Dotacja na otwarcie DG

0

Masz rację, niepotrzebnie Ciebie zacytowałem, a potem napisałem wypowiedź skierowaną do ogółu. Domyśliłem się, że raczej ironię załapałeś, skoro odpisałeś w taki sposób. A to na początku, to nie były wygłupy, po prostu jedynie szydziłem, bo uważam, że z takie postawy należy piętnować.

cerrato napisał(a):

a jak realnie jest to wszyscy wiemy i mam doskonale świadomość, kto to wsparcie otrzymuje

No ja nie mam. Chociaż teraz rozumiem, że kasę zgarniają wyjątkowo zaradni programiści... Pewnie ci sami, którzy po pracy przebierają się w łachmany i jadą z pożyczonym dzieckiem chorym na raka żebrać pod galerią handlową, że niby na leki dla dziecka, a tak naprawdę na nową furę dla siebie. A w weekend rundka po ośrodkach Caritasu i nie trzeba kupować jedzenia przez następny tydzień.

0

No ja nie mam. Chociaż teraz rozumiem, że kasę zgarniają wyjątkowo zaradni programiści... Pewnie ci sami, którzy po pracy przebierają się w łachmany i jadą z pożyczonym dzieckiem chorym na raka żebrać pod galerią handlową, że niby na leki dla dziecka, a tak naprawdę na nową furę dla siebie. A w weekend rundka po ośrodkach Caritasu i nie trzeba kupować jedzenia przez następny tydzień.

Ty tak na poważnie? chyba Ci ta cebula na obiad zaszkodziła

0

Nie jadam cebuli. A kombinowanie to przecież pozytywna cecha, więc o co Ci chodzi?

0
somekind napisał(a):

Nie jadam cebuli. A kombinowanie to przecież pozytywna cecha, więc o co Ci chodzi?

Ale wiesz, że tych dotacji się nie przejada, ani nie przewala na wycieczki tylko zwykle kupuje za to sprzęt. Być może nie wszędzie, ale w Rybniku np jest kontrola i trzeba okazać faktury na co się wydało kasę. Wszyscy których znam, którzy mieli dotacje kupili sobie dobrego lapka, biurko, fotel, telefon itp. To są de facto rzeczy które możesz odliczyć od VATu na działaności. Więc wg Ciebie odliczanie od VATu sprzętu jest OK, ale branie na niego dotacji już nie?

1

Jak już pisałem, według mnie nie jest ok cwaniakowanie i kombinowanie, czyli w tym przypadku udawanie kogoś, kim się nigdy nie było w celu wyłudzenia pomocy dla siebie nieprzeznaczonej.

1
somekind napisał(a):

Jak już pisałem, według mnie nie jest ok cwaniakowanie i kombinowanie, czyli w tym przypadku udawanie kogoś, kim się nigdy nie było w celu wyłudzenia pomocy dla siebie nieprzeznaczonej.

rozumiem ze nie masz DG i jednego kontrahenta?

1

Mam DG, kilku kontrahentów w tym zagranicznego, wpłacam do budżetu, nie korzystałem z żadnych form pomocy dla bezrobotnych, niepełnosprawnych, czarnych, gejów, kobiet ani nikogo kim nie jestem przy zakładaniu DG. Jakie to ma znaczenie?

2

Nie wiem, czy znajdzie się tutaj ochotnik (łącznie z Somekindem) który by chciał 2 miechy robić za free. Podejrzewam, że raczej nie.

Ale chyba zdajesz sobie sprawę, że te pieniądze nie biorą się znikąd? Żeby wypłacić "bezrobotnym" dotację, najpierw inni muszą zapłacić podatki. De facto, żeby wypłacić taką jedną dotację, ktoś inny robi ze 2 miechy za free... bo oddaje daninę państwu, żeby państwo miało na "bezrobotnych". Kto wie, kiedy wypadałby dzień wolności podatkowej, gdyby nie wszyscy naciągacze i wyłudzacze?

Oczywiście, winnym tego stanu jest państwo, rząd, a przede wszystkim nasza kochana władza ustawodawcza.

Jeśli potrzebujesz pytania pomocniczego, to zapytam, co byś zrobił, gdybyś znalazł na przystanku autobusowym 30 tys złotych? Znalezione-niekradzione, prawda? Dobrze wiesz, jakie byłoby przyzwoite zachowanie w tym przypadku.

rozumiem ze nie masz DG i jednego kontrahenta?

Ah, pewnie jesteś kolejnym, który nie zna definicji stosunku pracy, ale będzie zarzucał naciąganie tam, gdzie go nie ma. Stosunek pracy nie jest wtedy, gdy jest jeden kontrahent, tylko wtedy, gdy praca wykonywana jest w wyznaczonym czasie, wyznaczonym miejscu i pod nadzorem. Powiem więcej! Można mieć stosunek pracy z dwoma różnymi pracodawcami, a nawet trzema i więcej. Kwestia wymiaru godzin. Twoja zaczepka, by mieć jakieś ślady sensu, powinna brzmieć:

rozumiem ze nie masz DG i nie swiadczysz uslug w wyznaczonym tobie czasie, miejscu i pod nadzorem?

Kontrakt B2B to po prostu jedna z wielu form świadczenia usług. Można też pracować w oparciu o umowę zlecenie na przykład, albo wykonywać dzieło w ramach umowy o dzieło.
Jeśli wrzucasz pracę na DG do jednego worka, co kombinowanie z dotacjami, to musisz chyba być reprezentatem homo sovieticusa, który uważa, że jedynie umowa o pracę jest moralna.

Na koniec dodam, że nawet zmiana UoP na B2B wciąż jest zupełnie inną kategorią, niż wyłudzanie dotacji. Zauważ, że każdy na DG dostanie na koniec dokładnie taką emeryturę, na jaką zapracował...

0

@aurel: napiszę Capsem, żeby jasno i dobitnie zaznaczyć o co mi chodziło:

NIE PISAŁEM O TYM, CZY POBIERANIE DOTACJI PRZEZ OSOBY NIE BĘDĄCE BEZROBOTNE, WYKORZYSTUJĄCE LUKI W SYSTEMIE JEST WPORZO CZY RACZEJ NACIĄGANE.
PISAŁEM JEDYNIE O TYM, ŻE DLA MNIE 30 TYSIĘCY NIE JEST "ŚMIESZNĄ KWOTĄ".
PROSZĘ MI NIE WCISKAĆ, ŻE W JAKIKOLWIEK SPOSÓB SIĘ ODNOSIŁEM DO MORALNEGO ASPEKTU SPRAWY

A poza tym, dla formalności - jeśli przejrzałaś komentarze w tym wątku to mogłaś zauważyć, że przynajmniej raz napisałem, że obecny system przyznawania dotacji powoduje, że trafiają nie tam, gdzie powinny. Ale w ogóle nie o tym dyskutowałem, a pisząc o paru miesiącach robienia za free chciałem pokazać, że 30 tysięcy nie jest "śmieszną" i nieistotną sumą, na którą większość z nas musi między 1 a 6 miesięcy pracować.

0

i co uzyskałeś tę dotacje? w dodatku jeśli można to połączyć z bonem na zasiedlenie to fajny bonus można otrzymać na start :)

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0