O szukaniu pracy

Odpowiedz Nowy wątek
PdP
2020-02-03 10:27
PdP

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 1 dzień temu

Lokalizacja: W-wa

1

Niby o prezesach, ale jest tam wiele prawd uniwersalnych
https://wyborcza.pl/duzyforma[...]alczy-o-jedno-stanowisko.html

Pozostało 580 znaków

2020-02-03 10:45
Moderator Kariera

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 1 minuta temu

Lokalizacja: Poznań

14

Jak pytam: "Kim jesteś?", słyszę: "Prezesem", "Dyrektorem marketingu", "Dyrektorem finansowym". "No, ale jak ci się to odejmie, to kim?". "Nikim".

Pięknie napisane. I jakie prawdziwe.

Szkoda, że dalej nie przeczytam, bo pozostałe 94% tekstu jest ukryte i wymaga dokonania płatności...


Naczelny forumowy hejter Apple

That game of life is hard to play, I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay, So this is all I have to say

Pozostało 580 znaków

2020-02-03 11:09

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 2 minuty temu

Lokalizacja: Silesia

1
cerrato napisał(a):

Jak pytam: "Kim jesteś?", słyszę: "Prezesem", "Dyrektorem marketingu", "Dyrektorem finansowym". "No, ale jak ci się to odejmie, to kim?". "Nikim".

Pięknie napisane. I jakie prawdziwe.

Szkoda, że dalej nie przeczytam, bo pozostałe 94% tekstu jest ukryte i wymaga dokonania płatności...

Gdzieś był podobny artykuł o dyrektorach z Tesco


Jak możesz to daj link. Tylko do wersji, którą da się przeczytać ;) - cerrato 2020-02-03 11:13

Pozostało 580 znaków

2020-02-03 11:19

Rejestracja: 5 lat temu

Ostatnio: 2 godziny temu

Lokalizacja: Piwnica

2
cerrato napisał(a):

Jak pytam: "Kim jesteś?", słyszę: "Prezesem", "Dyrektorem marketingu", "Dyrektorem finansowym". "No, ale jak ci się to odejmie, to kim?". "Nikim".

Pięknie napisane. I jakie prawdziwe.

:)


Pozostało 580 znaków

2020-02-03 12:12

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 3 godziny temu

9

Nie wiem co jest dalej w artykule, ale czesc darmowa jest calkiem realna. Ludzie w latach przelomu 90-2000 robili zawrotne i szybkie kariery, czesto trafiajac na pozycje niedostosowane w ogole do ich umiejetnosci,wyksztalcenia etc, rozdmuchujac ego maksymalnie. Szef mojej poprzedniej korpo od juniora do dyrektora doszedl w 5 lat. Potem taki czlowiek 20 lat siedzial jako prezes / dyrektor, w sumie uwazajac sie za polboga do tego stopnia, ze przyjmowal ludzi z nogami na biurku, a w pracy bywal od 12 do 14. Ogolnie burak. W miedyczasie rynek uslug sie skurczyl, firme czekala restrukturyzacja, zostala wykupiona przez inna i pozarta przez inne struktury zarzadcze, i facet wyladowal na 4 literach. Dzis jest jakims menago w slabej firmie za lichy hajs.

Stara prawda rzecze ze Czlowiekiem sie jest a prezesem sie bywa.

także wierzę, że tacy istnieją. Kiedyś przyszło do firmy w której pracowałem - mniej niż 50 osób - CV człowieka, który był dyrektorem w fabryce i w szczycie miał pod sobą z kilka tysięcy osób. Aplikował na PMa. - wartek01 2020-02-03 13:53

Pozostało 580 znaków

2020-02-03 16:45

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 1 minuta temu

0

No dobra, ktoś widzi analogie?

Pozostało 580 znaków

2020-02-03 17:16

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 4 godziny temu

Lokalizacja: Warszawa

3
cerrato napisał(a):

Jak pytam: "Kim jesteś?", słyszę: "Prezesem", "Dyrektorem marketingu", "Dyrektorem finansowym". "No, ale jak ci się to odejmie, to kim?". "Nikim".

