Wątek przeniesiony 2018-02-23 01:30 z Off-Topic przez furious programming.

Czy Wasi przełożeni również wiedzą co to znaczy programować?

0

Chodzi o to, czy wiedzą, że napisane np. takie facebooka to nie są dwa dni i czy wiedzą jak cierpicie kiedy nakładają na Was w 3 roboty.

0

tak

0

Różnie bywało w przeszłości. W pierwszej albo drugiej firmie miałem tak, że dostawaliśmy absurdalne terminy i robiło się po łebkach. Wtedy też zauważyłem, że małymi kwotami (tj. rzędu 500k) da się zrobić jakiś sensowny projekt, gorzej z jego utrzymywaniem. Natomiast od jakiś 2-3 lat trafiałem na sensownych ludzi. Mój aktualny CEO ogarnia temat i słucha argumentów (startup, więc zwykle gadamy osobiście... no, prawie, bo głównie na slacku z racji zdalnej natury firmy). W dodatku lubi czasem sam coś zaprogramować. Natomiast od kwestii technicznych mamy po prostu CTO, który gdzieś tam nas (developerów) wspiera. Przy czym powiem Ci, że takie ciśnienie na release dla mnie np. jest stymulujące. Byłem już w korpo, gdzie ilość czasu na przepuszczenie jakiegoś pomysłu to było jakieś totalne nieporozumienie. Przy odpowiednio utalentowanym/doświadczonym zespole (u nas wszyscy minimum 5 lat exp) w krótkim czasie (liczonym w tygodniach) można naprawdę zrobić fajne MVP. Ale widziałem też takie, które po 3 miesiącach lepiej było włożyć do szuflady i nigdy już o nim nie wspominać. Także rozumiem też drugą stronę, jeśli ma spore doświadczenie w prowadzeniu biznesu, bo sam widzę jak programiści potrafią się legalnie opieprzać całymi dniami. A w momencie, w którym nie mają wyzwań ich produktywność wynosi czasem 10%.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0