Znak Zodiaku na rozmowie kwalifikacyjnej?

Odpowiedz Nowy wątek
2017-01-30 22:03

Rejestracja: 10 lat temu

Ostatnio: 11 miesięcy temu

0

Jestem spod znaku Koziorożca.

Ludzie mają różny stosunek do astrologii i znaków Zodiaku, ale można do tego podejść w miarę sensownie:

Powiedzmy, że z pewnym prawdopodobieństwem i w oparciu o obserwacje powtarzających się na niebie zjawisk przez bardzo długi czas, można przewidzieć, jakie cechy osobowości będzie miał nowonarodzony człowiek, jeśli rodzi się przy pewnym układzie najbliżych planet i Słońca na niebie i pewnych sezonowo się pojawiających konstelacji gwiazd. To trochę, jak gra w Totka, ale wygrane przecież się zdarzają.

Osobiście nie spotkałem się z pytaniem o Zodiak podczas kwalifikacji, ale podobno (a to słowo jest dzisiaj w cenie) w USA ceni się pracowników spod znaku Koziorożca.

Koziorożce są uparte. Ja na pewno.

Dzisiaj doszedłem do pewnego wniosku, który może być pomocny w wyborze ścieżki kariery, czy tuż przed rozpoczęciem studiów.

Oto on:

Są tylko dwa warunki osiągnięcia dowolnego celu:

1 Zadać sobie pytanie: "po co?".
2 I odpowiedzieć: "bo ja tak chcę".

Osobiście myślę, że nie mają sensu rozważania o konsekwencji w postępowaniu. No, ale mam swoje lata.

Czy spotkaliście się z pytaniem o znak Zodiaku i jaki jest wasz stosunek do uporu? Jakie są wasze doświadczenia w tych dwóch sprawach?

edytowany 3x, ostatnio: Artur Protasewicz, 2017-01-31 01:18

Pozostało 580 znaków

2017-01-30 22:09

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 2 lata temu

0

Jestem spod znaku barana i faktycznie powiedzenie "uparty jak baran" sie sprawdza ;)


"Ostatni gasi światło, ostatniego gryzie pies"

Pozostało 580 znaków

2017-01-30 22:13

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 2 godziny temu

Lokalizacja: U krasnoludów - pod górą

3

Mój znak to krzyż świetnego Andrzeja przed przejazdem wielotorowym i faktycznie (!): mam brodę.


jeden i pół terabajta powinno wystarczyć każdemu

Pozostało 580 znaków

2017-01-30 22:15

Rejestracja: 6 lat temu

Ostatnio: 2 lata temu

6

"And if anyone can show me one example in the history of the world of a single astrologer who has been able to prove under reasonable experimental conditions that they can predict future human events by interpreting celestial signs (...) I will give you my piano one of my legs and my wife."


"A human being should be able to change a diaper, plan an invasion, butcher a hog, conn a ship, design a building, write a sonnet, balance accounts, build a wall, set a bone, comfort the dying, take orders, give orders, cooperate, act alone, solve equations, analyze a new problem, pitch manure, program a computer, cook a tasty meal, fight efficiently, die gallantly. Specialization is for insects." Robert Heinlein.

Pozostało 580 znaków

2017-01-30 22:56

Rejestracja: 3 lata temu

Ostatnio: 1 miesiąc temu

0

Z tym USA to na poważnie? Ja bym się trzymał od takich miejsc z daleka.
No tak, bo układ gwiazd na niebie ma jakikolwiek wpływ na charakter danej osoby, a tak poza tym to ziemia jest płaska a globalne ocieplenie wymyślili Chińczycy

title

Każdy głupi wie, że Ziemia jest stożkiem, którego podstawą jest Australia. Właśnie dlatego tam ludzie chodzą do góry nogami. - hit02 2017-01-30 23:11

Pozostało 580 znaków

2017-01-30 23:01

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 5 godzin temu

Lokalizacja: Warszawa

2

Tja, a coś takiego jak fenotyp można sobie wsadzić :D

Nauczyłem się nowego słowa i mam lekturę na lata. Za to punkt. - Artur Protasewicz 2017-01-31 02:17

