Wątek przeniesiony 2019-12-19 10:52 z przez cerrato.

Dotacje to zło?

Odpowiedz Nowy wątek
2019-12-19 10:24

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 6 godzin temu

5

Po ankiecie na temat wyborów wnioskuje, ze dużo programistów to wolnorynkowcy.

Ostatnio miałem taka sytuację, ze dogadałem się z jedną wielką firmą na zlecenie za 75k. Masę czasu spędziłem na analizie zlecenia i umowy. Ostatecznie firma się ze mną skontaktowała, że na razie nie podpiszą umowy, bo jakiś zespól zakwalifikował się z tym WIELCE innowacyjnym CRUDem do jakiejś dotacji badawczej i wykona projekt ze 300k, tylko ze zapłaci podatnik, a nie wielka firma (dotacja ze środków wojewody + UE).

Patrząc wstecz, kojarzę wiele firm, które gdyby nie dotacje, miałyby co roku straty. Kojarzę tez wiecznych startupowcow, którzy 95% zysku wyrabiają z dotacji, które defraudują...

Moje pytanie jest takie: czy wy tez zauważacie, ze o sukcesie firm decydują dotacje, a nie cechy rynkowe? Może to tylko ja tal pechowo trafiam?

edytowany 2x, ostatnio: cerrato, 2019-12-19 11:16
Pokaż pozostałe 2 komentarze
też mi się wydaje że autor ma dziwną definicje wielkiej firmy - pre55 2019-12-19 12:23
No duża firma produkująca materiały budowlane określonego typu - złożone i mocno konfigurowalne. Firma zatrudnia tysiące osób, ma siedziby w paru miastach i kilka fabryk. Obroty miesięczne liczone w milionach, nie chcę zdradzać szczegółów (mimo, że nie podałem nazwy), ale przykładowe zamówienia potrafiły przekraczać milion. Skąd miałem zlecenie? To akurat zabawna historia, bo przedstawiciel tej firmy sam mnie znalazł i do mnie zadzwonił (znalazł na LinkedIn, że zajmuję się w pracy tymi zagadnieniami) i stwierdzili, że nie będą płacić firmie, tylko osobie.Nie mam zakazu konk - renderme 2019-12-19 15:12
wydaje mi się że nie chodzi tu o to że to było za darmo, a raczej o to że projekt za 300k pewnie będzie dużo bardziej rozbudowany niż ten za 75k a skoro mogli sobie pozwolić na droższy projekt bo płaci unia to wzieli ten droższy zamiast tańszego - pre55 2019-12-19 15:52
Wzięli droższy za darmo, na koszt podatników. To ma sens! - renderme 2019-12-19 15:58
Tak poza tym, komentarze wyżej kwestionują skalę tej firmy. Myślę, że powinny kwestionować jej powagę. Najpierw chcieli przycebulić i zamiast wziąć firmę, wzięli pojedynczą osobę na zlecenie (coś ala freelancing), ok mój potencjalny zysk. Ostatecznie udało im się nawet na tym przyciąć, bo wyciągną kasę z budżetu. Rzecz jasna właściciel podjeżdżał autem za pół bańki (pewnie jednym z wielu).W takich chwilach przynajmniej wiem na co płacę podatki. Nie zrozumcie mnie źle, jestem wolnorynkowcem i nie mam nic przeciw zamożności. Zwyczajnie nie rozumiem idei dotowania najbogatszyc - renderme 2019-12-19 16:07

Pozostało 580 znaków

2019-12-19 10:36

Rejestracja: 10 miesięcy temu

Ostatnio: 1 miesiąc temu

Lokalizacja: Warszawa

0

Często dotacje są ustawiane pod konkretne firmy. Wymagania są takie, by spełniła je firma X.

