Niechęć do programowania

Odpowiedz Nowy wątek
2020-04-07 11:46

Rejestracja: 4 miesiące temu

Ostatnio: 2 godziny temu

0

Hej.

Opiszę krótko moją historie.

Około 5 lat temu chodziłem do technikum, gdzie w 3-4 klasie zacząłem mieć pierwszą styczność z programowaniem.
Nie ukrywam, że od początku to było coś czego nauka przychodziła mi znacznie szybciej niż innym rówieśnikom, miałem wtedy ogromną motywacje i chęci do nauki, budowałem własne projekty/robociki związane z embedded, które opierały się nie tylko o języki niskopoziomowe ale też po części poznanie uC i elektroniki.

Pamiętam, że potrafiłem wtedy olać wszystkie przedmioty, nie iść do szkoły i przesiadywać całe dnie/wieczory nad tworzeniem takich projektów.
Po zakończeniu średniej edukacji pracowałem niecały rok w branży związanej z elektroniką, chciałem bardzo wtedy zostać programistą ale niestety kierownik nie bardzo był chętny do dawania mi zadań z kodzeniem bo znacznie więcej pracy było przy montażach. Równolegle studiowałem elektronikę. Pewnego dnia coś we mnie tchnęło i rzuciłem wszystko, żeby uczyć się C++. Moim głównym celem było wtedy zostać programistą bo takie było moje marzenie :P

Po około 4-5 msc znalazłem pierwszą prace w IT (duże korpo), nie do końca jako programista ale zacząłem realizować taski związane ze skryptowaniem/konfiguracją. Równolegle zacząłem studiować IT zaocznie. W firmie spędziłem około 3 lata, pracując w kilku zespołach. Ostatni rok pracowałem już jako pełnoprawny programista realizując się jako full stack przy całkiem fajnym projekcie. Niestety dopadło mnie znużenie, do pracy chodziłem od niechcenia i zacząłem coraz bardziej się ociągać. Zmieniłem prace.

Obecnie ~1 rok pracuję w innej małej firmie, również jako full stack, na czysto zarabiając około 9k net. Sam projekt można by powiedzieć ciekawy, duża dowolność, spory wpływ na rozwój poszczególnych tasków itd. Jednak scenariusz się ponawia, od kilku msc moja motywacja pozwala mi produktywnie spędzać może 2-3 godziny dziennie. Przy nauczeniu się czegoś nowego mam wrażenie, że bardzo szybko wylatuje mi to z głowy. Praca zdalna jeszcze bardziej to potęguje (coronavirus, zreszta i pracujac w biurze potrafilem sie gapic 4h w monitor bo nie miałem ochoty niczego robić). Nie wspominając o dodatkowej nauce czegoś po pracy. Samą pracę inż robiłem z wielkim bólem od niechcenia.

Zacząłem dochodzić do wniosków, że samo stricte programowanie nigdy nie sprawiało mi większej przyjemności, a było środkiem ku celowi.
Zawsze miałem niesamowitą radochę z tworzenia czegoś, brania udziału w konkursach czy hackatonach gdzie można było coś zaprezentować czy czymś się pochwalić. (z sukcesami).
W głowie ciągle mam myśl aby stworzyć coś swojego, założyć firme, jednak kiedy przychodzi czas do realizacji zaplanowanego projektu dosłownie po kilku dniach kodzenia mam już dość i koło się zamyka.

Zastanawiam się co tutaj począć, nie chcę abyście mi mówili co mam robić bo i tak mnie nie znacie ale może ktoś miał podobne doświadczenia. Wiadomo można zmienić prace ale szanse, że będzie nadal to samo są spore, do tego strasznie ciężko mi się teraz zmotywować do nauki aby dobrze wypaść na rozmowie.

Dzięki!

Pozostało 580 znaków

2020-04-07 12:18
Moderator Kariera

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 3 minuty temu

Lokalizacja: Poznań

12

Wszystko się nudzi. Nawet bycie aktorem porno z czasem powoduje, że masz ochotę rzygać na samą myśl o pójściu do roboty.

Przyzwyczaj sie. Witamy w prawdziwym życiu ;)


Naczelny forumowy hejter Apple

That game of life is hard to play, I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay, So this is all I have to say
A daj spokój z tymi aktorami... w ogóle nie mają przyjemności - wstrzykują im jakieś specyfiki żeby twardo dawali radę, i tyle z tej przyjemności. - Pinek 2020-04-08 14:07

Pozostało 580 znaków

2020-04-07 12:48

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 3 minuty temu

Lokalizacja: Silesia

2

Trudno powiedzieć. Mnie np odrzuca imperatywne programowanie a zwłaszcza imperatywne pętle z indeksami. Z jednej firmy zwolniłem się bo niedobrze mi się robiło jak patrzyłem w kod. Tak bardzo był zły i tak bardzo urażał moje uczucia estetyczno-religijne. A nie pozwolono mi z tym nic zrobić.
Dlatego dla odstresowania od klepania crudów w korpo, po pracy czytam o deklaratywny i funkcyjnym programowania. Wielką radość sprawia mi gdy jakiś imperatywny kod mogę przerobić na funkcyjny.

