Jak podejść do tematu? [konkretny tragiczny przypadek]

0

Witajcie,

Potrzebuję informacji, jakich narzędzi / języków użyć do stworzenia 2 projektów. Chcę rozpocząć przygodę z programowaniem właśnie w celu ich stworzenia. Choć może się okazać, że wystarczą tu jakieś proste narzędzia, to programowania i tak z chęcią się nauczę. Nie planuję żadnej kariery w tej dziedzinie, bardziej zależy mi na tym, aby w przyszłości swobodnie i we własnym zakresie automatyzować swoje zadania w pracy.

Część założeń na pewno można utworzyć w Excelu, ale być może potrzeba czegoś więcej, czegoś, co na przyszłość będzie lepsze do automatyzacji zadań, uczyni projekty ciekawsze wizualnie itp.
Zależy mi na tym, żeby te projekty działały do końca roku (jak przekroczy to trudno, nikt mnie nie goni).
Poniżej założenia.

  1. Założenia pierwszego projektu:

    • mając konkretne dane w Excelu (obecnie dla kilku tys. obiektów, ale obiektów ciągle przybywa): należałoby przypisać poziomy, przez jakie przechodzą poszczególne dane z terminami (ale nie tak, żeby się wyświetlało jak wykres Gantta, tylko na jednej osi czasu - terminy na poszczególne poziomy są bowiem zawsze takie same i trzeba np. wykazywać, że zostają one przekroczone) - czyli 1 oś czasu dla 1 obiektu i gdy przekracza, wyświetlają się alerty
    • edycja wszystkich danych, dodawanie komentarzy
    • w razie zlikwidowania obiektu zakończenie osi czasu
    • generowanie raportów
    • generowanie plików do druku z konkretnym układem danych
    • wyszukiwarka
    • w przyszłości dodawanie nowych funkcji itp.
  2. Założenia drugiego projektu:

    • aby wgrywać zewnętrzne pliki, zaznaczać konkretne wartości i paroma kliknięciami tworzyć nową zawartość, tu chodzi o konkretne powtarzalne czasochłonne czynności tylko za każdym razem z różnymi danymi, np. mamy 3 obiekty, do których trzeba przypisać konkretne kwoty z konkretnych faktur + zawsze proporcjonalny podział pozostałych faktur; żeby na wgranym pliku móc zaznaczyć te wartości, połączyć z proporcjonalnym podziałem i wygenerować kwoty dla 3 obiektów paroma kliknięciami

Sorry, że tak głupio to opisuję.
Proszę Was o podpowiedzi, czego konkretnie się zacząć uczyć, żeby je wykonać?

Zastanawiam się, czy nie jest to w istocie bardzo proste do wykonania. Dodam, że w pracy nie ma żadnego wsparcia informatycznego, dlatego sprawdzam na piechotę (tj. w zeszycie :D) przekroczenia terminów przy kilku tys. obiektów, brakuje możliwości generowania raportów dla szefa i też trzeba sklejać dane na piechotę itd. itd...
Czas wziąć sprawy we własne ręce, żeby zadania zajmujące kilka tygodni móc robić w kilka minut :)

Pozdrawiam

1

Jak nie masz żadnego doświadczenia w programowaniu to będzie Ci ciezko ogarnąć na tyle wszytko pokolei zeby to zrobić samemu zwłaszcza jak potrzebujesz to tylko na te projekty. Polecam wziąć jakiegos freelancera do roboty i to na klepie. Jak się bardzo uprzesz t o spróbuj użyć czegoś w rodzaju https://www.radzen.com/ lub jak macie office 365 w firmie to powerapps lub jakiegs innego narzędzia low code

0

@UglyMan: jasne, rozumiem, ale mam w tej firmie lojalkę na długie lata, więc akurat czas tak nie gra roli. A co tak teoretycznie byłoby po kolei do ogarnięcia?

0

Baza danych z sql. I cos do robienia aplikacji np ten radzen albob js html i CSS. Plus jakis backend np python albo zamiast tego jakies delphi

1
UglyMan napisał(a):

Jak nie masz żadnego doświadczenia w programowaniu to będzie Ci ciezko ogarnąć ...

Dodał bym, ciągniecie wdrożenia z pozycji pracownika (a nie zarządu) to ma "plusy ujemne" ...
Np często konstytuuje prowizorkę, ma źle określone środki ciężkości itd Odciąga często na wieki wieków amen wdrożenie systemu zintegrowanego (powyzej Kolega myśli kategoriami plików)

jest niewyobrażalne zrobienie czegoś naprawdę wartościowego dla firmy, bez mocnego rzeczywistego błogosławieństwa z zarządu.

Uprzedzam narzekanie na "górę"
Pracuję dla przedstawiciela prześmiewanych na 4p branż, prosty człowiek, wie, że się nie zna, ale wie, ze można takich wynająć. Osiągamy tu wiele więcej, niż w firmach zarządzanych przez absolwentów najlepszych szkól biznesowych

Między innymi gość wie, że "lokalny guru excella" to nie przyjaciel, a długofalowy wróg

0

@AnyKtokolwiek: pełna zgoda, niestety system zintegrowany nigdy tam wdrożony nie będzie (moje marzenie), dlatego pozostają alternatywy. Nie chcę się wypowiadać, co to za miejsce, ale naprawdę nie ma szans na informatyzację :)

1

Jeśli swoją pracę nazywasz "tragicznym przypadkiem", to dlaczego jej nie zmienisz?

0

@AnyKtokolwiek: no piszę, że lojalka jest (przy zwolnieniu się trzeba oddać dużo kasy). Mogę dopóki nie wygaśnie nie robić tam zupełnie nic, ale wolę się rozwijać we własnym zakresie i może takie projekty zacząć, podejrzewam, że dla treningu to trzeba coś prostszego :) A przez parę lat chyba można się trochę nauczyć?

1

A przez parę lat chyba można się trochę nauczyć?

Uczenie się jako singiel w toksycznym wdrożeniu? Bez code review ("coś w tym stylu"), dyskusji o dobrych praktykach ? Bez jako-tako zdrowych relacji z tzw "biznesem" ?

To można wyrosnąć najwyżej na miszcza klikania w Delhi (wielu, wielu bogów "sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem" w latach już odchodzących).
Nauczysz się 30-40% dobrych rzeczy (znajomość rdzenia języka) i 70-60% antywzorców

0

@AnyKtokolwiek: No oczywiście mogę sobie iść na kolejne studia na te parę lat skoro i tak tracę czas

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0