Ogólnie moja firma, w 2017/18 roku dość dobrze radziła sobie bez dotacji. Wygraliśmy co prawda jeden projekt za fajną kasę, dzięki czemu mogliśmy lecieć i reprezentować polskie produkty w Dubaju na targach ale było to wszystko zgodnie z prawem i nie naciągaliśmy nic. :)

Są jednak firmy, które strasznie zawyżają ceny, bo wiedzą, że mają największe szanse na zgarnięcie kasy lub po prostu są dogadane z firmą, która szuka pod projekt UE wykonawcy. Na takie działania ja też się nie zgadzam i mówię kategorycznie NIE.


edytowany 1x, ostatnio: mateuszrus, 2019-12-19 10:52

Pozostało 580 znaków

2019-12-19 10:43

Rejestracja: 5 lat temu

Ostatnio: 24 minuty temu

Lokalizacja: Warszawa

4

Ja to tylko zostawie


Nie pomagam przez PM. Pytania zadaje się na forum.

Pozostało 580 znaków

2019-12-19 11:10
Moderator Kariera

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 1 minuta temu

Lokalizacja: Poznań

3

Sam do tematu dotacji podchodziłem kilka lat temu w pewnej firmie.

Sytuacja była praktycznie identyczna z tym, co pisze @renderme. Temat został wyceniony też na kilkadziesiąt tysięcy (też coś w okolicy 70, nie pamiętam dokładnie), w tej cenie zawierało się wszystko - nowe serwery, napisanie aplikacji oraz wdrożenie.

Potem ze strony zarządu padł pomysł, żeby na to uzyskać dotację, została zatrudniona specjalistyczna firma, która miała się tym zająć.

Mimo, że podczas wyceny wcale nie cięliśmy kosztów, wszystko było zrobione "na bogato", ale nie na wyrost (w końcu co mogę za to, że potrzeby klienta nie były jakieś wybitnie wygórowane), gdy "fachowcy" rzucili na to okiem, to uznali, że kwota jest za mała i szkoda czasu. No ale że zarząd firmy się napalił na dotacje, to zaczęło się powiększanie kwoty.

Do pierwotnej sumy doszło prawie drugie tyle za doradztwo i obsługę wykonane przez "firmę od dotacji" - zapewniali, że tutaj wszystko jest OK, bo te środki zostaną zwrócone, gdy otrzymamy dofinansowanie, zostaną rozliczone w ramach przyznanej dotacji. Okazało się, że skoro mamy dostać tyyyle kasy za free, to przecież można kupić serwery nie na miarę naszych potrzeb, ale takie, co by mogły pół Google obsłużyć. Tak samo aplikacja - nagle w wycenie zrobił się z niej prawie że SAP za 10x wartości pierwotnej.

Ostatecznie wyszła z tego suma rzędu 300kpln. Firma wystawiła swoją fakturę, która została przez zarząd opłacona. Potem okazało się, że dotacja nie wypaliła, ale firma nie poczuwa się do zwrotu kosztów, bo oni swoją pracę wykonali, projekty stworzyli, wnioski wysłali, a że skończyła się pula do rozdania to już nie jest ich wina.

MORAŁ:

  • Na dotacji zyskała jedynie firma pośrednicząca.
  • Zleceniodawca wydał i tak tyle samo kasy, ile miał pierwotnie, tylko zamiast posiadać działający system, zapłacił magikom za sporządzenie wniosku, który nie wypalił.
  • Całość trafiła do sądu, gdzie się podobno przez dłuższy czas nieźle trzaskali.
  • Na szczęście wycofałem się w porę z tego projektu i mnie poprzedni pkt. nie dotyczy ;)

Naczelny forumowy hejter Apple

That game of life is hard to play, I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay, So this is all I have to say
edytowany 1x, ostatnio: cerrato, 2019-12-19 11:12
ciekawe kto z firmy dostał "dotację" od firmy specjalistycznej ;( - Miang 2019-12-19 12:47
raczej nikt, bo z tego co kojarzę, to sam prezes/właściciel się tymi dotacjami podniecił. Po prostu - firma od dotacji zrobiła mu pranie mózgu, pokazali piękne wizje tego, jak kasa za nic spadnie z nieba, zamiast płacić za wdrożenie, to dostanie wszystko za free. No a że się trochę założenia minęły z rzeczywistością.. co zrobić ;) - cerrato 2019-12-19 13:23

Pozostało 580 znaków

2019-12-19 11:21

Rejestracja: 7 lat temu

Ostatnio: 2 godziny temu

1
mateuszrus napisał(a):

Często dotacje są ustawiane pod konkretne firmy. Wymagania są takie, by spełniła je firma X.