Co do Ciebie. Może jeśli już nauczyłeś się C++ to pora potestować jakiś język ekstremalnie inny dla odmiany? Jak Scheme/Racket/Clojure, Haskell/Eta lub Rust? Nawet może po to żeby zmieniać pracę, tylko po to żeby spojrzeć na programowanie z innej perspektywy?


Mnie tak samo nudziło html, js, css i te wszystkie reacty i klepanie formatek na pamięć. Rust, Scala i Elixir są ciekawą alternatywą.. - scalax 2020-04-07 18:23

Pozostało 580 znaków

2020-04-07 12:51

Rejestracja: 9 lat temu

Ostatnio: 2 dni temu

2

Jesli to wciaz bedzie IT zacznij od calkowitego odtsawienia elektornik (komputer, tv, telefon itp). Odpoczywaj, czytasj ksiazki, sluchaj sobie muzyki, pocwicz. Jesli to tylko zmeczenie albo poczatki wypalenia, masz szanse ze po jakims czasie zachce Ci sie cos robic, ale wtedy poodpoczywaj jeszcze pare dni az bedziesz czul sie absolutnie znudzony nic nie robieniem. Wtedy bedziesz widzial czy checki powroca.

Jak siedzisz gapiac sie beproduktywnie w monitor, odejdz od komputera, i tak nic nie zrobisz. A moze sie uda jak troche odpoczniesz ?

Jesli nie to moze byc cos powazniejszego albo po prostu powinienes rozwazyc inna prace.

Pozostało 580 znaków

2020-04-07 12:51

Rejestracja: 4 miesiące temu

Ostatnio: 3 miesiące temu

4

Ja w wieku 30 lat, mieszkając w Krakowie (kraina IT), programując w Javie, mam również coraz większą niechęć do kodzenia.

Głównie dlatego, że mając rodzinę, dzieci brakuje czasu na dokształcanie się po pracy jak robią to młodsi ode mnie. Tutaj nie chodzi już o doświadczenie (6 lat), ale coraz większość firm dalej daje testy algorytmiczne na rozmowach np. codewars, codility. Procesy rekrutacyjne są złożone, a oprócz samej Javy, architektury, SQL'a, wzorców, zasad programowania pytają o rzeczy które niekoniecznie mam w pracy, np. o Kafkę czy ELK, a nawet Kubernetesa. Powoli przez natłok obowiązków związanych z rodziną nie wyobrażam sobie konkurować z młodszymi ode mnie na podobnych stanowiskach, przez co ostatnio myślę o ścieżce menedżerskiej, pójścia w umiejętności miękkie. Chciałbym teraz, z perspektywy czasu stanowisko, gdzie mógłbym odhaczyć te 8 godzin i nie myśleć o pracy... po pracy.

ps. stąd łatwo się zasiedzieć w jednej firmie ;)

edytowany 3x, ostatnio: kuba33, 2020-04-07 12:55

Pozostało 580 znaków

2020-04-07 12:55

Rejestracja: 9 lat temu

Ostatnio: 3 minuty temu

Lokalizacja: Grudziądz/Bydgoszcz

4

Jak siadasz do czegoś swojego to musisz wiedzieć, że zarwiesz jakiś rok minimum i momentami nie będziesz wiedział który to dzień tygodnia. I nie ma że boli, nie ma że kumple wyciągają na piwo, ty siedzisz i to robisz bo jak nie siądziesz to porzucisz i marzenia pójdą sie ebać.


