu

Lokalizacja: Warszawa

1
Charles_Ray napisał(a):

Problem widzę trochę inny. Obecnie stawki idą w górę i niewiele firm z polskim kapitałem robiących coś ciekawego jest w stanie zawalczyć o pracownika.

Moment, o co chodzi? Setki wysłanych CV po bootcampach na które rzekomo przebranżowieni nie dostają żadnych odpowiedzi. Przecież setki pracowników "czekają za bramą", nic tylko zatrudniać. Rynek pracodawcy (IT) jak w USA w latach 30-stych. Tysiące gotowych pracować za darmo byle tylko WBIĆ W BRANŻĘ (co za oszczędność kiedy policzymy te wszystkie miski ryżu 6 dni, a nawet 7, w tygodniu).
Za darmo będą pracować i jeszcze projekty na githubie mają (Copy/Paste ale mają).

Może Nokia, Motorola, Epam, Luxoft to nie modelowo polskie firmy, ale potrafiły zainwestować w szkolenia (z roczną lojalką ale darmowe szkolenia) i rozwiązały problem nierozwiązywalny dla 100% polskich firm.

BTW
Ogólnie, o "polskim janusz-biznesie plantatorach itd"

Tegoroczny sezon na truskawki, pandemia, wiadomo, ceny podskoczyły, do początkowo nawet 70 zł za kilogram.
Polscy plantatorzy podnieśli larum, że nie ma kto zbierać truskawek, a robotnikom muszą płacić nawet 2 zł za koszyk
Koszyk ma 2 kg, więc muszą zapłacić 1 zł za zebranie z 70 zł ceny sprzedaży.

Pisowski minister Ardanowski grzmiał, że nauczyciel, te nieroby od nauczania on-line w pandemii, mają zbierać truskawki

https://www.rmf24.pl/raporty/[...]dzie-w-rmf-fm-ard,nId,4519773
https://www.polsatnews.pl/wia[...]i-jest-odpowiedz-zwiazkowcow/

Wtedy nauczyciele mogliby się za darmo nawet przetestować na koronowawirusa, jak za darmo testują się pracownicy sezonowi z Ukrainy

https://d-pt.ppstatic.pl/k/r/[...]ecf722a5a194_p.jpg?1591051240

Jego zdaniem, (minister Ardanowski, PiS] każdy, kto pozostaje bez pracy, powinien jej szukać. Dodał, że państwo zapłaci za test na koronawirusa dla każdego ubezpieczonego pracownika sezonowego z zagranicy.
Zapytany, dlaczego ta grupa otrzyma możliwość przebadania się, a nauczyciele nie, odpowiedział, że "pracownicy sezonowi przyjeżdżają także po to, by nauczyciele mieli co zjeść".


"Ktoś sobie uświadomił, że pisał pod pseudonimem rzeczy, które lepiej żeby w firmie nie wypatrzyli :-)"
"Kiedy wiedzieć czy zacząć nauke Springa? bo w czystej Javie to nic ciekawego nie zrobie chyba"
Oprócz pensji (którą chcesz minimalizować) są jeszcze koszty utrzymania. Ciężko zminimalizować oba - Charles_Ray 2020-07-11 13:48
W latach 30'? Tylko że startupy żeby kręcić nie wystarczą sami juniorzy, a poza tym gdy taki junior zdobędzie z rok doświadczenia to chciałby już średnią krajową dostawać, więc nie tanio jak na polskie pensje gdzie 70% ludzi średniej nie zarabia. - Darck 2020-07-11 21:46

Pozostało 580 znaków

2020-07-11 13:36

Rejestracja: 5 miesięcy temu

Ostatnio: 4 minuty temu

1

Według mnie to bańka o ile jest to na bootcampach i innego rodzaju szkoleniach co to ze słabego zawodnika zrobią mocarza w 3-msc. Wiadomo C++ w 24h, a chmura w siedem dni. Nawet God wymięka.

Z drugiej strony gospodarka przechodzi cykle, jest hossa i jest bessa. 7 lat dobrobytu, 7 lab recesji. Od czasu ostatniego kryzysu panował dobrobyt, stawki szły w górę, pracodawcę można było wybierać, na LinkedIn niezliczona ilość ofert od rekruterów. Innymi słowy żyć nie umierać, nawet branże powiązane jak UX design, prowadzenie szkoleń i startupy rekrutacyjne szybowały mocno w górę. Być może nadchodzi korekta, kilka lat gorszej koniunktory - ale znowu nie będzie to trwać wiecznie.

A w międzyczasie ogarnięci Hindusi w Bangalure zarabiają już tyle co w Warszawie....

W Polsce to raczej co 10 lat jest kilkumiesięczny kryzys. - Darck 2020-07-11 21:47

Pozostało 580 znaków

2020-07-11 13:40

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 1 minuta temu

1
0xmarcin napisał(a):

A w międzyczasie ogarnięci Hindusi w Bangalure zarabiają już tyle co w Warszawie....