Na dzisiaj to chyba nawet nie są potrzebne takie wałki, bo dofinansowania w IT dostaje się banalnie prosto.

Kilku znajomych od razu po studiach pozakładało swoje firmy, nie mając żadnego doświadczenia w branży. Zatrudniają głównie studentów na pół etatu i klepią jakieś CRUDy.
W ofercie oczywiście AI, ML, Big Data i wszystkie topowe buzzwordy.
Jadą głównie na finansowaniu z UE czy innych państwowych dotacjach.
Do tego latają konferencje po całym świecie gdzie reklamują "polską innowacyjność" (jest teraz jakiś specjalny fundusz konkretnie pod to).

Urzędnik widzi papier z dobrej uczelni i topowe buzzwordy, więcej nie jest w stanie zweryfikować bo do tego potrzeba eksperta.
I cyk, dofinansowanie leci.

Jestem zdania, że jakiekolwiek dofinansowania w IT nie powinny mieć dzisiaj miejsca, bo jeżeli projekt/firma ma perspektywy, to inwestorzy się znajdą.
Prywatny inwestor ma natomiast interes w tym, żeby perspektywiczność takiej firmy zweryfikować - w przeciwieństwie do urzędnika.
Zaoszczędzone pieniądze można by przeznaczyć na obniżenie podatków dla nowo powstałych firm.
Ale wiadomo, wtedy rząd nie może się pochwalić ile kasy przeznacza na "innowacje", i chyba to jest źródło całego problemu.

edytowany 4x, ostatnio: macok, 2019-12-19 11:43

Pozostało 580 znaków

2019-12-19 11:39

Rejestracja: 13 lat temu

Ostatnio: 11 godzin temu

3

W teorii dotacje mogą być dobre. Myślę, że całkiem niezłe są te na najniższym poziomie — dla pojedynczych osób na dokształcanie się (choć może lepiej żeby zajmował się tym urząd pracy?). Na wyższym poziomie, też można sobie wyobrazić sytuację, gdzie popyt wszstkiego nie załatwia. Na przykład jeśli chcemy walczyć z plastikowymi opakowaniami, dotacje na rozkręcenie alternatywy mogłoby być dobre (na pewno szybsze i łatwiejsze niż edukowanie społeczeństwa). Podobnie można dotować ośrodki edukacyjne, żeby podnieść konkurencyjność i poszerzyć możliwości dla obywateli.

Jednak w teorii i demokracja i kapitalizm, a nawet komunizm są świetne tylko w teorii. Okazuje się, że czynnik ludzki wszystko psuje. Urzędnicy okazują się zbyt głupi żeby ustalić dobre warunki albo wręcz ustalają je pod swoich znajomych. Tak więc nie mówię dotacjom nie, ale jestem co najmniej sceptyczny.


edytowany 1x, ostatnio: elwis, 2019-12-19 11:42

Pozostało 580 znaków

PdP
2019-12-19 12:02
PdP

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 1 dzień temu

Lokalizacja: W-wa

1
elwis napisał(a):

...całkiem niezłe są te na najniższym poziomie — dla pojedynczych osób na dokształcanie się (choć może lepiej żeby zajmował się tym urząd pracy?).

Dawno temu...

Urzad Pracy wysyłał ludzi na kurs/szkolenie za 2k.
Przyszła Unia i dofinansowania na poziomie 80%.
Cena kursu skoczyła na 10k :-)

Pozostało 580 znaków

2019-12-19 12:08

Rejestracja: 15 lat temu

Ostatnio: 3 godziny temu

3
elwis napisał(a):

Jednak w teorii i demokracja i kapitalizm, a nawet komunizm są świetne tylko w teorii. Okazuje się, że czynnik ludzki wszystko psuje. Urzędnicy okazują się zbyt głupi żeby ustalić dobre warunki albo wręcz ustalają je pod swoich znajomych. Tak więc nie mówię dotacjom nie, ale jestem co najmniej sceptyczny.

