Serwer do SQL pod Comarch Optima - czy konieczny jest Xeon?

1

Do profesjonalnych zastosowań stosuj profesjonalny sprzęt.
Ten Dell według spedki ma 2 dyski po 1TB a ten Pcet jeden, to też kilkaset złotówek.

0

To ma być aktualizacja istniejącego (rackowego). Serwerownia jest ale to jest raczej wydzielone, małe pomieszczenie. Raczej bym tego tak nie nazwał. Zwyczajnie wydaje mi się, że ten Dell będzie się nudził przy pracy na Optimie. Ktoś faktycznie robił jakieś benchmarki czy zwykły PC będzie dużo wolniejszy od serwerowej opcji? To jest tylko kwestia awaryjności i gwarancji? Nie chce mi się jakoś wierzyć, że zwykły PC będzie chodził tak samo albo gorzej od Xeon E3 1220 v2 i 16GB RAM 🤔

7

Ale po co kupować coś nowego, skoro za 2-3 k dostaniesz bardzo fajny używany serwerek, który całkowicie da sobie radę?
Sam niedawno (jakiś rok temu) kupowałem do firmy coś takiego - https://allegro.pl/oferta/del[...]r4-perc-h730-szyny-8786310646.

Masz tam 2 Xeony e5 (oczywiście ten link jest przykładowy, jest wiele ofert w różnych konfiguracjach) i daje radę jako serwer wirtualek, na którym stoi kilkanaście maszyn, w tym pełen SQL M$ w wersji chyba 2019.

A odpowiadając na pytanie czy Xeon czy jakiś procek desktopowy - to nie chodzi o procesor, bo jakikolwiek i5 dałby radę bez większego problemu. Chodzi o coś innego - Xeon jest wsadzany do urządzeń naprawdę serwerowych, przystosowanych do pracy ciągłej (EDIT - właśnie sprawdziłem i mam jakieś 300 dni uptime), z 2 zasilaczami hot-swap, jakimiś iDRAC czy innym ILO. Jest inna płyta - typowo serwerowa, masz pamięci ECC, masz dyski hot-swap i tak dalej. Więc nie patrz jedynie na procka, ale na urządzenie jako całość.

Osobiście polecam kupienie używanego, ale prawdziwego serwera. WIelu sprzedawców udziela gwarancji. Ja mojego kupowałem w http://delle.pl/ i mogę śmiało polecić. Z takich porządnych firm, z którymi także współpracuję w zakresie sprzętów serwerowych to jest https://getprice.pl/pl/. Nie pamiętam jak to wygląda w przypadku drugiej firmy, ale pierwsza umożliwia rozszerzenie gwarancji do chyba 5 lat, poza tym można wykupić różne pakiety gwarancji - np. door to dor, reakcja w ciągu kilku godzin itp.

Plusem kupienia czegoś w miarę popularnego (np. podany przeze mnie Dell r630) jest to, że ogólnie nic nie powinno się stać,ale w razie czego możesz kupić identyczne urządzenie, przełożyć dyski i jedziemy dalej ;)

Dyski w RAID miały by mi się przydać do czego? Nie jest tak, że era dysków magnetycznych się kończy?

A to SSD nie może się zepsuć? W przypadku RAID to (zwłaszcza jak się go postawi na SSD) to nie zyskujemy prędkości (aczkolwiek to też można zauważyć w niektórych konfiguracjach) ale nadmiarowość, która zwiększa bezpieczeństwo. W RAID 5 masz możliwość stracenia jednego dysku, a w RAID6 (jak ja mam to zrobione u siebie) nawet 2 dyski padną i dane nadal istnieją. Jak masz do tego dobrze skonfigurowanego iDRAC'a (lub inne narzędzie do monitorowania) to na bieżąco dowiesz się, że jest kłopot z dyskiem, wymieniasz go nie przerywając pracy (zaleta "prawdziwych" serwerów z opcją hot-swap) i po chwili macierz jest odbudowana.