Warto dodać, że wcześniej ten ogarnięty Hindus po prostu teleportował się na zachód.
Hindusi to nacja, która najchętniej zbiera manatki i zwiewa z ojczyzny.

edytowany 1x, ostatnio: part, 2020-07-11 13:42
Na pewno nie, przeliczając per capita - Darck 2020-07-11 21:47
Co to niby znaczy per capita? Masz jakieś statystyki ogarniętych hindusów? - part 2020-07-11 23:32

Pozostało 580 znaków

2020-07-11 13:43

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 10 minut temu

0
part napisał(a):

Hindusi to nacja, która najchętniej zbiera manatki i zwiewa z ojczyzny.

Dziwisz sie? :P

Chociaz tbh to raczej tylko efekt skali. Ich zwyczajnie jest bardzo duzo a procentowo to pewnie tak jak wszedzie

edytowany 3x, ostatnio: stivens, 2020-07-11 13:44
Kolega z pracy miał służbowy do Indii, opisał na blogu, tutaj najbardziej krytyczny wpis: Krowy - 0xmarcin 2020-07-11 14:09

Pozostało 580 znaków

2020-07-11 13:50

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 1 minuta temu

0
stivens napisał(a):

Dziwisz sie? :P

Nie, ale to tłumaczy czemu muszą dopłacać im za zostanie w ojczyźnie (a firmy i tak lepiej na tym wychodzą).

edytowany 1x, ostatnio: part, 2020-07-11 13:50

Pozostało 580 znaków

2020-07-11 15:59

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 2 godziny temu

7

Też uważam, że w IT nie ma żadnej bańki. Realizujemy w większości witalne potrzeby biznesu i na dzisiaj ŻADEN biznes nie jest w stanie funkcjonować bez IT. Rewolucja technologiczna przyspiesza i ktoś to musi napędzać. Nie wykonujemy jakiegoś strasznie trudnego zawodu, ale bycie dobrym programistą wymaga jednak trochę zaangażowania, pasji i pewnej charakterystyki, która nie jest aż tak często spotykana. Dodając do tego łatwość outsourcingu jest tak jak jest - zarabiamy po prostu przyzwoicie jak na warunki europejskie, a bardzo przyzwoicie ja na warunki polskie. Jesteśmy takimi kolejarzami przełomu XX i XXI wieku. Kiedyś rynek się na pewno przesyci, ale to nie kwestia bańki tylko popytu i podaży. To będzie raczej proces, a nie pęknięcie bańki. Zresztą kolejarze do dzisiaj zarabiają całkiem przyzwoicie na tle reszty społeczeństwa ;-)
Oczywiście nie mówię, że nie będziemy mieli wahań wynagrodzeń, ale jednak myślę, że jeszcze wiele lat IT będzie atrakcyjną branżą. Ja nastawiam się na pracę w IT do emerytury czyli jeszcze dobre 30+ lat.

no ale kolejarze to zły przykład bo oni mają wysokie zarobki bo po pierwszym samobójcy już niektórzy się zwolnią a takie wynagrodzenie ma trzymać kolejarza w zawodzie, nawet jak ten będzie miał 5, czy 10 ciu samobójców na koncie to dalej będzie robił bo hipoteka bo kredyt bo dzieciaki, poza tym praca jest monotonna jak jasny ch**, siedzisz i... Ani książki nie poczytasz (jak w ochronie na przykład) ani w nic nie pograsz, tylko musisz się lampić w te tory przez kilkanaście godzin dziennie (nie uwierzę że mają 8h etat i do domu) i jedyny ruch to pyknięcie przełącznikiem. - MarioMJR 2020-07-11 18:13
Znajomy jest kolejarzem i z tego co pamiętam to mają krótsze zmiany i na pewno mocno pilnują czasu. Do tego stopnia, że jak kiedyś kolega kończył zmianę, a zastępca się nie zjawił w pracy to pociąg stanął i czekał aż kogoś ściągną. Ogólnie kolega sobie chwali i lubi swoją pracę bo może ja pogodzić z prowadzeniem własnego biznesu (handluje autami). Wcześniej pracował jako sanitariusz, więc jak kogos stuknie to też tego bardzo przeżywał nie będzie :) - hadwao 2020-07-11 18:36
a no to sry ja rzeczywistości w sprawie roboczogodzin w kolei nie znałem po prostu zgadywałem bo to przecież polsza (no patrz na kierowców MPK c**** kogo obchodzą zasady BHP, potrafią po kilkanaście godzin pracować w warunkach o wiele bardziej niebezpiecznych od kolei) ale podpytaj ziomka o tych samobójców. Ciekawe ilu ma już na koncie. Słyszałem że to plaga no ale na logike to najłatwiejszy sposób na samobójstwo kładziesz się i zapominasz o bożym świecie byle by szyję na szynie położyć a reszta pal to sześć. - MarioMJR 2020-07-11 18:58
Jak ostatnio z nim rozmawiałem to akurat jeszcze nie miał nikogo na koncie. Ale zdaje sobie sprawę, że to tylko kwestia czasu w tym zawodzie. Natomiast tak jak pisałem wcześniej jeździł na karetce i już go takie klimaty w ogóle nie ruszają. Ogólnie jest trochę specyficzny - taki trochę życiowy cynik. Spłynie po nim jak po kaczce plus jeszcze jakiś urlop potem się dostaje. - hadwao 2020-07-11 19:52
Żyć nie umierać - MarioMJR 2020-07-11 20:05

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0