Ile za apkę

0
Ofelia napisał(a):

Daj ogłoszenie na fejsie, znajdź najtańszych programistów głodnych sukcesu i chętnych zdobycia komercyjnego doświadczenia. Zrobią za 200 zł na miesiąc, ty to przekażesz klientowi za 500 zł i nauczysz się jak się robi takie biznesy.

Problem w tym że ja jestem ten głodny komercyjnego doświadczenia

2

jak nigdy czegos takiego nie robiles to umoczysz strasznie :)

1

Jak nie masz żadnego doświadczenia to tym bardziej nie pakuj się w taki projekt, bo nie masz zielonego pojęcia jak prowadzić projekt i ile rzeczy o których amator by nie pomyślał leci w jego napisanie.

0
jaskiniowiec135 napisał(a):
Pijany Krawiec napisał(a):

2 cebuliony i 10 harnasiów na tydzień.

Ale na poważnie: jako freelancer, nie pakuj się w fixed-price.

Czyli co? Wołać na początek pewną kwotę i do widzenia?

Widać jak na dłoni, że twój klient wie, jak się robi interesy, natomiast ty nic nie wiesz o projektach imformatycznych. Zgadnij, kto kogo oszuka.

Oszacuj, ile godzin ci to zajmie, pomnóż przez dziesieć, pomnóż przez stawkę godzinową. Taką z grubsza cenę zaśpiewaj +vat.
Ale umowę podpisz od godziny twojej pracy.

2

Aż przykro się czyta te wszystkie "zachęcające" komentarze. "Jeśli tego nie robiłeś to odpuść sobie" - gdyby ludzie tacy jak Gates, Jobs czy Zuckerberg słuchali Waszych rad to świat byłby technologicznie 100 lat wstecz. Piszecie o Januszach a sami wykazujecie się całkowicie ograniczonym myśleniem. Jeśli tokiem myślenia reprezentujecie większość społeczeństwa to nie ma się co dziwić że Polska gospodarczo i innowacyjnie jest gdzie jest.

2

ależ pazerni są ci młodzi, tylko piniendze chco
Do potfolio bedziesz miał

0

Zapłać 200-300 za dobrego radcę prawnego z doświadczeniem w tego typu umowach zanim się zdecydujesz na cokolwiek. Jak dla mnie to dziwne, że firma która już sensownie działa jakiś czas zatrudnia freelancera ze znikomym doświadczeniem do czegoś tak ważnego jak obsługa umów. Nie chcę w ciemno nikogo oskarżać, ale widzę mnóstwo możliwości jak można wykorzystać programistę na pozycji na której się ustawiasz - robić przekręty, a potem zwalać winę na "złe oprogramowanie", czyli Ciebie. Ja bym zrezygnował bez solidnych "pleców" po konsultacji prawnej z radcą.

Nie chodzi, o to, żeby robić Ci przykrość, ale żeby ocalić Cię od wdepnięcia w guano, ZWŁASZCZA na samym początku kariery.

1
Aventus napisał(a):

Aż przykro się czyta te wszystkie "zachęcające" komentarze. "Jeśli tego nie robiłeś to odpuść sobie" - gdyby ludzie tacy jak Gates, Jobs czy Zuckerberg słuchali Waszych rad to świat byłby technologicznie 100 lat wstecz. Piszecie o Januszach a sami wykazujecie się całkowicie ograniczonym myśleniem. Jeśli tokiem myślenia reprezentujecie większość społeczeństwa to nie ma się co dziwić że Polska gospodarczo i innowacyjnie jest gdzie jest.

Na podstawie danych przedstawionych przez autora postu (czyli nie ma specyfikacji, nie wiadomo jak się rozliczyć, propozycja rozliczania od zarobków) to niestety jest to najlepsze wyjście (nie ma wzmianki o żadnej oficjalnej umowie albo dokładnej specyfikacji), jeśli produkt odniesie mega sukces to i tak znajda coś żeby wykręcić się z układu, a jeśli okaże się klapa no to OP i tak nie zobaczy kasy :)

Czy wszedłeś kiedyś w taki projekt i i teraz opływasz w złocie? Bo ja niestety nie, a podjąłem kilka prób jak jeszcze byłem młody i miałem kupę czasu, wiele osób odradza bo pewnie tak samo robiło i teraz już by takich błędów nie popełniło.

0
Aventus napisał(a):

Aż przykro się czyta te wszystkie "zachęcające" komentarze. "Jeśli tego nie robiłeś to odpuść sobie" - gdyby ludzie tacy jak Gates, Jobs czy Zuckerberg słuchali Waszych rad to świat byłby technologicznie 100 lat wstecz. Piszecie o Januszach a sami wykazujecie się całkowicie ograniczonym myśleniem. Jeśli tokiem myślenia reprezentujecie większość społeczeństwa to nie ma się co dziwić że Polska gospodarczo i innowacyjnie jest gdzie jest.

Tylko, że na jednego Zuckerberga przypada milion Smithów, Mullerów i Kowalskich którzy myśleli że rozbiją bank, a w najlepszym przypadku kończą jako pośmiewisko dla znajomych, w najgorszym toną w długach albo przytłoczeni porażką robią ragequit z serwera "Ziemia". I parę tysięcy takich, którzy jakoś przędą, ale bez szału.

Gadanie, że każdy może zostać drugim Jobsem/Gatesem/Edisonem/Fordem jest szkodliwe. Możesz mieć talent, możesz mieć żyłkę do biznesu, możesz być wytrwały w tym co robisz, możesz mieć szczęście, możesz umieć dostrzec lukę/niszę w rynku, możesz mieć odpowiednich znajomych którzy Ci pomogą wsparciem albo hajsem. Ale szansa, że masz wszystko jest znikoma.

0

Brałem to pod uwagę, ale nadal nie mam pojęcia ile chcieć za taką apkę

  1. Określ wymagania (i naciskaj na zleceniodawcę, żeby się określił, co mu w zasadzie potrzeba, bo to nie jest żadna specyfikacja, "przeglądanie ogłoszeń" )

  2. Zastanów się, czy podołasz. Jeśli "nie masz pojęcia ile chcieć za taką apkę", to pewnie ten projekt cię przerośnie, jeśli nigdy nie robiłeś podobnej. I będziesz ją robił pewnie długo. A przynajmniej o wieeeele dłużej, niż jakbyś miał już doświadczenie w robieniu podobnych apek (i wtedy pewnie z wyceną nie miałbyś problemów). To nawet nie kwestia ile wołać, tylko czy warto w to wchodzić. Jeśli jednak nawet byś nie wszedł w ten projekt, to możesz potraktować to jako trening i w wolnym czasie spróbować zrobić prototyp takiej aplikacji, do celów samonauki (i wtedy następnym razem już będziesz bardziej przygotowany do podobnego zlecenia, bo twoje doświadczenie będzie większe).

Jeśli jednak chcesz w to wejść, to ja się zgadzam z tym, co ktoś napisał, że lepiej się rozliczać etapami niż na wykonanie całego zlecenia.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 0, botów: 1

Robot: CCBot