It's All About the Game.
edytowany 1x, ostatnio: mr_jaro, 2020-04-07 12:55
Pokaż pozostałe 10 komentarzy
Pozostaje mi powiedzieć, że niech Ci będzie. Najwyraźniej się nie znam i byłem głupi, że nie podpiąłem "stripa" zamiast teraz wydawać kasę na na pisanie systemu niemal od nowa. Dodam tylko, że wielowalutowość systemu to nie tylko przeliczanie walut wg kursów a modyfikacje całych ciągi przyczynowo skutkowych, których koniec jest w systemach FK czy księgowości. - katakrowa 2020-04-08 22:44
@katakrowa: no i pięknie, systemy księgowe są też gotowe by łatwo wszystko integrować :) - mr_jaro 2020-04-08 23:24
A jednak tego co robię przez 20 lat poza nami i 2 innymi firmami nikt nie zintegrował ... Może jednak są ku temu jakieś powody? - katakrowa 2020-04-08 23:53
@katakrowa: widziałem już nie jedne śmieszne powody klienta/firmy czemu czegoś nie zrobić więc powody się zawsze znajdą tak czemu coś robić jak i czemu czegoś nie robić, zazwyczaj to drugie daje i tak większy minus na koncie niż to pierwsze :) - mr_jaro 2020-04-08 23:56
Oczywiście, że inwestycja przez poświęcenie czas się opłaca ale trzeba pamiętać, że przeinwestować to też błąd. - katakrowa 2020-04-09 00:05

Pozostało 580 znaków

2020-04-07 13:13

Rejestracja: 13 lat temu

Ostatnio: 10 godzin temu

3

2-3 godziny produktywności to nie jest taki zly wynik dla wyrobnika. Można się oszukiwać, ale jeśli nie jara cię to co robisz, nie będzie lepiej. Przez pierwsze pół roku jeszcze nowe środowisko może motywować, ale potem jest już tylko gorzej. Myślę, że programowanie cię już nie jara, bo już trochę umiesz i nie widzisz po co ci to, jak sam napisałeś, potrzebny jest cel. Wcześniej mogłeś się uczyć bo jechałeś na założeniu, że na pewno ci się przyda. Myślę, że @KamilAdam ma rację co do programowania imperatywnego — to syf. Nauka porządnego języka może pomóc, moje głowne typy to Clojure/CommonLisp, Scala lub Haskell, nie wiem, który by ci najbardziej podszedł. Chyba scala byłaby ci najbliższa. Tyle tylko, że to wciąż rozwiązanie na chwilę (choć pewnie dłuższą). Warto pomyśleć o zrobieniu czegoś praktycznego, rozwiązywania prawdziwych problemów,


edytowany 4x, ostatnio: elwis, 2020-04-07 13:18
Pokaż pozostałe 2 komentarze
Odpowiem w przypadku clojure: 1) front w clojurescript (sprawdź rum/datascript/figwheel) - organizacja kodu i nauka dużo prostsza niż w javascript; 2) datomic (rozwiązanie kierowane do małych/średnich firm, które polegają na relacyjnych bazach - wprowadza wiele uproszczeń i sprawia, kod backendowy pisze się 100 razy łatwiej). 3) wiele modeli współbieżności 4) clojure wchłania inne ekosystemy (np. z poziomu clojure możesz wołać biblioteki pythona) 5) w clojure (jako, że jest lispem) możliwe do osadzenia są inne paradygmaty (pattern matching, silniki regułowe, go-routines) - semicolon 2020-04-07 20:50
wszystkie biblioteki pythona mozna wywolywac z clojure? - lambdadziara 2020-04-07 20:51
6) REPL (twój program "żyje", a ty jesteś w nim i go od środka zmieniasz, wołasz funkcje, obserwujesz, modyfikujesz, stan jest pamiętany w czasie wprowadzania Twoich zmian - semicolon 2020-04-07 20:52
@lambdadziara: a czy ja pisałem, że jest coś takiego? Nie chodzi mi tu o kwestie funkcjonalne tylko przyjemność z kodowania i łatwość utrzymania. No, ale skoro już chcesz tak, siłą lispow jest to że są niezrównane w metaprogramowaniu. Generalnie nie ma o czym mówić, to jak tłumaczyć ślepemu jak to jest widzieć. Paul graham trochę tu o tym pisze http://www.paulgraham.com/avg.html - elwis 2020-04-08 01:01

Pozostało 580 znaków

xy
2020-04-07 14:13
xy

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 1 dzień temu

3
WhiteLightning napisał(a):

Co do rady Laski, to ja myślę, że OP właśnie poszedł za nią na całość.
Tak naprawdę ta rada powinna mieć dodane 2 istotne zastrzeżenia, ale w wieku Laski trudno być ich świadomym:

  1. To, że bardzo lubisz coś robić 2 godziny dziennie, nie znaczy, że będziesz to lubił robić 8 godzin dziennie. W ogóle być może tylko bardzo mała część ludzi jest w stanie lubić robić z grubsza to samo 8 godzin dziennie.
  2. To, że bardzo lubisz coś robić mając 20 lat, nie znaczy, że będziesz to lubił mając lat 30 lub 40. Tutaj można rozważać, czy przypadkiem w większości przypadków nie wynika to z lekceważenia punktu 1. ;)
a potem pojawiają się osoby co twierdzą, że dziennie można programować tylko 3-4h bitch please... - mr_jaro 2020-04-07 14:31