Nie wiem o co w tym stwierdzeniu chodziło, ale dotacje finansowane z podatków nie mają nic wspólnego z kapitalizmem.


"Programs must be written for people to read, and only incidentally for machines to execute." - Abelson & Sussman, SICP, preface to the first edition
"Ci, co najbardziej pragną planować życie społeczne, gdyby im na to pozwolić, staliby się w najwyższym stopniu niebezpieczni i nietolerancyjni wobec planów życiowych innych ludzi. Często, tchnącego dobrocią i oddanego jakiejś sprawie idealistę, dzieli od fanatyka tylko mały krok."
Demokracja jest fajna, dopóki wygrywa twoja ulubiona partia.

Pozostało 580 znaków

2019-12-19 12:21

Rejestracja: 13 lat temu

Ostatnio: 11 godzin temu

1
Wibowit napisał(a):
elwis napisał(a):

Jednak w teorii i demokracja i kapitalizm, a nawet komunizm są świetne tylko w teorii. Okazuje się, że czynnik ludzki wszystko psuje. Urzędnicy okazują się zbyt głupi żeby ustalić dobre warunki albo wręcz ustalają je pod swoich znajomych. Tak więc nie mówię dotacjom nie, ale jestem co najmniej sceptyczny.

Nie wiem o co w tym stwierdzeniu chodziło, ale dotacje finansowane z podatków nie mają nic wspólnego z kapitalizmem.

O to, że podobnie jak w wielu innych pomysłach na politykę/ekonomię, pozytywna wartość jest tylko w teorii, a w praktyce wychodzi jak zwykle. Kapitalizm i demokracja też są tego przykładami.


edytowany 1x, ostatnio: elwis, 2019-12-19 12:22

Pozostało 580 znaków

2019-12-19 12:42

Rejestracja: 7 lat temu

Ostatnio: 4 dni temu

5

Dotacje same w sobie nie muszą być złe, ale obecny system po prostu produkuje firmy działające na dotacjach - a to już patologia. To tak jak z zasiłkami - same w sobie nie są złe, problem zaczyna się gdy ludzie przestają robić cokolwiek, żeby wyjść z zasiłków.

Pozostało 580 znaków

2019-12-19 13:21

Rejestracja: 16 lat temu

Ostatnio: 2 dni temu

3

To jest pikuś. Zobaczcie co tutaj się dzieje:
https://mambiznes.pl/wlasny-b[...]tore-otrzymaly-e-dotacje-8799

Jak się pojawiły dotacje UE to widziałem serwisy lokalne, które dostawały nawet po okrągłym milionie. Oczywiście nic juz nie istnieje.

1994.jpg

  • 1994.jpg (0.61 MB) - ściągnięć: 124

Kto nigdy nie zrobił var dupa niech pierwszy rzuci kamień.
edytowany 1x, ostatnio: karpov, 2019-12-19 13:23
urlopodadoz - kilka razy musiałem to przeczytać, zanim dopiero rzuciłem okiem na opis tego wynalazku i doznałem olśnienia. Naprawdę, nazwa totalnie skopana, nie wiele lepsza od osdnkgdiop.com ;) - cerrato 2019-12-19 13:36
Połowa z tych niby dzialających raczej nie działa. mobilems.pl - strona w przebudowie. fineus.pl - nie działa. axence.net - firma istnieje od 2005 roku, a z dotacji UE zostało stworzone tylko Axence Cirrus w 2011 roku, którego nie mogę nigdzie znaleźć. mobileformats.com - firmowy firewall blokuje i kategoryzuje jako "malicious sites". urlopodadoz.pl - domena nie istnieje. - Wibowit 2019-12-19 13:42
@Wibowit: artykuł z tą tabelką powstał w 2015 więc nic dziwnego że rpzez 4 lata kolejne strony popadały - pre55 2019-12-19 14:36
LOL freshmail xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD - Satanistyczny Awatar 2019-12-21 11:10

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0