Okres próbny - furtka czy okres próby

0

Czy ktoś z Was był na okresie próbnym lub wie co nie co o nich?
Jak dużo osób przechodzi okres próbny, zakładając, że na rozmowie poszło im dobrze?
Co w przypadku okresu próbnego dla osób z doświadczeniem? Czy to tylko taka formalność, furtka którą sobie zostawiają w razie gdyby ktoś naprawdę nie ogarniał, czy raczej faktycznie sprawdzają człowieka efektywność i jak ktoś nie będzie odpowiednio wydajnie robił tasków to nie ma co liczyć na przedlużenie umowy?

0

Zależy od firmy, każda pewnie podchodzi do tego trochę inaczej. Ja w pierwszej pracy miałem 3 miesiące okresu próbnego, dostałem do zrobienia projekt wdrożeniowy (wyłącznie do celów edukacyjnych, żebym zapoznał się z domeną, architekturą systemu i standardami kodu), zajęło mi to około 1,5 miesiąca, potem gotowy projekt prezentowałem przed TL wszystkich zespołów programistycznych pracujących przy tym systemie i to była główna podstawa decyzji o tym czy zostaje. Aczkolwiek nie spotkałem się, aby ktoś z moich znajomych miał podobnie wyglądający okres próbny.

0

tam gdzie ja robie 1/4 osób daje rade przetrwać okres próbny, a z tych co przetrwaj kolejne 2/3 dają rade przetrwać max kolejne 3 miesiące, dopiero ta resztka pracuje x lat

7
mr_jaro napisał(a):

tam gdzie ja robie 1/4 osób daje rade przetrwać okres próbny, a z tych co przetrwaj kolejne 2/3 dają rade przetrwać max kolejne 3 miesiące, dopiero ta resztka pracuje x lat

Nie wszyscy są jednakowo podatni na syndrom sztokholmski

3

@mr_jaro A gdzie wy pracujecie? W Kołchozach?

1
mr_jaro napisał(a):

tam gdzie ja robie 1/4 osób daje rade przetrwać okres próbny, a z tych co przetrwaj kolejne 2/3 dają rade przetrwać max kolejne 3 miesiące, dopiero ta resztka pracuje x lat

to ktoś u was robi straszną fuszerkę przy rekrutacji :)

0
koffeina napisał(a):
mr_jaro napisał(a):

tam gdzie ja robie 1/4 osób daje rade przetrwać okres próbny, a z tych co przetrwaj kolejne 2/3 dają rade przetrwać max kolejne 3 miesiące, dopiero ta resztka pracuje x lat

to ktoś u was robi straszną fuszerkę przy rekrutacji :)

A może pracuje przy takim syfie ze 3/4 zauwaza w jakim sa gownie po 3 miesiach i Spie****, kolejne 1/3 po kolejnych 3 miesiacach. A zostają desperaci którzy nic innego nie moga znaleŹĆ :D

0

U mnie w firmie każdy ma 3-miesięczny okres próbny, po którym chyba wszyscy zostają. Raczej jest to drugi filtr po rekrutacji, który ma dać pewność, czy aby na pewno nowozatrudniony pracownik nie ma pewnych niepożądanych cech, które nie wyszły podczas rozmowy.
I raczej w ciągu tych 3 miesięcy nikt nie patrzy na umiejętności techniczne, bo od 1 do 2 miesięcy trwają tutoriale, szkolenia i wdrożenie, a kolejny miesiąc to najprostsze zadania mające zbliżyć nową osobę do produktu.

0
[Krzywy Jeleń napisał(a)]:
[koffeina napisał(a)]:
[mr_jaro napisał(a)]:

tam gdzie ja robie 1/4 osób daje rade przetrwać okres próbny, a z tych co przetrwaj kolejne 2/3 dają rade przetrwać max kolejne 3 miesiące, dopiero ta resztka pracuje x lat

to ktoś u was robi straszną fuszerkę przy rekrutacji :)
A może pracuje przy takim syfie ze 3/4 zauwaza w jakim sa gownie po 3 miesiach i Spie****, kolejne 1/3 po kolejnych 3 miesiacach. A zostają desperaci którzy nic innego nie moga znaleŹĆ :D

W dalszym ciągu to fuszerka przy rekrutacji, brak rzetelnego przedstawienia firmy może powodować straty wynikające z tego, że ktoś szybko ucieknie.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0