Wasze pytania do potencjalnego pracodawcy

3

Na rozmyślenie się jest 3. miesięczny okres próbny, ale w sumie programiści mają ten luksus, że mogą zmienić pracę kiedykolwiek więc nie bardzo jest sens się dopytywać firmy o coś.
Tydzień na miejscu powie znacznie więcej o firmie niż nawet miesiąc rozmowy z panią z hr.

Jeżeli chce się wiedzieć coś zanim się trafi do danej firmy, to najlepiej mieć znajomych których można o pracę w tej konkretnej firmie spytać.

Dla mnie jedynym wyjątkiem jest to czy firma szuka do projektu rządowego, lub innych podobnych.
Jeżeli tak to nie jestem zainteresowany.

0

ile piniędzy?!

1

myślę, że dobrym pytaniem jest też jaki rodzaj umowy preferują czy jest wybór, ale to tak według mnie :P Niektórym pewnie wszystko jedno byle hajs się zgadzał :D

4

Wasze pytania do potencjalnego pracodawcy:

"Gościu, masz jakiś problem ?"

:)

1

Czy macie korporacyjną kulturę?

Na 100% usłyszysz, że nie. Zwykle nawet nie trzeba tego pytania zadawać, sami się chwalą i wszyscy uważają to za swój atut :D Nawiasem, na 99,99% mówią nieprawdę, odpowiadając w ten sposób na to pytanie. ;)

5

pytania niekoniecznie poprawne, ale które chętnie bym zadał:

  • ile jest pracy stricte biurowej (wysyłanie maili, grzebanie w dokumentacji MS Office, kontakt z ludźmi typu "business formal"), a ile programowania?
  • czy szefami informatyków są ludzie którzy nie programują, boją się kodu? a może mają jakiś "kompleks biznesmena" wobec informatyków ("informatyk to zło konieczne", "zbędny koszt", "bierze tyle kasy a nic nie robi")?
  • czy szefami informatyków są niezbyt miłe, trochę zazdrosne (o pieniądze, umiejętności, rynek pracy), nietechniczne kobiety?
  • czy mam zainstalować Windowsa "Pani z księgowości" jakby coś się stało ?
    (niby dziwne, ale zdarza się w nawet najbardziej "elitarnych" stanowiskach...)

ok, wiem, że niepoprawnie (nawet bardzo), ale fajnie byłoby znać odpowiedzi na takie pytania ;)

2

Ja zwykle pytam o to mniej więcej:
skąd wiadomo co robić i jak? kto o tym decyduje i w jaki sposób jest podejmowana decyzja? (czyli pytanie o metodykę pracy, scrumy, planowania, waterfalle itp. niestety to pytanie trzeba drążyć, bo np. ktoś może powiedzieć "pracujemy w SCRUM" (a SCRUM jest buzzwordem, pod którym równie dobrze może się kryć waterfall ze spotkaniami na stojąco...) czy "nie mamy jednej metody" .

Albo może sam nie wiem, o co pytam. Po prostu zauważyłem, że już samo tworzenie tasków, i wrzucanie ich do issue trackera ma często o wiele większy wpływ na projekt, niż samo programowanie (programista jest często pionkiem w rękach PMów). Dlatego takie pytanie jest dla mnie ważniejsze od "w jakich technologiach pracujecie?" (to pytanie też zadaję, ale wraz z doświadczeniem zaczyna ono tracić na znaczeniu - bo technologie technologiami, ale w firmach i tak najważniejszy jest management, polityka).

No i oczywiście (zakładając, że rozmawiam z programistami) pytam o stan projektu, jakość kodu, czy są testy, próbuję wybadać podejście ludzi pracujących w danej firmie do programowania (rzucając też pewne swoje poglądy, podejmując jakąś dyskusję). I tu też - technologie, technologiami, ale ważniejsze jest podejście (co z tego, że apka będzie na React, jeśli będzie brzydki kod?). Niestety oczywiście trzeba się liczyć, że wszystko to, co powiedzą ci o kodzie na rozmowach będzie super optymistyczne (nikt raczej nie powie potencjalnemu kandydatowi, że mają w firmie spaghetti kod albo przeinżynierowaną kobyłę).

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0