Pięknie napisane. I jakie prawdziwe.

Kim jesteś? Wymiataczem frameworka. No, ale jak ci się to odejmie, to kim?


"Ktoś sobie uświadomił, że pisał pod pseudonimem rzeczy, które lepiej żeby w firmie nie wypatrzyli :-)"
"Kiedy wiedzieć czy zacząć nauke Springa? bo w czystej Javie to nic ciekawego nie zrobie chyba"
Tego nie można odjąć bez wypadku, wnajgorszym wypadku bedziesz wymiataczem bezuzyteczngo framworka - _flamingAccount 2020-02-03 17:31

Pozostało 580 znaków

2020-02-04 11:47
Moderator

Rejestracja: 12 lat temu

Ostatnio: 2 godziny temu

Lokalizacja: Wrocław

4

Dlatego ja wolę mieć uczciwą pracę opartą na umiejętnościach, a nie jakieś "zarządzanie".


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."
Pokaż pozostałe 4 komentarze
zarzadzanie tez jest konkretna umiejetnoscia, a prezesi z sukcesami, wyksztalcenem i praktyka znajduja prace od reki. Problem jest z cala reszta miernot, ktore dostaly sie w czasie boomu i mysleli ze sa zajebisci a teraz okazuje se ze sa do niczego, a caly ich sukces polegal na chwilowej potrzebie rynku. Podobnie moze byc z programistami i doslownie kazdym innym zawodem. - Jasnowidz 2020-02-04 16:46
Tak, zgadza się, o tym właśnie piszę. - somekind 2020-02-04 16:47
obieranie-porzeczek, wbijanie-gwoździ-drugą-stroną prawdziwe umiejętności. - Rado95 2020-02-04 16:49
Jeśli wątpisz, to to zrób. - somekind 2020-02-04 16:51
„Zarządzanie” nie jest praca? :) spróbuj dowieźć jakikolwiek projekt, w którym udział bierze kilka zespołów :) - Charles_Ray 2020-02-04 19:45

Pozostało 580 znaków

2020-02-04 13:32

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 1 godzina temu

2
cerrato napisał(a):

Jak pytam: "Kim jesteś?", słyszę: "Prezesem", "Dyrektorem marketingu", "Dyrektorem finansowym". "No, ale jak ci się to odejmie, to kim?". "Nikim".

Pięknie napisane. I jakie prawdziwe.

Prawdziwe może w odniesieniu do prezesów czy marketingowców. Ale dyrektorzy finansowi to chyba trochę inna bajka, bardziej przypominają dyrektorów technicznych. Dyrektor finansowy często wcześniej był szefem działu księgowego albo zwykłym księgowym, a to zawsze były cenne umiejętności. Pozbawieni etykietki wciąż posiadają wiedzę nt. rachunkowości, prawa podatkowego itp. Dyrektor techniczny też po zdjęciu etykietki dyrektora pozostanie najczęściej cennym inżynierem.

Słuszna uwaga, aczkolwiek często się zdarzało tak, że w latach 90-tych brano ludzi z łapanki. I równie dobrze takim dyrektorem finansowym mógł zostać jakiś Kaziu czy Mieciu, który miał trochę lepsza gadkę i sprawiał wrażenie, że się zna na kasie ;) - cerrato 2020-02-04 13:37
@cerrato: no nie wiem.., wtedy nie było jeszcze tak popularne outsoursowanie księgowości i każda firma posiadała najczęściej własnego księgowego. Wraz z jej rozwojem księgowych w firmie przybywało, a dyrektorem finansowym zostawał ktoś z wewnątrz. Niekoniecznie najlepszy, czasem najbardziej spoufalony z kimś ważnym, ale jednak zawsze księgowy. Nawet w spółkach skarbu państwa nie wrzucano na to stanowisko przypadkowych ludzi. W końcu to jednak pieniądze, a jako przechowalnie kumpli mogą służyć inne stanowiska :) - GutekSan 2020-02-04 13:48
te inne często były w IT ;) - Miang 2020-02-04 17:03
W latach 90-tych w zwykłych firmach nie było jeszcze stanowisk IT :) - GutekSan 2020-02-04 17:07

