Rekrutacyjne WTF jakie Was spotkały

6

ogłoszenie dotyczy tworzenia algorytmów, elastycznych godzin pracy, i pracy w formie hybrydowej
po przyciśnięciu rekruterki okazuje się że chodzi o przepisywanie algorytmów w biurze w godz 9-17

4

Kontraktornie rekrutujące na dane konkretne ogłoszenie, ktore wyglada jak pod konkretmy projekt, a projektu nie ma. Rozmowa techniczna sie odbywa pozytywnie a potem okazuje sie ze nie maja projektow i wszystko obsadzone i czlowiek traci czas.

4

Rekruterka: Bardzo bardzo bardzo gorąco zachęcam Pana z całego serca do zaaplikowania!!
WTF??? I am not a firefighter.

21

Revolut XD
Revolut

Żona mówi że mogłem podać więcej niż dwie rasy (Wyjaśnienie jestem minimalnie ciemniejszy niż statystyczny Polak (Prawdopodobnie dominujące geny tatarskie), w Grecji na kursie buddyjskim Polacy brali mnie za Greka :) )

UPDATE z wyjaśnieniem. Uważam że to pytanie jest niesamowicie niestosowne. Wyobraźcie sobie co by się działo gdyby w Polsce pytano Czy Pani/Pan jest Żydówką/Żydem?

3

Poszedłem na rekrutację i powiedzieli mi, że piszą całą aplikację w JS. Niech ktoś to przebije.

1
KamilAdam napisał(a):

Żona mówi że mogłem podać więcej niż dwie rasy

UPDATE z wyjaśnieniem. Uważam że to pytanie jest niesamowicie niestosowne. Wyobraźcie sobie co by się działo gdyby w Polsce pytano Czy Pani/Pan jest Żydówką/Żydem?

Według nowomowy to affirmative action albo jak ktoś woli positive discrimination. A według mnie to zwykły rasizm. Ciekawe jakby zareagowali jakbyś dał black female? :D

11

Wracjąc do tematu watku
angielskie rekruterki
czasami widze, że zdarza się narzekać na HR tutaj w Polsce, ale po dwóch spotkaniach z paniami z UK to mogę powiedzieć że najwięcej witaminy to mają nasze dziewczyny

pierwsza

  • pytała po parę razy o to samo, parę to więcej niż 10
  • podsyłała oferty na które okazało się że nie można było aplikować
  • zapominała umówic na spotkania
    kontakt z nią to jak kontakt ze kimś z zanikami pamięci, co telefon to wszystko od poczatku jakbysmi pierwszy raz rozmawiali
    ale jeszcze była mimo wszystko znośna, wszystko dało załatwić się w rozsądnym czasie (ponieżej 10 minut na telefon)

druga

  • namolna w opór
  • pytania w stylu czemu chesz pracowac dla danej firmy i co o niej wiesz, a jakie masz odczucia, a co wolisz w pracy, czemu taka praca
  • czy jesteś excited, że będziesz miał rozmowę, co cię fascynuje w tej rozmowie
  • jakie sa twoje przemyślenia o tej rozmowie jakie odczucia
  • a jeśli by to, to czy byś chciał, a jeśli by tego nie było a tamto byo (warunki np kasa, WFH, etc) to byś chciał, a jakby to było za miesiąc po zatrudnieniu to bys chciał, bez kitu potrafiła tak nawijać z dobry kwadrans
  • co telefon te same pytania (może w UK to taki standard)
  • średni czas rozmowy to 30 min i o ile rozumiem jeszcze pierwsze telefoniczne spotkania, gdzie się poznajemy to jak dzwoniła niby "przygotowywać" mnie do rozmowy technicznej i to samo
    czyli, co wiem, co myślę, co bym odpowiedział jak mnie zapytają o motywacje, a jak mi się firma podoba, a czy bym się zgodził na to czy tamto jakby tego czy innego nie było i tak schodziło pół godziny to białej gorączki dostawałem

Jak jej mówiłem, że już nie wiem co jej powiedzieć bo wszystko powiedziałem to pytała czemu jestem angry i frustrated skoro to great oportunity

To była bodajże pierwsza osoba z HR gdzie miałem czystą niechęć rozmawiania z nią, jak widziałem jej numer na wyświetlaczu to już nie odbierałem no nie mogłem już słuchac i odpowiadać n-ty raz na to samo i kontaktowalem się przez mejla

10

Ostatnio pierwszy raz w karierze spotkałem się z sytuacja, ze kwota minimalna która zadeklarowałem na początku rekrutacji (trwającej kilka tygodni) na finalnym etapie została uznana na za duza przez dzial HR - w uzasadnieniu jakoby przekraczała budżet polskiego działu HR - międzynarodowa korpo - WTF - to po co zawracali mi d?!
Wiarygodność tej firmy spadła dla mnie do zera.

Nie wiem czy ktoś miał podobnie?

19

Składałem papiery do firmy gdzie chcieli dwa lata doświadczenia i wykształcenie wyższe, przychodzę na rozmowę to pierwsze co to się mnie pytają czy mam status studenta, ja że nie i że mam w nawet CV co im wysłałem wpisane że już ukończyłem studia, a oni że niestety nie mogą mnie przyjąć bo tylko na UZ zatrudniają i im się nie opłaca mnie zatrudniać bo ZUSy xD

5

Zrzut ekranu 2021-02-24 o 14.21.07.png

Nie mówię, żeby stosować CV Driven Development i szykować się do przejścia z 15 na 16 za miesiąc, ale dla mnie taka nieświadomość to już rekrutacyjny WTF.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0