Bycie kobietą to jeszcze gorsza sprawa niż bycie inwalidą...

17

Taki wątek z wykopu:

Regulamin rekrutacji na kurs "Omics Data Science – Bioinformatyka i Analiza Wielkoskalowych Danych Biomedycznych" przy ICM UW, współfinansowanego ze środków UE.
Jak to szło - "pozytywna dyskryminacja"?
https://icm.edu.pl/edukacja/kurs-omics-data-science/
http://akademia.icm.edu.pl/wp[...]-i-Uczestnictwa-w-Kursach.pdf
title
https://www.wykop.pl/wpis/436[...]a-kurs-omics-data-science-bi/

Zawsze wydawało mi się, że kryteria powinny być równe dla wszystkich by móc wyłonić najlepszych kandydatów pod względem kompetencji, a nie czegoś na co wpływu nigdy nie mieli i co nie ma związku z wymaganiami. No ale widocznie ja to zacofany jestem ¯\_(ツ)_/¯

Idiokracja nam się szykuje

25

Marzy mi się kiedyś być cholernie bogatym - tak, żeby wydanie 10-20kpln miesięcznie na prawników mnie w ogóle nie bolało. I z wielką przyjemnością bym pozywał z powodu dyskryminacji wszystkie tego typu akcje - czy dodatkowe punkty za bycie kobietą, czy "babskie wieczory" w kinach albo kluby fitness tylko dla pań. Bo obecnie walka z dyskryminacją przerodziła się w coś przeciwnego - dyskryminowanie "dawnych ciemiężycieli". Coraz częściej mam wrażenie, że powinienem wszystkich przepraszać za to, że jestem białym facetem (i do tego, przepraszam za wyrażenie, hetero). Nie wiem także, czy przed chwilą, przyznając się do tego kim jestem, także kogoś nie uraziłem i też nie powinienem przeprosić ;)

8

To jest logiczne, możemy założyć, że wśród niepełnosprawnych, będzie około 50% mężczyzn, więc dajemy połowę punktów kobiet.

4

Jeszcze tylko przypalić żelazem, obedrzeć ze skóry i powiesić na drzewie każdego białego mężczyznę i prawie, prawie będziemy mogli mówić o nastaniu sprawiedliwości społecznej. W końcu kiedyś był kolonializm i handel niewolnikami, a my nie żyjemy w jakiejś zacofanej Korei Północnej, gdzie odpowiedzialność za zbrodnie jest dziedziczona zaledwie do trzech pokoleń :)

12

Tak w temacie:

2

Szukujcie się na nakaz zatrudniania kobiet ;)

https://www.forbes.com/sites/[...]ot-hiring-women/#26b8010e280b

2
cmd napisał(a):

Szukujcie się na nakaz zatrudniania kobiet ;)

https://www.forbes.com/sites/[...]ot-hiring-women/#26b8010e280b

Awww... biedni programiści 15k płaczą nad swoim losem :`-(
Czy wiecie, że w latach 70tych była pozytywna dyskryminacja mężczyzn na studia medyczne? Tak, system musiał nam pomagać dosypując punkcików za sam fakt posiadania wacka. Jak się z tym czujecie?

6

@cmd: w sumie to mnie nie dziwi. Niedawno rozmawiałem z koleżanką, która prowadzi zajęcia z dzieciakami. Ośrodek, w którym pracuje, organizuje także wakacyjne obozy dla dzieciaków w przedziale 7-16. Mają tam wielu fajnych instruktorów, w tym także facetów. Jeden z nich, nazwijmy go roboczo Staszkiem, od pewnego czasu zrezygnował z obozów z dziewczynami. Kilka razy miał sytuację, w której napalona 14-tka się do niego dobierała, składała propozycje, podrywała itp, a w reakcji na odmowę, zaczynała opowiadać różne głupoty, że Staszek jej coś robił, albo jak to Staszek się cudownie całuje. W efekcie facet powiedział, że rzuca robotę. Ale że pracuje tam wiele lat, dzieciaki i szefowie go cenią, to w drodze negocjacji dogadali się, że będzie nadal opiekunem, ale tylko chłopaków.
Wprawdzie okoliczności trochę inne, ale zasada działania taka sama. Żeby nie oberwać za niewinność, ludzie rezygnują z różnych rzeczy - czy to zatrudniania kobiet, czy prowadzenia zajęć z dziewczynkami. Rozumiem, że z molestowaniem czy dyskryminacją należy walczyć, ale obecnie to przybiera postać parodii i totalnego przejaskrawienia.

@GutekSan - to, o czym piszesz (szczerze mówiąc pierwszy raz o tym słyszę, ale zakładam, że tak było, skoro wspomniałeś o takich akcjach) jest (było) chore. Tak samo jak obecnie dawanie punktów kobietom. Poza tym jaki był efekt? Pewnie kilka dobrych kobiet odpadło i nie zostało lekarzami, bo w ich miejsce zostali przyjęci słabsi faceci. To raczej nie ma sensu. Ja chcę być leczony przez kompetentnego lekarza, który się na tym zna, a nie przez kogoś, kto dostał się na studia w promocji płciowej.

8
GutekSan napisał(a):

Czy wiecie, że w latach 70tych była pozytywna dyskryminacja mężczyzn na studia medyczne? Tak, system musiał nam pomagać dosypując punkcików za sam fakt posiadania wacka. Jak się z tym czujecie?

I co, mamy się z tego powodu zabić, czy wystarczy jak sobie zakleimy usta i klawiatury szarą taśmą?

Większości ludzi na tym forum w latach 70. XX wieku nie było jeszcze na świecie lub robili wtedy w pieluszki albo uczyli się abecadła. Mam nie mieć prawa uważać dosypywania komukolwiek punkcików za wacka / brak wacka / dwa wacki / wacka na czole za niesprawiedliwe, bo kiedyś w jakiejś działce to funkcjonowało na korzyść mężczyzn i to jeszcze zanim się urodziłem?

7

title

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0