"Programiści" dla hajsu

0

Denerwują mnie takie ameby, które idą w programowanie tylko dlatego, że może być z tego dużo hajsu(nie zdając se sprawy że aby dużo zarabiać trzeba mieć również jakieś większe doświadczenie) ja osobiście, kiedy zaczęło mnie to interesować, byłem jeszcze w podstawówce. Najpierw proste skrypty w batchu,a potem przerodziło się to w coś co sprawia mi przyjemność. Trochę czasu zajęło mi to żeby znaleźć swój ulubiony język i w końcu wylądowałem na PHP. Jednak trzeba iść do przodu, a więc po pewnym czasie znalazłem idealny dla mnie framework, a mianowicie Laravel i tak oto jestem w miejscu w którym jestem. Może jeszcze nie pracuję, ale jestem z siebie minimalnie dumny patrząc z perspektywy czasu ile się nauczyłem w tej pięknej dziedzinie. Oczywiście bywają momenty, w których najchętniej wyrzucił bym monitor przez okno a czasami nawet dwa, ale to chyba dość standardowa procedura u większości programistów. W tym momencie chodzę do technikum do klasy o profilu technik informatyk i momentami dostaję depresji bo większość ludzi w tej klasie to po prostu gracze, którzy potrafią wyśmiewać to że programuję w PHP, a mi nie pozostaje nic innego niż nie wdawać się w dyskusję wiedząc że kiedyś to ja będę mógł śmiać się z nich.

Dziękuję za przeczytanie, życzę jak najlepszego kodu i żeby Bill Gates wam błogosławił

3

A mnie denerwuja ludzie, ktorzy hejtuja innych ludzi za to, ze ci chca sprobowac swoich sil w programowaniu. Moze robia to dla kasy, moze dla frajdy, moze z jeszcze inncyh powodow - wolny wybor kazdego z nich.
IMHO najbardziej hejtuja miernoty z doswiadczeniem, ktore sie boja ze nowy narybek zalewajacy rynek odbierze im prace.

Moge tez wyprowadzic z bledu, ze trzeba miec dodwiadczenie, zeby zarabiac duzo kasy. Sa wymiatacze, ktorzy chlona wiedze jak gabka i bardzo szybko "awansuja", sa tez ludzie ktorzy wiele lat programuja ale to doswiadczenie wcale nie robi ich lepszymi. Jak slaby kod pisali, taki sam slaby kod pisza dalej - i wcale swietnej kasy nie zarabiaja.

Poza tym dlaczego uwazasz, ze ty sie bedziesz smial z nich? Moze to oni beda sie smiali z ciebie, moze oni rusza z nowymi technologiami a ty dalej bedziesz siedzial w Laravelu i sie wywyzszal ile to nie masz doswiadczenia?

4

Tez miałam w zyciu idealy, pójść na fizykę, skończy gdzies nie wiadomo dokladnie gdzie. Robic cos, nie wiadomo co.
Autorze załóż rodzinę, zobaczymy czy będziesz taki wyrywny do oceniania pobudek innych i ich aspiracji materialnych.
Zapewniam Cie ze nauczyć sie można wszystkiego, a idealami rodziny nie wykarmisz, bo jeszcze musi sie znalezc ktos kto za te idealy bedzie chcial płacić.

1

Wyluzuj... :)

13

Przecież jak ktoś idzie do pracy, jakiejkolwiek pracy to idzie do niej aby zarabiać pieniądze. Skoro Ty jesteś takim PASJONATEM to rób to w wolontariacie.

Programista to nie ksiądz, nie musi pracować z powołania (choć z tymi drugimi to różnie bywa :D).

2

@GN: Lepiej bym tego nie ujął, co oczywiście nie oznacza, że praca ma nie dawać pracownikowi satysfakcji. Niemniej jednak jest to praca i wykonuje się ją głównie dla pieniędzy. W ogóle uważam, że należy odczarować zawód programisty jako ten, który przedstawia się w samych superlatywach. Ileż to razy miałem ochotę zostawić to wszystko, ten cały kod, zgłoszenia na bugu, ratowanie świata po raz kolejny etc... i wyjechać w Bieszczady. :-)

Zawód jak zawód: robisz żeby mieć za co żyć i tyle, a z pasji to se mogę w domu projekt robić, do którego nikt mnie nie zmusza, gdzie nie gonią mnie terminy, z którym robię co mi się podoba.

2

oczywiście, że kasa może być motywatorem do rozwoju, robisz pierwsze projekty-zarabiasz, widzisz, że twoja nauka przynosi efekty, twoje projekty są w internecie (to też jakaś tam satysfakcja) to uczysz się dalej nowych rzeczy pod rynek, mam wrażenie, że "pasjonaci" mają skłonność do uczenia się na zapas, co czasami rodzi frustracje (umiem tak dużo, a płacą mi to samo co gościowi który umie mniej i tylko się doucza jak trzeba)

0

Jemu chyba chodzi o tych gości co się pchają w technologie korporacyjne bo tam jest kasa i poważne projekty zamiast w PHP, bo ten jest uważany za taki w którym mało się zarabia. Poza tym jest młody, skoro chodzi do technikum to jeszcze nie czas na pracę ale dobry czas żeby się uczyć, skąd wiecie że chodzi o jakieś ideały czy nawet wolontariat? A jeżeli nawet, to jego sprawa, utrzymywać się można z innej pracy.

Jakiś czas temu też zresztą rozmawiałem ze swoim kolegą, który też miał styczność z programowaniem, tylko że działał w JAVA EE zamiast w PHP i prawdę mówiąc doszedłem do ciekawych wniosków. Niektórym za nic nie da się przetłumaczyć że można pracować za mniejsze pieniądze w czymś innym, może nie na poważniejszych projektach ale może na tych mniejszych, bo nie liczy się nic poza pracą w korporacji.

6

A boli Cię to że się z Ciebie śmieją? Czy to cokolwiek zmienia? Z moich obserwacji im ktoś ma mniejsze pojęcie o branży, tym bardziej się śmieje. Nowa osoba wjedzie w C#, będzie gadać że Java to syf, a PHP to g**no. Wejdzie w PHP, to java jest stara i wywlekła, a C# jest od microshitu. Jeszcze inny będzie gadał że tylko kotlin i scala bo to przyszłość i nie ma co się pchać w starocie. A jak spojrzysz na takich co piszą osoby posiadające 5 czy więcej lat doświadczenia, widzieli te wszystkie języki chociaż pobieżnie, to jakoś wcale nie trąbią że jeden czy drugi jest zły. Oni rozwiązują na codzień prawdziwe problemy zamiast tworzyć wyimaginowane.

Lepiej pisać w PHP za mniejsze pieniądze i czerpać z tego radość niż męczyć się za lepszą kasę w korpo w języku którym się nie lubi. Za parę lat nie będziesz utrzymywał kontaktu z tymi ludźmi, więc polecam wyluzować. Rób co lubisz robić i ciesz się życiem.

1
Cuckoo napisał(a):

Denerwują mnie takie ameby, które idą w programowanie tylko dlatego, że może być z tego dużo hajsu

No to jesteś zdenerwowany - zaparz sobie melisę :D

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0