Praca w IT za granicą

1
DrzwiPercepcji napisał(a):

z okazji nadchodzącej drugiej tury wyborów prezydenckich i wygranej jednego z kandydatów
Czy to prawda, że stosunek zarobków programistów w pozostałych krajach EU nie jest tak zróżnicowany jak u nas?

DrzwiPercepcji napisał(a):

Obecnie zarabiam znacznie mniej niż średnia krajowa.

Pytasz, czy za granicą programiści zarabiają znacznie mniej niż tamtejsza średnia krajowa?

0
marshman napisał(a):

W IT masz dużo kontraktów i stawka £500-600 za dzień nie jest niczym dziwnym w Londynie, jeśli jesteś dobry/wyspecjalizowany, to może dojść do +£1k za dzień.

a nie zmienilo sie jakos prawo dt. pracy na b2b w uk, bo z tego co kojarze, to czesc ludzi musialo przejsc na inny typ umowy

0
Pikex napisał(a):
marshman napisał(a):

W IT masz dużo kontraktów i stawka £500-600 za dzień nie jest niczym dziwnym w Londynie, jeśli jesteś dobry/wyspecjalizowany, to może dojść do +£1k za dzień.

a nie zmienilo sie jakos prawo dt. pracy na b2b w uk, bo z tego co kojarze, to czesc ludzi musialo przejsc na inny typ umowy

Masz na myśli IR35?

0

Masz na myśli IR35?

mozliwe, nie zostalo rozszerzone na wieksza ilosc firm? bo wczesniej dt. panstwowych,
nie do konca sie orientuje, dlatego pytam, bo kojarze osoby, ktorym "zaproponowano" przejscie na uop ze wzgledu na zmiane jakis przepisow

1
Pikex napisał(a):

Masz na myśli IR35?

mozliwe, nie zostalo rozszerzone na wieksza ilosc firm? bo wczesniej dt. panstwowych,
nie do konca sie orientuje, dlatego pytam, bo kojarze osoby, ktorym "zaproponowano" przejscie na uop ze wzgledu na zmiane jakis przepisow

IR35 miało wejść w życie w kwietniu 2020, ale z uwagi na pandemię termin został odroczony do kwietnia 2021 dla sektora prywatnego. Wielu contractorom zapronowano przez to zatrudnienie na stale, ale IR35 jeszcze przez jakiś czas nie będzie obowiązywać.

0

@marshman: Dzięki za wyczerpującą odpowiedź na temat UK. :D Rozumiem, że początek będzie taki sobie, ale po dłuższym pobycie zarobki wyglądają całkiem obiecująco. Czyli warto rozważać ten kraj.

BraVolt napisał(a):
DrzwiPercepcji napisał(a):

z okazji nadchodzącej drugiej tury wyborów prezydenckich i wygranej jednego z kandydatów
Czy to prawda, że stosunek zarobków programistów w pozostałych krajach EU nie jest tak zróżnicowany jak u nas?

DrzwiPercepcji napisał(a):

Obecnie zarabiam znacznie mniej niż średnia krajowa.

Pytasz, czy za granicą programiści zarabiają znacznie mniej niż tamtejsza średnia krajowa?

Cytat że średnią krajową już mocno nie aktualny, dostałem podwyżkę. Natomiast zdanie co do studiów podtrzymuję. :)
Chodziło mi o dysproporcje pomiędzy zarobkami programistów a innych zawodów np. kucharz, nauczyciel, kasjerka, pracownik fabryki itp.
Ponoć w Polsce ta dysproporcja jest bardzo duża, ale już w innych krajach nie (o czym wspomnieli już wcześniej inni).

1

Czy ktoś z Was obecnie pracuje za granicą w IT?

A moze praca w zagranicznej firmie w Tajlandii? Mozna dosc latwo dostac > 3k euro netto miesiecznie jako regular/senior, same podatki sa ponizej 10%, i duzo mozliwosci zeby zyc taniej niz PL na takim samym standardzie (albo wydawac jak w PL/na zachodzie i zyc w duzo duzo lepszym standardzie :D)

5

z okazji nadchodzącej drugiej tury wyborów prezydenckich i wygranej jednego z kandydatów rozważam emigrację za granicę w poszukiwaniu lepszego życia.

bez przesady, jak bardzo ten czy inny prezydent wplywa na jakosc zycia :) ja rozumiem ze to frustrujace ze czolowi politycy w kraju to perfidni klamcy ktorzy kariere przedkladaja nad dobro obywateli, ale wybitnie malo jest krajow w ktorych rzadzacy sa w porzadku. wbrew pozorom nie wplywa to tak bardzo na zycie o ile nie emocjonujesz sie za bardzo tym ze twoj prezydent jest zenada na 2 nogach.