I taka porada (wiele osób mnie pewnie zaraz zjedzie, ale jestem na to gotowy) - zwykłe desktopowe SSD spięte w RAID całkowicie dają radę. Poprzedni serwer przez jakieś 5 lat chodził na SSD Samsunga (po jego zaoraniu dyski poszły do desktopów i nadal działają bezproblemowo), teraz kupiłem 6 nowych SSD do tego r630. Kupiłem 3 różne modele - po 2 z każdego rodzaju. W ten sposób się zabezpieczyłem, że jakby była jakaś wadliwa linia/seria, to nie padną mi wszystkie naraz, ale max. 2 - czyli sytuacja do opanowania. Koszt 1TB (takiego trochę lepszego) to ok. 5 stówek/sztuka. Nie ma najmniejszego sensu kupować serwerowych, które są kilka razy droższe - chyba, że planujesz non-stop ryć po dysku. Ale jeśli to ma być serwer SQL, a do tego będziesz miał odpowiednią wielkość RAM, to nie ma sensu szaleć i przepłacać za serwerowe.

1

W całym tym wątku nie jest powiedziane, czy planowany jest komercyjny SQL Server, czy Express (a dylematy finansowe wskazują na to drugie).

4

Może ja na to patrzę przez skrzywienie zawodowe, ale za 6k to raczej potwór nie będzie. Z punktu widzenia SQL server to (upraszczając) priorytety to

  1. szybki/wydajny storage
  2. Ilość RAM
  3. Procesor

Nie przypadkowo w tej kolejności. Znam osobiście przypadek padu ERP-a, na SQL Server i po decyzjach przeniesionie bazy na komputer/system desktopowy i spokojnie ten zastępczy ciągnął bazę kilkudziesięcio gigową z 30 jednoczesnymi użytkownikami. Także da się.

Moim zdaniem jednak patrzysz na to ze złej strony, zaczynanie dyskusji o DB od procesora, to jakby zacząć wybieranie auta od rozmiaru opon. Sensowne doradzanie nie jest możliwe, bez wiedzy czy rozmawiamy o wersji Express czy wyższej, bez znania ilości użytkowników tego ERP-a, czy przewidzianego przyrostu danych.

Sugerowanie szefowi, że lepszym pomysłem jest model desktopowy, wymusza też, że sam sprzęt będzie desktopowy. Zupełnie pomijasz zalety serwerowego sprzętu wymienione w postach wyżej, to raczej nie świadczy dobrze o rozpoznaniu zadań jakie stoją przed maszyną, której awaria zatrzyma pracę części osób w firmie...

Rozumiałbym zmianę modelu na jakiś tańszy (typu entry level) skoro przewidujesz, że serwer będzie się "nudził". Osobiście nie doradzałbym szefowi w tym kierunku...

4

Dyski w RAID miały by mi się przydać do czego? Nie jest tak, że era dysków magnetycznych się kończy? Według mnie powinna.

W zasadzie na tym dyskusję można zakończyć i poradzić abyś zwrócił się o pomoc do osoby, która ma trochę doświadczenia w tym temacie zanim narobisz szkód :) Nie napisałeś ile osób będzie korzystało z tego serwera i jaki jest maksymalny budżet na ten serwer jak jest wielkość danych, czy ten serwer jest tylko na MSSQL czy też serwerem plików. Ja osobiście już nie siedzę w takich "serwerach" za 6k, a raczej za 60k, ale z mego doświadczenia wynika, że, warto kupić nawet najtańszy serwer, ale oferowany przez producenta jako serwer, a nie stacja PC. W takim serwerze powinny być dwa zasilacze i jakiś sprzętowy RAID. Z dyskami SSD to też trzeba być ostrożnym bo zwykłe dyski SSD to raczej do serwerów się nie nadają. Jeżeli mają być przechowywane duże ilości danych to warto też mieć jakieś dyski magnetyczne SAS (przynajmniej nie zużywają się z czasem). Ponieważ masz oddzielne pomieszczenie na serwer to nie ma problemu z hałasem, bo znam sytuacje gdzie tego tematu nie przemyślano i głośny serwer wstawiono do księgowości.

0

Podchodzicie do problemu bardzo profesjonalnie i chwali się solidność i rzetelność ale... Żaden z naszych klientów nie ma RAIDa. Nigdy serwer nie padł na tyle żeby wstrzymać pracę danej firmy na nie wiadomo ile godzin. Częściej problemy są z brakiem prądu (niektórzy nie mają UPSa) lub internetu niż ze sprzętem. Większość problemów z wydajnością jest zgłaszana w miarę szybko i jesteśmy w stanie w odpowiednim czasie zareagować. Wasze pytania w kwestii użytkowników są zależne od wielu czynników. Jeśli pandemia będzie postępować to będzie się tam łączyć 4 osoby max + ewentualnie jedna osoba od nas, aby coś kliknąć. Docelowo w biurze cztery osoby mają łączyć się Optimą do bazy danych i w tle mają pracować nasze usługi. Koniec wymagań.

