Kariera jako wdrożeniowiec (ERP, CRM)

1

Nic tylko pogratulować!:)

1

Powodzenia. Zobaczysz jak dziwni(leniwi :P) są pracownicy firm w których się wdraża. Dodatkowe atrakcje to taki, że można się wódki napić z różnymi dyrektorami albo prezesami :)

1
endrius napisał(a):

Powodzenia. Zobaczysz jak dziwni(leniwi :P) są pracownicy firm w których się wdraża. Dodatkowe atrakcje to taki, że można się wódki napić z różnymi dyrektorami albo prezesami :)

Brzmi jak praca marzeń.

0
D.R napisał(a):

Znalazłem swój temat z przed 6 lat. Co najlepsze dopiero teraz zaczynam karierę we wdrożeniach systemów ERP właśnie w małej firmie ;). Wcześniej przechodziłem przez różne działy w IT. No cóż człowiek w wieku 33 lat w jakim obecnie jestem czasem określa się co chce robić :)

Jeżeli można zapytać, to jakie masz tam wynagrodzenie? Podoba Ci się ta praca, jakie widzisz perspektywy?

0

Widzę, że trzeba się teraz tu logować, więc to dalej ja twórca tego tematu;). Co do wynagrodzenia to podstawa plus prowizja. Może szału nie ma ale jak jest sporo roboty i robisz obrót to i prowizja solidna.

Ja zajmuje się modułami dla Kadr i Płac oraz Finanse i Księgowość. Czasem Handel. Kadry i Płace są specyficzne. To, że mam wiedzę techniczną to musiałem i nadal to robię nadrabiać wiedzą kadrowo płacową (przestudiować kodeks pracy, ustawa o zasiłkach, algorytmy wyliczeń wynagrodzeń na różnych formach umowy, plany kont) i dalej mnie zaskakuje gdy mam pytania od klienta czemu nagle zaliczki na podatek do US mają różnicę złotówki mimo, że przy obliczeniu wychodzi inaczej. Lub na wczorajszej liście płac ubezpieczenia zdrowotne wynosiły tyle a nazajutrz różnica jest 5 złotych. I weź tu główkuj i się dowiaduj później, że użytkownik końcowy zmienił na innych okresach płacowych jeden składnik.

Także reasumując jest ciekawie ale jak widzę doświadczonych wdrożeniowców, że czasem pracują jak roboty od rana do nocy to mnie lekko przeraża ;)

0
Szkielet Sceptycznego Dino napisał(a):
endrius napisał(a):

Powodzenia. Zobaczysz jak dziwni(leniwi :P) są pracownicy firm w których się wdraża. Dodatkowe atrakcje to taki, że można się wódki napić z różnymi dyrektorami albo prezesami :)

Brzmi jak praca marzeń.

Oj słyszałem wiele opowieści o stosunkach na linii wdrożeniowiec - prezes ;)

0

@Kedar1985: zdradzisz jaka firma? :)

0
endrius napisał(a):

@Kedar1985: zdradzisz jaka firma? :)

Oj niestety nie mogę ;)

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0