Pozostało 580 znaków

2020-02-04 19:36

Rejestracja: 12 lat temu

Ostatnio: 4 godziny temu

1

Możemy tak sobie połechtać ego, że MY to byśmy dopiero byli DEREKTORAMI. Prawda jest jednak taka, że zarządzanie jest trudne. Oczywiście są przypadki, że senior management jest pomylony, ale serio myślicie, że to reguła? :)


IT mikromenadżer
edytowany 1x, ostatnio: Charles_Ray, 2020-02-04 19:46
Pokaż pozostałe 8 komentarzy
@Jasnowidz: mnie chodziło o to, że iluś niekompetentych anagerów, którzy sprawiają, że projekty padają albo ludzie odchodzą, nie rozłoży od razu całego korpo, które jedzie na marży na tanich wyrobnikach. - somekind 2020-02-05 16:07
to ilus, czy masa - Pikex 2020-02-05 20:44
Iluś to masa. Masa to wielu. Ale nie wszyscy, i niekoniecznie większość. - somekind 2020-02-06 02:15
podaj procent, bo cos krecisz - Pikex 2020-02-06 09:16
Podaj 95 percentyl - Charles_Ray 2020-02-06 10:32

Pozostało 580 znaków

2020-02-06 10:10

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 4 dni temu

0

Ale to jest przecież prawda i wcale nie musi źle świadczyć o osobie. Nawet jak jesteś dobrym dyrektorem, to strata pracy boli, bo ciężko będzie znaleźć coś równie wartościowego. Programista, znajdzie sobie nową robotę w jeden dzień, a czy np delivery manager znajdzie? Jak szybko? Za jaką stawkę? I to wcale nie chodzi o DM, który siedzi z nogami na biurku. Po prostu tak wygląda świat.

A pomyślcie teraz kim byśmy byli, gdyby padła energia elektryczna na świecie, albo chociaż internet. Tym samym co kierowca dorożki gdy pojawiają się samochody, albo dyrektor, którego firma, którą budował się rozpada.

Mieszkania nie wyremontuję, samochodu nie naprawię, nawet guzika nie umiem przyszyć (przynajmniej nigdy nie próbowałem) :D

Programista, znajdzie sobie nową robotę w jeden dzień - no niestety nie, mnie wyjebali podziękowali za współpracę raz przed końcem okresu próbnego to przez pol roku z wielkim trudem udało mi się znaleźć prace w QA, gdzie przyjmowali raczej każdego. - Hydraulik Kerynieśpi 2020-02-06 10:24
ok, precyzującmyśl, chodzi o choć trochę doświadczonego programistę, który na rynku znaczy więcej niż wielu dostępnych juniorów :) - Berylo 2020-02-06 10:30
Oczywiście to nie jest przytyk jeśli tak to odberałeś - Berylo 2020-02-06 10:30
ja nawet mimo doswiadczenia nie znajduje pracy w jeden dzien. Co z tego ze codziennie przychodzi 20 ofert, jak sam proces rekrutacji w firmach w ktorych pracoawlem trwa srednio 3-4 miechy i sklada sie z serii kilku spotkan. - Jasnowidz 2020-02-06 12:05
btw mialem wlasie ten problem 2 lata temu... atmosfera w firmie z wielu wzgledow zrobila sie tragiczna, kilka firm wyrazilo zainteresowanie profilem ale znalezienie czasu dla szefa dzialu technicznego, potem dla szefa jego szefa, a nastepnie dzialu hr trwalo ponad 4 miechy. Dodatkowo okres wypowiedzenia 3 miesiace, wiec w najgorszym wypadku zmiana pracy trwalaby 7 msc, u mnie trwala 5. - Jasnowidz 2020-02-06 12:09
jeden dzień to skrót myślowy. Wiadomo, że rekrutacja chwile trwa i trzyma tez orkes wypowiedzenia. Powinieneś był to PRZEWIDZIEĆ :) - Berylo 2020-02-06 12:58

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0