Pozostało 580 znaków

2017-01-31 03:11

Rejestracja: 7 lat temu

Ostatnio: 1 dzień temu

6

Nie wiem nawet od czego zacząć... Jeżeli uważasz Autorze, że narodziny dziecka w określonym przedziale kalendarzowym nazwanym jednym ze znaków zodiaku (gdzie znaki te zostały określone co najmniej 1000 lat przed Chrystustem w Babilonie w oparciu o pozycję Ziemi względem innych gwiazd i planet z tamtego okresu i służyły po prostu za "podziałkę nieba") mają jakikolwiek bezpośredni wpływ na cechy osobowości tego dziecka, to... cóż, wierz, jak chcesz, ale nie poprzestawaj na wierze, tylko spróbuj sfalsyfikować swoje przekonania czytając. Nie ma dowodu, że horoskop, to brednie, ale nie ma też dowodu, że to nie brednie, więc najprawdopodobniej to brednie. "Najprawdopodobniej", bo oczywiście zawsze będzie jakiś promil niepewności, tak działa statystyka. Nie możemy jednak też udowodnić, że wokół Marsa nie orbituje Cthulhu objadający się z diamentowej salaterki metanowymi lodami.

Istnieje jednak naukowo udowodnione zjawisko nazywane "samospełniającym się proroctwem". Objawia się ono różnorako. Może np. pojawić się w sytuacji, gdy udamy, że badamy dzieci z danej klasy testem inteligencji i nauczycielowi przekażemy informację o tym, które dzieci wypadły słabo, a które świetnie. Pomimo tego, że udawaliśmy i wszystkie dzieci wypadły tak samo, to gdy po pewnym czasie raz jeszcze wykonamy test - tym razem naprawdę - to dzieci, które zostały określone jako "wybitne" faktycznie osiągną lepsze wyniki, a dzieci "słabe" osiągną wyniki słabsze. Zaskakujące? Nie sądzę. Podobnie jest z horoskopami. Jeżeli po narodzinach została Ci przypięta łatka w postaci danego znaku zodiaku, to wręcz odruchowo będziesz szukał w sobie cech opisujących dany znak, ale tylko tych cech, z którymi chcesz się utożsamiać. Takie "czery piking". Podobnie jest z niektórymi fanatycznymi wyznawcami różnych religii, kreacjonistami, różnorakiej maści wojownikami przeciwko teorii ewolucji itd...

Gdyby ktokolwiek wyskoczył podczas rozmowy kwalifikacyjnej z pytaniem o znak zodiaku, to oczywiście bym odpowiedział - pomyślałbym sobie, że to jakaś forma pytania rozluźniającego, czy coś. Jeżeli jednak miałbym przesłanki by sądzić, że informacja o znaku zodiaku ma jakikolwiek wpływ na rekrutację, to bym roześmiał się gromko i wyszedł bez słowa, dodatkowo oczywiście informując o zaistniałej sytuacji cały internet - ku przestrodze biednym, przyszłym rekrutowanym.

Tak w ogóle, to jest jakaś masakra. Czy my żyjemy w wiekach ciemnych? Wczoraj jeżdżę Teslą, która prowadzi się sama, a dzisiaj czytam o horoskopie na forum programistycznym. No cóż. W sumie ostatnio gadałem z fizykiem molekularnym, który wierzy, że dinozaury wyginęły około 6000 lat temu w wielkim potopie spowodowanym pęknięciem skorupy ziemskiej i wyrzuceniem w krótkim czasie ogromnych ilości podziemnej wody. Nic mnie już nie zaskoczy.


The quieter you become, the more you are able to hear.
Urodziłem się, nauczyłem kilku modlitw na dobranoc, aż mając jakieś 40 lat przestałem wierzyć w przeznacznie i wykrzyczałem: "Zostaw mnie Jezu, odczep się!". A teraz mam 48 lat i przypomina mi się obrazek Anioła Stróża, co wisiał nad moim łóżeczkiem. Stałem się deterministą, więc nie wierzę w przypadek. Mój genom nazywam "dobrze-wymieszanym" prawie idealnie 1:1. - Artur Protasewicz 2017-01-31 03:38
Determinizm nie stoi w sprzeczności z tym, że horoskop to brednie. Determinizm zakłada, że od obecnego stanu Wszechświata zależy jego stan w przyszłości (o ile oczywiście nie dokonujemy pomiaru, bo wtedy wkraczamy w rejony nieoznaczoności Heisenberga i wszystko zaczyna się p***ć, jednak z kolei wtedy nie mamy informacji o stanie itd.). Biorąc to pod uwagę, na Twoją osobowość ma również wpływ to, że ja się akurat nie urodziłem w momencie Twoich urodzin. Na Twoje samopoczucie ma z kolei wpływ mój błąd w słowie "biórko" lub też zachorujesz na grypę, gdy napiszę 123 itd. - Gjorni 2017-01-31 03:55
W skrócie - widzisz przyczynę tam, gdzie chcesz ją widzieć, a to tak niestety/stety nie działa. - Gjorni 2017-01-31 03:56
Jak to było w Księdze Rodzaju, najpierw gwiazdy, czy najpierw anioły, bo dawno nie czytałem? W każdym razie, dziś rano na śniadanie zjadłem pizzę chyba z chilli. Nigdy takiej nie sprzedawali. Już załatwiłem urlop do piątku i chyba will become quieter... or louder. - Artur Protasewicz 2017-01-31 09:42
@Artur Protasewicz: coraz bardziej przekonujesz mnie że jednak troll bo nie wierzę że na poważnie odwołujesz się tutaj do biblii - Matthi 2017-01-31 11:00