2

Żaden z naszych klientów nie ma RAIDa. Nigdy serwer nie padł na tyle żeby wstrzymać pracę

@AdamWox: to na zasadzie: A ja regularnie zaciągam do łózka dopiero co poznane na imprezie dziewczyny i uprawiamy szaleńczy seks bez zabezpieczeń. Na razie nie złapałem HIV ani innego grzyba, więc nie wiem po co to całe gadanie, że to ryzykowne :P

będzie się tam łączyć 4 osoby max + ewentualnie jedna osoba od nas, aby coś kliknąć.

To dasz radę na czymkolwiek, jakiś stary Xeon to ogarnie z palcem w ...sockecie ;) Chociażby coś takiego - https://allegro.pl/oferta/del[...]6ghz-16gb-6x2-5-1u-9545681544

(niektórzy nie mają UPSa)

Jakiś najtańszy (może być używany) UPS to dosłownie parę stówek, akumulatory kosztują powiedzmy że 2 stówki co jakieś 3 lata (wytrzymają dłużej, ale co 2-3 zaleca się wymianę). Powinieneś postawić sprawę jasno - my, jako porządna firma, zalecamy zastosowanie UPS i bardzo nalegamy. Pomijając kwestię tego, że powinno się robić dobrze, to jeszcze jest możliwość, że za takie zaniechania i tak Wy poniesiecie odpowiedzialność. W dużym skrócie - firma świadcząca profesjonalne usługi, powinna o takich rzeczach informować. Klient zleca Wam wykonanie profesjonalnej obsługi. Jeśli coś się stanie to potem może pójść do sądu i powiedzieć "zleciłem im zrobienie tego dobrze, ja się nie znam na serwerach. Oni dali jakiś serwer i nie powiedzieli, że potrzebny jest UPS, więc to przez ich brak profesjonalnego podejścia do tematu nam się coś popsuło". I powiem CI, że będą mieli duże szanse, żeby to wygrać. Więc (taka trochę offtopująca porada) - jeśli klient nie ma UPS i nie chce go kupić, to chociaż załatw sobie dupochron, że klient został poinformowany o zaleceniu montażu takiego urządzenia i konsekwencjach jego braku i świadomie podjął decyzję, żeby tego nie robić. Może Ci ten papierek w przyszłości uratować tyłek.

A tak na marginesie - wyczuwam tu lekki brak asertywności. Sam znam kilku mechaników, którzy rozmawiając z klientem (nawet prywatnym) mówią, że nie będą montować badziewnych części albo mówiący, że trzeba zrobić zawieszenie kompleksowo (a nie tylko końcówki drążków) itp. Powinieneś podejść podobnie do tematu. Na pewnych rzeczach można oszczędzać, ale nie na takich, które maja kluczowe znaczenie.

0

@cerrato: jeśli chodzi o mnie to wybieram dziewczyny, które są sprawdzone do określonych zadań. Jeśli chodzi o kwestie seksu to bym ją najpierw zbadał czy jest zdrowa i sprawdził czy sprosta moim wymaganiom. Jeśli dziewczyna potrzebna mi jest tylko na oral to może mieć nawet próchnicę ;-)

Równie dobrze Xeon, który już jest by to ogarnął. Trzeba by było go tylko przeinstalować i odświeżyć.

2

Mottem firmy jest "martw się wtedy jak nie działa". Wydaje mi się, że człowiek zdrowszy jest wtedy.

No to co piszesz brzmi fajnie, ale jednak wsadzenie UPSa za kilka stówek albo puszczenie dysków w RAID (żeby awaria dysku nie oznaczała konieczności reinstalacji systemu i zgrywania bazy z backupu) nie wymaga ani wiele wysiłku, ani nie jest drogie. A za to bardzo mocno może zmniejszyć ryzyko, że coś nie będzie działać.

No chyba że Waszym modelem biznesowym jest kasowanie klientów za usuwanie usterek (których można było często uniknąć - ale o tym klient wiedzieć już nie musi ;) )

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0