Pozostało 580 znaków

2020-04-07 14:27

Rejestracja: 9 lat temu

Ostatnio: 2 dni temu

2

@xy: pelna zgoda, ja po zarwanej dzisiaj do 4 rano nocy (jeszcze tylko jedna zmiana i domkne to z czym sie mecze od tygodnia, cos jak syndrom jeszcze jednej tury w Cywilizacje) tez dzisiaj czuje obrzydzenie do programowania (chyba pierwszy raz sie ciesze ze mam 4 h spotkan :P )

robota dla klientów wkurza często po czym robisz sobie godzinę przerwy i kodujesz własne rzeczy... przynajmniej ja tak mam ;) - mr_jaro 2020-04-07 14:32
@mr_jaro: u mnie to po prostu niedospanie i chec porobienia czegos innego. - WhiteLightning 2020-04-07 14:52

Pozostało 580 znaków

2020-04-07 14:27

Rejestracja: 4 miesiące temu

Ostatnio: 2 godziny temu

0

Dziękuję za odpowiedzi.

@KamilAdam odnośnie tego pomysłu na ten moment nie czuje, że będzie to dla mnie pomocne bo sam mam lekką urazę do programowania. Jednak sprawdzę jak to wygląda w wolnym czasie. C++ używałem właśnie na początku pracy w korpo, a jako full stack używam teraz głównie pythona i js.

@WhiteLightning właśnie powoli staram się to robić, niestety zaległości w pracy (przez to, że jestem mało produktywny, a sprint planningi są u nas dopychane zawsze mocno) powodują, że często po pracy myślę o tym ile jeszcze mnie czeka do zrobienia albo mam wyrzuty, że nie zrobiłem tyle ile powinienem konkretnego dnia, przez co tworzą się zaległości :/

@elwis chyba ten cel tutaj jest kluczowy... Przy konkursach, hackatonach, czy znalezieniu pierwszej pracy jako programista cel był dość konkretny i jasny. Mam dokładnie to co mówisz, że przez pierwsze X miesięcy jestem mega zmotywowany, a potem powietrze uchodzi. Jeśli chodzi o języki to na ten moment najbardziej przypadał mi do gustu JS z Reactem. Przy full stacku, zawsze patrze niechętnie gdy mam coś robić w backendzie albo tym bardziej SQL... Myślę nad kolejnym celem, zawsze w głowie miałem zrobienie pewnego projektu, który po części jest związany z moim hobby. Jednak zawsze się poddawałem po pewnym czasie bo praca + programowanie po pracy mi nie wychodziło.

@xy też w tym trochę racji jest... Priorytety często się z czasem zmieniają, a my ślepo dążymy do tego co wymyśliliśmy sobie X lat temu.

@mr_jaro myślę, że cel który jest dla nas ważny może mocno zmotywować do takiej pracy. Mam nadzieję, że z czasem go odnajde :P

edytowany 1x, ostatnio: vipe223, 2020-04-07 14:29

Pozostało 580 znaków

2020-04-07 14:38
Moderator

Rejestracja: 16 lat temu

Ostatnio: 47 minut temu

2

Mój sposób: wybierać pracę pod kątem czy robią tam coś ciekawego, czy to technicznie czy domenowo. Bo efektywnie twoja praca i tak będzie wyglądać podobnie, ot 8h przed monitorem i produkujesz jakies literki na ekranie, ale przynajmniej mozesz mieć satyskacje że potem taki kawałek kodu leci w kosmos czy coś ;)


Masz problem? Pisz na forum, nie do mnie. Nie masz problemów? Kup komputer...
Taaa, ale nie każdy ma taki talent aby pracować w takich firmach i jeszcze konkurencja jest kosmiczna :P - Sunnydev 2020-04-07 14:41
W kosmos wysyłają już kod Pythona, czy nadal wszystko leci w Fortranie? - scalax 2020-04-07 18:24
Tylko Ada. - Ktos 2020-04-07 18:36
@scalax: python ani inne języki dynamicznie typowane raczej nigdy nigdzie nie polecą, bo trudno w nich mieć pewność że kod sie nagle nie wywali z jakimś no such method exception bo ktoś zrobił literówkę :D - Shalom 2020-04-07 21:58
To zostaje tylko nieśmiertelny C++, na Rust czy Zig o którym się dzisiaj dowiedziałem jest raczej stanowczo za wcześnie :D - scalax 2020-04-08 01:58

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0