Pozostało 580 znaków

2017-01-31 07:10

Rejestracja: 8 lat temu

Ostatnio: 1 miesiąc temu

1

Takie pytanie nie wnosi do rozmowy zupełnie nic, a jako że potrafią one trwać po parę godzin i to po czasie pracy, to warto uszanować czas obu stron i go nie marnować. Jest z tysiąc rozluźniających powiedzonek które są akceptowalne i normalne, jak np. zagadnienie o pogodzie itd.
Jeżeli natomiast byłoby to pytanie poważne, to w życiu nie przyjąłbym posady. Mogłoby się w praniu potem okazać że nie dostanę podwyżki bo wprawdzie jestem dobrym programistą, ale psuję ich feng shui, a z obecnej konstelacji gwiazd wynika jasno że niedługo coś popsuję.

Pozostało 580 znaków

profesor chamologii
2017-01-31 08:07
profesor chamologii
5
Artur Protasewicz napisał(a):

Czy spotkaliście się z pytaniem o znak Zodiaku i jaki jest wasz stosunek do uporu? Jakie są wasze doświadczenia w tych dwóch sprawach?

Tak spotykam się czasami z pytaniami o znak zodiaku. To dobry sygnał, że pytający jest upośledzony umysłowo. Może nawet poprawnie budować wypowiedzi i mieć np. magistra po polskiej uczelni, jednak zadanie takiego pytania świadczy o głębokim upośledzeniu funkcjonalnego rozumowania. No chyba, że to podpucha, ale wtedy powinien poprawnie zinterpretować odpowiedź "do reszty och^jałeś, że pytasz?".

Pozostało 580 znaków

2017-01-31 10:34

Rejestracja: 17 lat temu

Ostatnio: 1 dzień temu

0

A ja Wam powiem, że znak zodiaku może określać osobę i są do tego podstawy naukowe. Właśnie czytam bardzo ciekawą książkę o perswazji. Jest tam napisane m.in., że imię, czy nazwisko wpływa na życie. Przykład. Osoby o nazwisku Dentycka (w brzmieniu przypomina dentystę) zdecydowanie częściej zostają dentystami, niż wynikałoby to z normalnego rozkładu. W podobny sposób działa imię. Ludzie takie rzeczy robią zupełnie nieświadomie. A skoro tak jest, podobnie może być ze znakami zodiaku. Np. podświadome myślenie: "Jestem baranem, więc muszę być uparty" doprowadzi do tego, że stajesz się uparty.

nie wątpię że taki czynnik się przewija ale on jest uwarunkowany czy właśnie znajdujesz się społeczeństwo wierzącym w takie głupoty. Chociaż moim zdaniem nie warto tego podciągać pod astrologie bo z samej definicji nie o to chodzi, a poza tym jeszcze ktoś pomyśli że usprawiedliwiasz wiarę we wróżenie (z gwiazd, z fusów... jeden piernik). Mimo to ciekawe zjawisko ;) - Matthi 2017-01-31 10:56
Ja tu mówię tylko o tym, że ludzie stają się tacy, jakimi "powinni być" ze względu na swój znak zodiaku. A nie, że moment urodzenia ma wpływ na człowieka. Chociaż tak naprawdę mało wiemy o mechanizmach wszechświata, więc nie wykluczam, że te wszystkie rzeczy mogą być prawdziwe :) - Juhas 2017-01-31 11:36

Pozostało 580 znaków

Nadziany Rycerz
2017-01-31 12:05
Nadziany Rycerz
0

Jestem wielce zdumiony faktem a mianowicie, iz jedna z najglupszych rzeczy jaka w zyciu przeczytalem to jest post autora tego tematu, przeczytalem na forum o programowaniu.

Co gorsza w dziale Kariera. Moderatorzy nas trollują :D - loza_szydercow 2017-01-31 12:39

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0