Czy ktoś z Was obecnie pracuje za granicą w IT?

od ponad 10 lat w kilku wiekszych miastach europy/azji

Czy na tę chwilę emigracja dalej się opłaca / opłaciła się po latach?

oczywiscie. co masz na mysli dalej? ze niby w pewnym momencie (t.j. przed zgonem) strace cale doswiadczenie zyciowe ktore zdobylam pracujac po swiecie?

Czy to prawda, że stosunek zarobków programistów w pozostałych krajach EU nie jest tak zróżnicowany jak u nas?

geez, no tak bo tylko dla zarobkow jest sens wyjezdzac... to w koncu ten prezydent ci przeszkadza czy twoja pazernosc? w wiekszosci krajow nie ma przepasci miedzy programista a reszta spoleczenstwa, miedzy roznymi programistami sa duze roznice w zaleznosci od firm i stanowiska, raczej oczywiste.

Ktoś mógłby polecić jakiś ciekawy kraj? Można powiedzieć, że preferuję dość liberalną politykę światopoglądową jak np. w Holandii, plus najlepiej wolnorynkowość i niskie podatki, mało socjalu.

kazdy kraj jest w jakis sposob ciekawy. polityka to bagno i nie ma sie co nia przejmowac zarowno na poziomie kraju jak i swojej firmy, trzeba liczyc na siebie a nie politykow. wysokosc podatkow nie ma w praktyce znaczenia o ile widac ich wykorzystanie na poprawe jakosci zycia. nie bardzo rozumiem czemu malo socjalu to zaleta :)

5
katelx napisał(a):

nie bardzo rozumiem czemu malo socjalu to zaleta :)

Jeżeli coś jest finansowane z środków publicznych automatycznie wychodzi po za ramy rynku. W normalnej sytuacji jeżeli firma jest nierentowna (weryfikacja rynku) to najzwyczajniej upada. W momencie w którym państwo zarządza jakąś gałęzią gospodarki nie ma znaczenia rentowność. Druga sprawa to rynek wymusza na konkurentach oferowanie możliwie jak najlepszych warunków/produktów za jak najniższą cenę aby zdobywać klientów.
Podatki nie muszą być duże aby oferować dobrą jakość. W kapitalizmie każdy problem możesz zasypać odpowiednią ilością pieniędzy. W momencie w którym system jest niewydolny przez np. złe zarządzanie trzeba przysypać problem pieniędzmi i na jakiś czas to rozwiązuje problem. Tylko państwo nie ma swoich pieniędzy. To gra o sumie zerowej (upraszczam bo zawsze można odpalić drukarki). Żeby dać socjal musisz komuś zabrać w ten czy inny sposób (a im dłuższa droga od podatków do wypłaty socjalu tym koszt obsługi rośnie więc oddajesz więcej a otrzymujesz mniej). Nie ma w tym nic złego do momentu kiedy to ma ręce i nogi a system jest wydolny. Niestety w dużej części systemy zarządzane partyjnie po prostu są niewydolne bo zajmują się tym nieodpowiedni ludzie, a ryzyko zamiast na konkretnego przedsiębiorce jest przenoszone na ogół obywateli.

Każdy system zarządzany przez nieodpowiednie osoby jest zły. Monarchia z dobrym królem też polepsza jakość życia wszystkich. (Tylko komunizm się nie udaje ale to problem ludzkiej psychologii bo naturalna jest dla nas rywalizacja).

A no i dużo socjalu =/= wysokie podatki. Kanada ma bardzo duże socjale a jednak podatki niskie.

1
Szekel napisał(a):

Jeżeli coś jest finansowane z środków publicznych automatycznie wychodzi po za ramy rynku. W normalnej sytuacji jeżeli firma jest nierentowna (weryfikacja rynku) to najzwyczajniej upada. W momencie w którym państwo zarządza jakąś gałęzią gospodarki nie ma znaczenia rentowność. Druga sprawa to rynek wymusza na konkurentach oferowanie możliwie jak najlepszych warunków/produktów za jak najniższą cenę aby zdobywać klientów.

Czyli po prostu wyznawcy religii wolnego rynku źle się czuja w Polsce.

To czy pomagamy słabszym jednostkom jest kwestią moralną, a nie ekonomiczną. Jeżeli demokratyczny ogół uznaje, że woli spowolnić swój rozwój gospodarczy, żeby ograniczyć rozwarstwienie społeczne - to ich wybór.
W innych państwach socjal nawet działa. Problem jest kiedy przyjeżdżają ludzie z jakiś dzikich krajów i zaczynają nadużywać zaufania społecznego.
Swoją drogą coś słaby ten wolny rynek, skoro proste odruchy jak chęć pomocy tym którym się gorzej powiodło go ubijają.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0