Kompresor (albo cos innego) do przedmuchiwania urzadzen, elektroniki itp.

2

W sumie to mnie zainspirowałeś i też sobie kupiłem taką zabawkę. Znaczy - podobną.
Ponieważ małe zbiorniki się szybko kończą, więc wybrałem coś ciutkę większego:
zbiornik 50L, silnik 2KM, 220L/min, 10bar, 25kg
Głośne cholerstwo na pewno będzie, ale przez pionową konstrukcje nie zajmie za wiele miejsca. Coś za coś ;)

screenshot-20200409152027.png

0

Tę firmę z jakiegoś konkretnego powodu wybraliście? Tak pytam bo też mnie czeka zakup...

1

Co do @Marooned to nie wiem. Ja po prostu przejrzałem oferty i starałem się wybrać coś z optymalnym stosunkiem ceny do parametrów. Totalnie jej nie kojarzę (w necie praktycznie też nie ma informacji, opinii czy recenzji), a to że jest to ten sam producent, którego kolega wybrał to zauważyłem po fakcie ;)

Niby używka, ale tabliczka znamionowa pokazuje że ma jakieś 2-3 lata, więc w miarę nowy. Wygląda praktycznie jak nówka (przynajmniej na foto). Do tego (teoretycznie) to Włoska firma, ale oczywiście "made in PRC" :D. Taka ciekawostka - nie ma co patrzeć na markę, bo np. taki "porządny" Stanley (piszę o tych małych ok. 6L, w szczególności walizkowych) to jednorazówka. I nie jest to moja opinia, ale zdanie z serwisu. Nie pamiętam konkretnie o co chodziło, ale coś mówili, że praktycznie nienaprawialne, tłoczki jednorazówki itp.

Jakby co to jest jeszcze jeden do skubnięcia na Allegro - https://allegro.pl/oferta/kom[...]a-dari-pionowy-50l-7880555092

1

@abrakadaber po szybkiej analizie w necie, opiniach w tym zagranicznych wyszło mi, że to dobrej jakości produkty w sensownych cenach, więc najlepszy stosunek tych parametrów. Ale żaden ze mnie znawca, opierałem się na znalezionych informacjach.

2

dzięki Panowie za info - jeśli dwie osoby szukają czegoś podobnego i trafiają na tego samego producenta to coś w tym jest :)

1

dwie osoby szukają czegoś podobnego i trafiają na tego samego producenta to coś w tym jest

Zauważ, że obie osoby są z Poznania, więc pewnie lecieli po taniości ;)

2

Chwilę temu paczka doszła.

Pierwsze wrażenie - bardzo pozytywne.
Jakość wykonania - całkowicie OK, nie jest to może najwyższa półka, ale nie jest to też żaden typowy chińczyk.
Co do głośności - ciche to nie jest, ale z drugiej strony nie ma aż tak dużej różnicy między pracą mojego agregatu a małym/walizkowym z kilkulitrowym zbiornikiem.
Kółka bardzo ułatwiają transport. W sumie to nawet wygodniej się przemieszcza z dużym kompresorem na kółkach, niż małym, który trzeba nosić.

I najważniejsza rzecz - zbiornik 50L i ciśnienie 10 barów, wprawdzie napełnienie trwa z 5 minut, ale za to potem podłączasz pistolet i dmuchasz, dmuchasz, dmuchasz i jeszcze chwilę dmuchasz. Przy małych zbiornikach to momentalnie, dosłownie po paru sekundach, ciśnienie spada, a w przypadku czegoś tak dużego to zejście z 10 barów do 5 (przy podłączonym pistolecie do kół samochodowych - tym, którego zdjęcia wstawiłem kilka postów wyżej) zajęło 40 sekund, a całość od max do 1bara schodziła 2 minuty. Dalej jeszcze coś dmuchało, ale 1bar to się za bardzo do niczego nie nadaje. Podczas testu miałem kompresor wyłączony, jakby pompka chodziła to pewnie bym zyskał kilka dodatkowych sekund.

W każdym razie - na chwilę obecną jestem bardzo zadowolony z pierwszego wrażenia. @Marooned - a jak z Tobą? Przesyłka już doszła? Pobawiłeś się swoją maszynką?

Ja mój nadmuchałem na maksa i zostawiam do jutra. Zobaczę, czy coś zeszło.

0

Zamiast co pół roku zwyczajnie wyłączyć i rozebrać budę i ją po prostu odkurzyć końcówką ze szczotką, gdy tego kurzu nie ma tam jeszcze dużo, to Wy tu z kompresorami kombinujecie...

2

Ale ja tak robię - otwieram budę, ale potem ją dmucham. Nie mam potrzeby demontować radiatora z procka - wystarczy przedmuchać. Nie muszę demontować i rozbierać zasilacza - dmuchnę z jednej, potem z drugiej strony i jest wyczyszczony. Tak samo z obudową - za płytą, na dole, między napędami itp. Jakbym miał to wszystko rozkręcać, wkładać do zmywarki i potem składać od nowa, to pół dnia by zeszło.

1
cerrato napisał(a):

Ale ja tak robię - otwieram budę, ale potem ją dmucham. Nie mam potrzeby demontować radiatora z procka - wystarczy przedmuchać. Nie muszę demontować i rozbierać zasilacza - dmuchnę z jednej, potem z drugiej strony i jest wyczyszczony. Tak samo z obudową - za płytą, na dole, między napędami itp. Jakbym miał to wszystko rozkręcać, wkładać do zmywarki i potem składać od nowa, to pół dnia by zeszło.

Używanie takiego kompresora (o takiej mocy) zerwało mi kiedyś kondensator z płyty (zostały po nim tylko nóżki :D), na szczęście sprzęt był i tak do "testów", więc nikt mnie za jajka wtedy nie powiesił.

Druga sprawa, rzadko poruszana - na czas odkurzania/przedmuchiwania zalecam odpinać wentylatory, które mogą się kręcić w trakcie - działają jak prądnice i prąd jaki naprodukujesz rozpędzając go takim kompresorem jest niebezpieczny dla elektroniki (przynajmniej był 10 lat temu, gdy tak się bawiłem - 2 kompy zdechły tajemniczo po "przedmuchiwaniu")

Natomiast, co do odkurzacza - nikt nie każe rozbierać wszystkiego, ja np. u siebie ściągam tylko 2 strony obudowy i to tyle - jest czysta, radiator od procka jest spory, więc końcówka daje radę. Nie ma kurzu w widocznych miejscach/złączach... natomiast przedmuchiwanie ma ten problem, że część kurzu "zaganiasz" do jakichś wnęk, więc im częściej przemduchujesz, tym (IMO) szybciej się potem zbiera, bo system chłodzenia rozdmuchuje go z tych wnęk właśnie. Po latach doświadczeń stwierdzam, że odkurzanie jest lepsze, chyba, że chcesz w 5 minut kompa do klienta oddać "wyczyszczonego" i będziesz zadowolony, gdy szybciej wróci.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0